Facebook Google+ Twitter

Niedokończony raptularz Remarque'a spisany "Na Ziemi Obiecanej"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-12-23 22:20

W Polsce hasło: "Ziemia Obiecana" kojarzy się nam z ekranizacją powieści Władysława Reymonta w reżyserii Andrzeja Wajdy. Tymczasem dla Erich Maria Rermarque'a wiązało się ono z Nowym Jorkiem w Ameryce, gdzie emigrował uciekając z Niemiec.

 / Fot. Okładka książki / Fot. W24Na rok przed swoją śmiercią Erich Maria Rermarque rozpoczął pisać powieść "Na ziemi obiecanej". Właściwiej będzie nazwać to dzieło książką, a jeszcze bezpieczniej, osobistym raptularzem. Opowiada ona bowiem głównie o losach żydowskich uchodźców z hitlerowskich Niemiec za Oceanem. Po kwarantannie na Ellis Island, emigranci zyskiwali szansę na nowe życie. Pisarz miał szczęście, bo przeszedł gęste sito badań, pytań i został zakwalifikowany do zejścia na ląd w Nowym Jorku.

Bohaterem "Na ziemi obiecanej" jest typowo aryjski Niemiec, antyfaszysta. Poszukiwany przez nazistów 34-letni dziennikarz Ludwig Sommer usiłował skryć się przed hitlerowskim reżimem gdzieś w Europie, a gdy mu się to nie udało, przepłynął Ocean i przybił do nabrzeża w Nowym Jorku. Jest posiadaczem paszportu na nazwisko zmarłego we Francji człowieka. W Stanach Zjednoczonych, postać stanowiąca porte parole autora, ma oddanego sobie przyjaciela, z którym się poznał w jednym z europejskich obozów dla internowanych. Dzięki Robertowi Hirschowi Sommer otrzymuje pracę u wziętego marszanda. Stały kontakt z dziełami sztuki mistrzów malarstwa i rzeźby nie pozwala jednak Ludwigowi zapomnieć o wojennych koszmarach. Nie jest to jedyny wątek, ale na tyle wyrazisty, że daje czytelnikowi pojęcie o tym, jaką traumę musiał przeżywać prześladowany przez nieludzki reżim człowiek z żydowskim paszportem.

Postać Ludwiga Sommera jest porte parole pisarza, który sam przecież był zdeklarowanym wrogiem nazizmu. On odważył się walczyć piórem z przywódcami narodowosocjalistycznego NSDAP. Wcześniej autor w swoim bestsellerze "Na Zachodzie bez zmian", poddawał w wątpliwość sens prowadzenia Wielkiej Wojny, więc nie mógł popierać agresywnych planów Hitlera wobec innych państw. Mimo woli, Erich Maria Rermarque stał się jednym z głównych wrogów narodowych socjalistów, a wszystkie jego utwory trafiły na płonące stosy książek, z upodobaniem filmowane przez operatorów filmowej kroniki propagandowej "Deutsche Wochenschau". Z opublikowanych przez wydawcę (Bellona) osobistych zapisków i notatek autora możemy się domyślić, jaki ostateczny kształt mogła by mieć powieść, gdyby autor "Łuku Triumfalnego" dotrwał do samego końca pracy pisarskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

soldier
  • soldier
  • 23.12.2011 23:31

Nic nie przebije "Na Zachodzie bez zmian"... Są w literaturze autorzy tylko jednej, doskonałej powieści i to jest właśnie taki przypadek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.12.2011 23:06

Sądzę, że dla wszystkich ludzi dobrej woli. Święta to okres pokoju i zawieszenia wszelkich sporów. Nie czas na kłótnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
7462
  • 7462
  • 23.12.2011 23:04

To dla Żydów czy dla Chrześcijan?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Czytelnik
  • Czytelnik
  • 23.12.2011 22:50

to gustowny i szlachetny prezent pod choinkę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.