Facebook Google+ Twitter

Nieco inaczej o "polskości"

W natłoku informacji o walkach Polaków o tytuł największego patrioty na ulicach Warszawy, warto przypomnieć, skąd w nas tyle dumy narodowej.

Aby lepiej zrozumieć naszą Polską naturę, musimy cofnąć się w bardzo, bardzo odległe czasy. Musimy cofnąć się do samego początku czasów, bo to właśnie wtedy rozpoczyna się historia polskości, Polaków i ich unikalnego charakteru.

Na początku nie było nic. Potem stworzono ziemię, potem góry i morza, a potem zwierzęta, dinozaury i ludzi. Ósmego dnia, kiedy dobry Bóg już miał nadzieję odpocząć, zobaczył, że wśród dobra, które stworzył, czegoś brakuje. Długo przyglądał się światu, stworzonej naturze i istotom ludzkim, ale zupełnie nie potrafił zrozumieć, dlaczego stworzony przez niego świat, nie działa tak jak sobie wyobrażał. "Jeżeli świat będzie idealny, to nie będzie światem, tylko rajem" - pomyślał po dłuższej chwili rozważania.

Cóż to w końcu za raj, gdzie tygrys brata się z koźlęciem, a ludzie są dobrzy dla siebie i całe dnie odpoczywają w rajskim ogrodzie? Pan Bóg postanowił zmienić oblicze świata, tak aby mniej przypominało raj, a nieco bardziej świat, który sobie wyobrażał. Oto wpadł na szatański pomysł i na ziemię sprowadził diabła. Choć diabeł okropnie się wzbraniał, bo na ziemi, za sprawą żyjących tam ludzi było nudno, to jednak musiał ulec woli bożej i pod postacią węża pojawił się w raju.

Bóg długo przyglądał się wszystkiemu, ale mimo starań szatana przy drzewie poznania dobrego i złego nie kręcił się żaden człowiek. Dopiero wtedy Stwórca zrozumiał swój błąd. Problemem nie była doskonałość raju, ale niedoskonałość człowieka.

I tak ósmego dnia Pan Bóg postanowił stworzyć dodatkową istotę. Nie było to zadanie łatwe, bo istota ta miałaby przypominać człowieka, choć od ludzi znacznie się różnić. Miała posiadać w sobie wszystkie te cechy, których pozostali stworzeni ludzie nie potrafili rozwinąć mimo boskiej interwencji. Miała to być istota: zazdrosna, choć o romantycznej duszy, pazerna, ale skora do żalu, kłótliwa, choć posiadająca poczucie sprawiedliwości, a zarazem naiwna, choć waleczna. I tak w raju pojawił się Polak.

Być może nikt z pozostałych mieszkańców raju nie zauważyłby Polaka, gdyby nie fakt, że pierwsze co się pojawiło wraz z nim, to wysokie betonowe ogrodzenie wokół drzewa poznania dobrego i złego. "Skoro ja nie mogę zjeść jabłka z tego drzewa, to nikt nie zje!" - to usłyszeli zdziwieni mieszkańcy raju, gdy zastanawiali się czym jest ten betonowy twór, którego nigdy wcześniej nie widzieli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.