Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183079 miejsce

Niechciana umowa telefoniczna – sprawdź, co podpisujesz

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-09-26 17:54

– Abonenci telefonów stacjonarnych powinni uważać przy odbiorze awizo na poczcie. Sama się przekonałam, że zwykły podpis może oznaczać zgodę na zawarcie umowy z siecią Tele 2 – mówi pani Urszula z Krakowa.

Rys. Marek Stawowczyk Jakiś czas temu odebrała kilka przesyłek awizowanych na poczcie. Nie sprawdzała co zawierają. Zrobiła to dopiero w domu. Tam właśnie przekonała się, że podpisała umowę na usługi Tele 2.

Niechciana umowa

– Nie wiem, o co chodzi. Przesyłka zawiera cały komplet dokumentów i wyjaśnienie, że właśnie jestem ?szczęśliwą? właścicielką preselekcji Tele 2.

Tymczasem żadnej umowy nie chciałam z nikim zawierać, a już na pewno z Tele 2, o którym niewiele wiem. Poza tym prawie nie korzystam z telefonu stacjonarnego tylko używam komórki. Jak można w ten sposób zmuszać ludzi do zawierania umów? O niczym ich nie informując, nie pytając czy chcą takiej umowy. Przecież tym sposobem umowy i faktury można wypisywać na podstawie książki telefonicznej – denerwuje się kobieta.

Wiedzą co podpisują?

Spółka Tele 2 informuje na swojej stronie internetowej, że oferuje najtańsze połączenia telefoniczne. Stara się pozyskać nowych klientów, a konsultanci oferują usługi Tele 2 wszystkim posiadaczom telefonów stacjonarnych.

– Absolutnie nie jest to jednak tak, jak opisała Czytelniczka. Nikogo nie zmuszamy do podpisania umowy. Nasi konsultanci dzwonią do potencjalnych nabywców i informują o ofercie, dokładnie wszystko tłumaczą. Dopiero w przypadku słownej zgody, klient otrzymuje przekaz pocztowy. Jest to duża biała kartka formatu A4 z wyraźnym logo Tele 2 i dokładnymi warunkami umowy z czytelną informacją, że chodzi o podpisanie zlecenia preselekcji – informuje Karol Wieczorek, rzecznik prasowy Tele 2. – Dokumenty wysyłane są wyłącznie w przypadku zgody klienta, nie jest więc możliwe, aby interweniująca Czytelniczka nic nie wiedziała o sprawie. Skąd nasi konsultanci mieliby wszystkie jej dane typu adres, pesel itd. Zresztą tego typu rozmowy są nagrywane więc łatwo można wszystko sprawdzić – podkreśla rzecznik.

To nie nasza wina

– W dalszym ciągu uważam, że to nie w porządku. Nie powinno się zawierać umów w taki sposób. Przecież na poczcie odbiera się innego typu przesyłki. Nikt nie jest przyzwyczajony, że tak po prostu przy okienku, jednym podpisem zawrze jakąś umowę. Co na to poczta, za pośrednictwem której zawarłam umowę? I co teraz mam zrobić z samą umową? Na pewno nie da się jej ot tak po prostu rozwiązać – nie ustępuje pani Urszula.

Poczta, która jedynie wykonuje usługę dla Tele 2 nie ponosi odpowiedzialności za sposób i tryb zawierania umowy.

– Sprawa jest nam oczywiście znana, ponieważ docierały do nas sygnały od klientów – zaznacza Bartłomiej Kierzkowski, regionalny rzecznik poczty. – Nie wiemy, ile osób może mieć podobny problem. Odpowiadamy tylko za doręczenie przesyłki a nasi pracownicy nie mają wglądu do tego, co się w przesyłkach znajduje. Klienci dostają natomiast przesyłki do rąk własnych, kurierem poczty.

Proste rozwiązanie

Rzecznik Tele 2 podkreśla, że nikt nie musi korzystać z usług Tele 2 jeżeli nie chce, lub twierdzi, że nie zrozumiał zasad ustnej umowy. – Obowiązuje ścisła procedura zarówno tego, w jaki sposób z nowym klientem zostaje podpisana umowa, jak i sposobu jej rozwiązania – podkreśla Karol Wieczorek. – Trzeba z umowy zrezygnować w odpowiednim czasie.

– Sądzę, że jeżeli ktoś podpisał podobną umowę, a nie chciał korzystać z usług Tele 2 lub został źle przez jej konsultanta poinformowany, to nawet po upływie przepisowego terminu może rozwiązać umowę z Tele 2. Wynika to zarówno z przepsiów prawa cywilnego, jak i z przepisów konsumenckich. Jeżeli Czytelniczka będzie miała problem z rozwiązaniem umowy, zapraszamy do nas – radzi Bartosz Kosmala z Federacji Konsumentów.

(mst)


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tele dwa piszemy łącznie *Tele2*, bez spacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie się wydaje, że sprawdzanie w państwie cywilizowanym jest zbędne. Owszem, w sytuacji pojedynczej, indywidualnej umowy, ale nie w przypadku zbiorowego klienta. To po to mamy państwo, policję, federacje konsumentów, aby wielka firma u nich otrzymała zezwolenie na posługiwanie się zatwierdzoną umową zgodną z podstawowymi zasadami współżycia społecznego - prawo i uczciwość. Kto popiera moje zdanie? Prokuratura powinna zająć się sprawą, a nie my sprawdzaniem umowy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wobec znikomej wśród społeczeństwa znajomości nawet nie samego prawa, ale jedynie ogólnych zasad, wszelkiego autoramentu "firmy" żerują sobie swobodnie. nie obawiając się jakiegokolwiek zagrożenia... Paranoja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.