Facebook Google+ Twitter

Niedziela - najtrudniejszy dzień bezdomnego

Pozamykane tanie bary, czytelnie, pustka na ulicach. Co nam pozostaje: szwendanie się, internet, hamburgery

Niedzielny poranek oznacza, ze nie ma gdzie kupić "normalnego" śniadania. Pozostaje hamburger i kawa. Zaczyna się uczucie pustki, nuda. pojawia się pytanie: co robić i czym się zająć?

Zaczynam myć szyby i idzie mi całkiem nieźle lecz niestety zaczyna padać co psuje zarobek. Mając w kieszeni parę złotych myślę by odwiedzić znajomego. Cóż... przypominam sobie, że byłem u niego dwa dni temu i nie mogę a nawet nie chcę mu się narzucać. Przecież ma własne życie i zapewne w poniedziałek Idzie do pracy. Wiem iż muszę się czymś zając, a jest dopiero godzina 11... zaczynam się szwendać... myśląc o wszystkim i o niczym. Nudzę się i tak spaceruje prawie pustymi ulicami bez celu.
Przychodzą mi do głowy rożne pomysły np. by "ukraść samochód " i sobie pojeździć? Wiem jednak, że to niemożliwie, bo jak narozrabiam, to trafię do więzienia i przestanę być wolnym człowiekiem.
Może pójść do kina? Szybko wracam na ziemie - przecież nie stać mnie na bilet. Powoli zaczynam myśleć o obiedzie. Co zjeść by było tanio i zdrowo. Rozważam różne opcje i w końcu mój wybór pada na zupę w barze dworcowym. Po obiedzie czas na strawę duchową - w dworcowym antykwariacie szukam czegoś ciekawego do poczytania. Niestety. Spaceruję po dworcu bawiąc się z moim szczurem, rozmawiam z innymi bezdomnymi. Czas jakoś leci, ale do wieczora jeszcze sporo czasu. Spoglądam na zegar jest przed 16, a więc zdążę jeszcze wykupić nockę w kawiarence internetowej.
Na dworze plucha, więc wsiadam w tramwaj jadę przed siebie myśląc o wszystkim i o niczym. Drzemię. Gdy wracam jest po 18 i myślę sobie "co mi tam, idę poderwać jakąś sklepową". Szybko odnajduję puste stoisko i nudzącą się sprzedawczynie. Uśmiecham się, pytam jak leci? Odwzajemnia uśmiechem. Pytam: nuda prawda? Odpowiada: - trochę. Mały ruch. Klientów jak na lekarstwo. Zauważyłem książkę, więc zagaduję: co czyta? Odpowiada że: romans. Uśmiecham się zaczynamy rozmawiać o literaturze, polecam jej Emanuela Kanta, a ściślej "Prolegomena" to jedyne co udało mi się przeczytać tego autora. Jest bardzo trudny - relacjonuję sprzedawczyni - ale jak się przebrnie...
Czasami zjawi się jakiś klient i wówczas przerywamy rozmowę. Czas płynie i w końcu niedziela ma się ku końcowi. Żegnam się z ekspedientką i idę do kawiarenki gdzie będę pisał kolejny artykuł dla Wiadomości24.
W duchu cieszę się, że mi się udało, że czuje się lepiej. Internet jest dobrą alternatywą dla nudy. "W życiu piękne są tylko chwile" jak śpiewał Rysiu.

Pozdrawiam Salvatore

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

(+) Zapomniałam o plusie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie przychodzi tu na myśl wiersz Z. Herberta (lekturę polecam powątpiewającym w autentyczność Autora)

Podróż do Krakowa

Jak tylko pociąg ruszył
zaczął wysoki brunet
i tak mówi do chłopca
z książką na kolanach
- kolega lubi czytać

- A lubię - odpowie tamten
czas szybciej leci
w domu zawsze robota
tu w oczy nikogo nie kole
-No pewnie macie racje
a co czytacie teraz

- Chłopów - odpowie tamten -
bardzo życiowa książka
tylko trochę za długa
i w sam raz na zimę

Wesele także czytałem
to jest właściwie sztuka
bardzo trudno zrozumieć
za dużo osób

Potop to co innego
czytasz i jakbyś widział
dobra - powiada - rzecz
prawie tak dobra jak kino

Hamlet - obcego autora
też bardzo zajmujący
tylko ten książkę duński
trochę za wielki mazgaj

tunel
ciemno w pociągu
rozmowa się nagle urwała
umilkł prawdziwy komentarz

na białych marginesach
ślad palców i ziemi
znaczony twardym paznokciem
zachwyt i potępienie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, wygląda na to, że tekst poszedł w świat bez wcześniejszej redakcji - a szkoda, gorzej się czyta. Treść jednakże - wciąż ciekawa.
Ten Kant był po to, żeby zaszpanować sprzedawczyni i/lub nam? Brzmi dość prowokacyjnie. I zastanawiam się, jak bardzo, Salvatore, jesteś oczytany, jaki masz gust, po jakie książki najchętniej sięgasz lub sięgałeś wcześniej i dlaczego właśnie po nie.
"Powiedz mi, co czytasz [i dlaczego], a powiem ci, kim jesteś" - takie moje zboczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł ciekawy, ale ilość byków zatrważająca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie że spędzasz produktywniej czas niż wielu ludzi dzisiaj;].

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajne. :) Plusik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.