Facebook Google+ Twitter

Niedoceniona dynia

Współautorzy: Barbara Podgórska

Dynia, bania, korbol, korbolik, korb, korbas, tykwa - różne nazwy tej samej rośliny, a popularnie mówiąc warzywa, gdyż o nim chcę pisać, bez wnikania w botanikę.

 / Fot. Barbara PodgórskaWarzywa, którego właściwości odżywcze i zdrowotne są nie do przecenienia, a mimo to ono same, jakoś doceniane nie jest.

Wybitny poeta, ksiądz Jerzy Szymik w rozmowie z Aliną Petrową-Wasilewicz, w książce Jak Ślązak z Bułgarem, czyli patchwork prowincjonalny, wspomina potrawy dzieciństwa: "Bardzo lubiliśmy w rodzinie kompot z dyni, a także zupę dyniową". Kiedy zapytaliśmy księdza profesora o przepis na tę śląską „baniówę”, wykręcił się, podając telefon do swej mamy.

Natomiast Alina Petrowa-Wasilewicz rozmarzyła się zupełnie: "U nas duże kawały dyni piecze się, najlepiej w piecu drzewnym, a gdy miąższ całkiem zmięknie, posypuje cukrem i siekanymi orzechami. Pyszny deser." - No, i masz, babo, placek! - skąd my weźmiemy teraz ten niezbędny piec drzewny. Ale skoro już jesteśmy przy plackach, czyli jak się teraz powszechnie i banalnie mówi, ciastach (u nas w domu powiadało się: placek), to z dynią są przepyszne. Dynie można dodawać do ciasta, które ładnie podbarwia wypieki na żółto, zamiast szafranu, czy jakiegoś innego barwnika, można na wierzch ciasta nakładać, czy to kawałki dyni z syropu cukrowego (niczym ananas), czy starty miąższ z dodatkami, czy wreszcie dżem dyniowy.

Zastosowanie kulinarne dyni nie kończy się bowiem wcale na owej znanej i pysznej zupie, rodzajem gęstej bryjki na mleku z dodatkiem makaronu, ryżu, zacierek, kaszy czy manny, z ziemniakami czy grzaneczkami, słowem: z czym kto lubi. Nie kończy się na tym dość kwaśnym kompocie w słoikach, po śląsku: w krauzach, przygotowanym na zimę, z dużym dodatkiem goździków.

Z dyni można gotować wspaniale jarzynki, podawać ją à la szparagi z tartą, zrumienioną bułeczką i roztopionym masełkiem, w sosie białym, z kwasem ogórkowym, z papryką w śmietanie. Znakomicie smakuje w sałatkach, na przykład w „złocistej” z ryżem i curry, w postaci różnorodnych zapiekanek, potrawek z mięsem, racuszków, jako dynia nadziewana różnorodnymi farszami. A na niecodzienny deser możemy natomiast podać budyń z dyni, albo mus dyniowo-jabłkowy, dyniową paję, dynię po gruzińsku nadziewaną ryżem z siekanymi jabłkami, śliwkami, rodzynkami, stopionym masłem, cukrem i szczyptą cynamonu. Zaś na zimę naszykujmy sobie słodko-kwaśne aromatyczne marynaty, powidełka, konfitury, przeciery, i... uwaga, uwaga alkoholową nalewkę z dyni.

Narobiwszy sobie i innym - jak nieskromnie mniemam - oskomy, zmykam z portalu, pozostawiając przepis na dyniową potrawkę z orzechami.

1 kg dyni; 2- 3 cebule, 2 łyżki masła; 1 szklanka łuskanych orzechów włoskich, pół szklanki suszonych śliwek bez pestek, pół łyżeczki pudru cynamonowego, 3-4 goździki, sól; natka pietruszki.

Dynię umyć, pokroić na poręczne cząstki, oczyścić z włókien i pestek, obrać ze skorki. Miąższ pokroić w kostkę, wrzucić do rondla, zalać odrobiną wody, gotować na słabym ogniu, do miękkości. Śliwki namoczyć, osączyć, pokrajać w paski. Cebule obrać, drobno posiekać w kosteczkę, zeszklić na roztopionym maśle. Dorzucić paseczki śliwek oraz posiekane orzechy. Wlać nieco wody, lekko osolić, poddusić pod przykryciem. Ugotowaną dynię odcedzić, przełożyć do cebuli z dodatkami, oprószyć cynamonem i rozkruszonymi goździkami. Dusić jeszcze przez kilka minut. Rozłożyć na talerze, posypać drobniutko posiekaną natką pietruszki. Można oczywiście poeksperymentować z innym orzechami: laskowymi, brazylijskimi, nerkowca albo fistaszkami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.