Facebook Google+ Twitter

"Niedobra książka". Czyżby autoironia? Wywiad z Robertem Suligą

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-04-01 13:44

Mini wywiad z Robertem Suligą, częstochowskim poetą, o jego nowej książce oraz trudnościach jakie spotykają młodych artystów. Robert Suliga zadebiutował tomikiem poezji "Bez tytułu" w 2010, "Niedobra książka" ukaże się pod koniec kwietnia.

Czym zajmowałeś się od czasu wydania Twojej ostatniej książki?
Właściwie od razu zabrałem się za pisanie. Nad „Niedobrą książką” – bo taki będzie tytuł, pracowałem prawie dwa lata, wielokrotnie ją zmieniałem i w końcu mogę uznać, że jest dopracowana do takiego stopnia, który mnie satysfakcjonuje.

„Niedobrą książkę” czytelnik powinien traktować jako kontynuację, dopełnienie „Bez tytułu”, czy będzie to autonomiczne dzieło?
Zarówno tematyka, jak i forma książki będą inne niż poprzednim razem. W „Niedobrej książce” oprócz poezji, znajdzie się także kilka krótkich opowiadań. Wszystkie historie które opisałem są prawdziwe, mógłbym je nazwać swoją transcendentalną podróż sprzed kilku lat.

Każde kolejne opowiadanie czy wiersz odpowiada jakiemuś dłuższemu, lub krótszemu momentowi w moim życiu. W swojej nowej książce chciałem pokazać, że każdą chwilę da się bezpowrotnie zatrzymać, obrazując za pomocą pióra wydarzenia w niej zawarte.

Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość, realizujesz już kolejne pomysły czy skupiasz się na razie wyłącznie na promocji „Niedobrej Książki”?
W wakacje planuję skupić się na swojej pierwszej powieści. Długo dojrzewałem do tego pomysłu, tematyka której chce się podjąć będzie ode mnie wymagała bardzo dużo zaangażowania i determinacji.

Zanim zacznę pisać, będę musiał przygotować się merytorycznie, przeczytać dużo fachowej literatury dotyczącej realiów wojennych, oraz biologii i anatomii człowieka. Nie chcę na razie zdradzać szczegółów, powiem tylko że będzie to powieść kryminalna, osadzona w realiach II wojny światowej.

Można więc powiedzieć że „Niedobra książka” była dla Ciebie pomostem między poezją, a prozą.
Dokładnie, pozwoliła mi sprawdzić się w dłuższej formie, nabrałem pewności siebie, to na pewno pomoże mi w trakcie pisania powieści.

Zarówno pierwszą, jak i drugą książkę wydałeś na własną rękę. Dlaczego młodym poetom tak trudno zaistnieć na rynku wydawniczym ?
Wydawanie na własną rękę ma wiele zalet. Jedną z nich jest całkowita kontrola nad swoją książką, można w niej zawrzeć co się chce i nadać jej dowolną formę. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy młody pisarz marzy aby jakieś wydawnictwo pomogło mu wejść na rynek.

Wybić się jest bardzo trudno, i to z rozmaitych powodów. W tej chwili, najprostszą drogą do „kariery” jest wygranie prestiżowego konkursu poetyckiego, w którym nagrodę stanowi profesjonalne wydanie własnego tomiku lub pieniądze wystarczające na wydrukowanie kilkuset egzemplarzy własnej książki. Trudność polega na tym, że wszystko jest w rękach jury, trzeba trafić w ich gust, który bywa bardzo specyficzny.

Kilka razy zwyciężyłeś w takich konkursach..
Nie do końca. Sukcesy odnosiłem w rozmaitych przeglądach poetyckich, to zupełnie coś innego, ponieważ ich ranga nie jest zbyt wysoka. Zdarza się, że wysyłam swoje teksty na prestiżowe konkursy, np. ten im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, ale na razie bez rezultatu.

Rozmawiał Kamil Morawiec
(Kamil Morawiec)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.