Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9962 miejsce

Niedrygoś i Warzecha - poetyckie debiutantki. Takie jak Inne?

Współautorzy: Barbara Podgórska

"Czy pozostaną zagadkowym zjawiskiem, autorkami jednego tomiku, czy zaistnieją na mapie współczesnej poezji? Czy będą dalej pisać, czy ktoś je zauważy?”- pisze Jerzy Mazurek o debiutujących śląskich poetkach.

Okładka / Fot. Adam K. PodgórskiTo pytanie, postawione we wstępie do zbioru poetyckiego Aleksandry Niedrygoś i Małgorzaty Warzechy, jest czytelną aluzją do zgrabnego tytułu „Dziewczyny takie jak... Inne”, który staraniem Urzędu Miasta Ruda Śląska ukazał się niedawno.

Książeczka, autorstwa dwóch młodych rudzianek ma zgrabną formę dubletki. Z jednej strony prezentuje wybór utworów Aleksandry Niedrygoś, z drugiej Małgorzaty Warzechy. Można by zdawkowo, garstką gratulacji i komplementów przejść nad tym ważnym wydarzeniem w życiu dwudziestoletnich dopiero kobiet. Można by, ale nie wolno! Popisały się bowiem poezją nad wyraz dojrzałą. Liryczną, lekką, ulotną, ale stroniącą od potocznych, słów o miłości czy szczęściu, które jeśli nie zawierają prawdy i okruchu talentu, tchną czczą gadaniną. Aleksandra i Małgorzata, piszą oczywiście i o miłości, i o szczęściu, bo są dziewczynami takim jak... Inne. I piszą inaczej.

„... A ja leżę pod oknem i wachluję się zeszytem. Może, panie profesorze, uda mi się przeczytać życie i nie będę musiała płacić kary w bibliotece. Może przestudiuję śmierć i nie umrę” – rozważa Małgorzata, zamiast się uczyć. „piszę cyniczne piosenki, choć nie potrafię śpiewać. od pewnego czasu boję się przyznać przed sobą, że jestem szczęśliwa. szczęście zawsze wszystko słyszy i ucieka” – to z kolei wyznanie Aleksandry, nieuznającej wielkich liter.

Jak widać młody wiek nie jest przeszkodą w uprawianiu mądrej i ładnej zarazem poezji. Obie dziewczyny, takie jak "Inne", nie są nowicjuszkami. Zaliczyły z powodzeniem starty w wielu konkursach poetyckich, w rodzinnym mieście i gdzie indziej. Należą do Klubu Młodych Twórców „Otwarta Szuflada” funkcjonującego pod skrzydłami Jerzego Mazurka w Młodzieżowym Domu Kultury w Rudzie Śląskiej. Czy przyszłość wielka przed nimi? I poetyckie laury? Czy może kopniak Pegaza? Nie wiemy. Nie zna również odpowiedzi na pytania zacytowane na początku, ich opiekun duchowy, inspirator tomiku, ale oświadcza: „... jestem przekonany, że ta książeczka jest równie ważna dla nich, jaki dla nas – czytelników, odbiorców”.

Jurku! Też tak uważamy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.