Facebook Google+ Twitter

„Niedosyt jest lepszy niż przesyt” – Muchy w klubie Luka

19 listopada miasto Łódź odwiedził zespół Muchy, który, razem z grupą Hatifnats, dał świetny koncert na ich wspólnej trasie „Uważaj kochanie”.

Michał Pydo (wokalista Hatifnats) / Fot. Katarzyna MielczarekJako pierwsza na scenie pojawiła się warszawska formacja Hatifnats. To grające indie rockową muzykę trio nie ma na koncie jeszcze żadnego albumu, a mimo to posiada oddaną grupę słuchaczy. Występ należał do bardziej ekspresyjnych, muzycy nie szczędzili szaleńczych ruchów scenicznych. Dreszcze u słuchaczy mogła również wywołać nietuzinkowa barwa głosu wokalisty. Fani, którzy nie widzieli bezpośrednio sceny, mieli prawo sądzić, że w zespole śpiewa kobieta…

Grupa podczas 40 minutowego występu zaprezentowała utwory, dzięki którym udało jej się zaistnieć na alternatywnej scenie muzycznej: „Mathematix”, „Horses from Shellville”, czy „Waking in the dark”. Panowie zagrali też dużo kompozycji jeszcze niezatytułowanych, które ukażą się na debiutanckiej płycie grupy.

Michał Wiraszko (wokalista grupy Muchy) / Fot. Katarzyna MielczarekKilka minut po godz. 21 na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru. Muchy swój występ rozpoczęły od zagrania najnowszego singla „Państwa miasta”. Setlista składała się w dużej części (co nie powinno dziwić) z utworów pochodzących z pierwszego albumu grupy - z tej pozycji zabrakło jedynie piosenki „111”. Mogliśmy również usłyszeć dwie debiutanckie kompozycje, które jak zapowiedział Michał Wiraszko, znajdą się na drugiej płycie zespołu.

Publiczność bardzo ciepło przyjęła muzyków, o czym najdobitniej świadczy potrójny bis. W tym przypadku kwartet z Poznania przygotował dla fanów kilka niespodzianek. Jako pierwszy bis, grupa zaprezentowała własną interpretację utworu Andrzeja Zauchy „Byłaś serca biciem”. Na ponowne wezwanie publiczności panowie zagrali cover Mike’a Oldfield’a „Get to France”. Na zakończenie mogliśmy usłyszeć bardzo świeży, instrumentalny utwór grupy, do którego jeszcze nie powstał tekst.

Koncert, jak na zespół o niezbyt bogatym dorobku dyskograficznym, trwał dosyć długo, bo prawie 90 minut. Słowa wypowiedziane pod koniec przez Wiraszkę wydają się w tej sytuacji niedorzeczne: „Niedosyt jest lepszy niż przesyt”, bo raczej nie można mówić w tym przypadku o szczególnym niedosycie fanów. Grupa zaprezentowała się z jak najlepszej strony i udowodniła, że darmowe koncerty również mogą być dobre. Jedynym mankamentem tego występu było to, że mimo usilnego skandowania przez publiczność tytułu „Jane Fonda”, utwór nie zabrzmiał tego wieczoru. Pozostaje nam więc tylko czekać na kolejne odwiedziny tej poznańskiej kapeli, które jak powiedział wokalista, dojdą do skutku po wydaniu drugiej płyty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Miałam okazję być na gdyńskim koncercie much w te wakacje. Wierzę więc, że chłopaki dali czadu.

+ za rzeczową recenzję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.