Facebook Google+ Twitter

Niedziela Palmowa. Kilka słów o gałązkach palmowych

Kilka słów o roślinie, z której pochodziły gałązki rzucane do nogi Jezusa przez mieszkańców Jerozolimy.

Giotto, Wjazd do Jerozolimy, kaplica Scrovegnich / Fot. Wikipedia - prawa autorkie wygasłyJuż prawie dwa tysiące lat upłynęło od czasu, gdy Jezus wjechał na osiołku do Jerozolimy. „Lud wyszedł mu na spotkanie, słał pod nogi płaszcze i gałązki i wykrzykiwał: Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach!” Na pamiątkę tego wydarzenia w Kościele katolickim obchodzona jest Niedziela Palmowa, rozpoczynająca Wielki Tydzień, a jej tradycyjnym symbolem - palma wielkanocna. Jest to gałązka daktylowca lub w zastępstwie gałązka wierzbowa, malinowa, bukszpan, zależnie od miejscowego obyczaju przybrana kwiatami lub liśćmi. Zwyczaj święcenia palm, znany jest w Polsce od średniowiecza.

Kiedy byłam dzieckiem, babcia przygotowywała palmy, tłumacząc, że nie są one prawdziwe. Już wtedy nie lubiłam podróbek. Tata zawiózł mnie więc do Poznania, do palmiarni. Długo przeżywałam tę wizytę. Chciałam jednak zobaczyć palmy w ich naturalnym środowisku.

W szkole dowiedziałam się, że w Izraelu rośnie kilka tysięcy gatunków roślin z czego prawie połowa została tutaj wprowadzone na przestrzeni stuleci. To bogactwo flory znajduje uzasadnienie w położeniu tego zakątka świata, pomiędzy Azją i Afryką. Przemierzający
szlaki kupcy, podróżujący i pielgrzymi przywozili tu z sobą nasiona nowych roślin, które Daktylowiec / Fot. Wikimedia Commons – Stan Shebs udostępnia pracę jako własność publiczną.rozwijały się bardzo dobrze w sprzyjającym środowisku. Botanicy zwracają uwagę także na bliskość pustyni i Morza Śródziemnego oraz różnorodność stref klimatycznych. Daktylowiec
pojawił się tam około 5 może 6 tysięcy lat temu.

Popularnie nazywany palmą, Phoenix dactylifera L. jest gatunkiem rośliny z rodziny arekowatych. W stanie dzikim nie występuje. Pochodzi prawdopodobnie z Indii lub z regionu zatoki Perskiej. Rośnie w Afryce Północnej, na Saharze, od Atlantyku po Morze Czerwone, w południowo-zachodniej Azji aż do rzeki Indus. Jest też uprawiany na południu USA od XVI wieku i w Australii od XIX wieku. Najlepiej jednak rośnie między 15 a 30 stopniem szerokości geograficznej północnej.

Do tej pory nie udało mi się zwiedzić Ziemi Świętej, ale pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku pojechałyśmy z przyjaciółką do Tunezji. Tam przez kilka dni zajmowałam się wyłącznie daktylowcami, nie tylko fotografując wszystkie okoliczne osobniki, ale też wdając się w rozmowę z każdym Tunezyjczykiem, który chciał udzielać mi wyjaśnień. Przyjaciółka wykazała się anielską cierpliwością i zrozumieniem dla mojej pasji zgłębienia wiedzy na temat Phoenix dactylifera.

Jest ona typową rośliną oaz saharyjskich. Istnieje ponad 2600 odmian tej rośliny saharyjskich oaz . Patrząc na nią można by pomyśleć, że to drzewo, ale nic bardziej błędnego. Należy do Jednoliściennych, które nie zawierają drewna! Drzewo posiada pień, daktylowiec ma kłodzinę (rodzaj łodygi). Kłodzina przypomina pień, ale ma w środku włókna, a zamiast kory resztki dawnych liści. Jej średnica nie zwiększa się. Kłodzina jest zakończona pióropuszem liści. Osiągają one długość od 4 do 7 metrów. Na czubku znajduje się młody liść, który jest zwinięty jak źdźbło trawy. Liczne korzenie wrastają na głębokość 20 metrów, a czasem dużo głębiej w poszukiwaniu wody. W ciągu dnia, jedna roślina jest w stanie pobrać 500 litrów wody.
Daktylowiec jest rośliną wiatropylną dwupienną. Pewien Arab widząc, że ma do czynienia osobą nawiedzoną, chciał mnie namówić do założenia plantacji w Polsce. Przyniósł mi dwie rośliny. Musisz wsadzić samca i samiczkę, jak chcesz jeść daktyle ze swojego ogródka. Samiczka zacznie owocować po 10 latach. Nawet twoje wnuki będą mieć daktyle, bo daktylowiec żyje ponad 100 lat!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Pisząc artykuł, zadałam kilka pytań znajomemu, którego nigdy nie widziałam. Mieszka on od wielu lat w Tel Awiwie. Odpowiedź przyszła dziś rano. Oto ona:

"Wybacz, że Ci zawracam głowę. Pilnie potrzebuję informacji. Chodzi mi o gałązki palmowe. Czy są one symbolem Izraela? Czy na jakiejś monecie można znaleźć taką gałązkę? Czy są w Izraelu inne palmy oprócz daktylowców? Jakie znaczenie symboliczne ma daktylowiec? Znalazłam informację, że najlepsze daktyle pochodzą z Judei.
Czy istnieje w judaizmie jakiś odpowiednik Niedzieli Palmowej?
Serdecznie pozdrawiam,
Krystyna

Nie mam odpowiedzi na wszystkie pytania. Palma jest tradycyjnym drzewem, wspomnianym jeszcze w Starym Testamencie. Na budowie Świątyni w Jerozolimie, używano też drzewa palmowe. Palma reprezentuje silę, zwycięstwo, wielkość, wysokość. W Starym Testamencie powiedziane jest: Cadik katamar ifrach, co w wolnym przekładzie znaczy Sprawiedliwy będzie rósł i kwitł jak palma. Jutro będziemy świętować, noc sederową, święto Pesach, wyjście z Egiptu. W biblii wspomniane jest, że dachy namiotów, które budowali sobie synowie Izraela podczas ucieczki, były pokryte liśćmi i gałęziami palm. Są rożne rodzaje palm u nas, znane bardziej są daktylowce.
Monety jedno-szeklowe mają jedną stronę z gałęzią palmy. Też moneta 2-szeklowa jest z różnymi owocami i też daktylami. Wykopaliska też są pełne tych symboli. Nie mamy odpowiednika Niedzieli Palmowej, ale w Nowym Testamencie, o czym na pewno wiesz, palma jest wielokrotnie wspomniana.
Na zakończenie, za oknem u mnie rośnie palma. Była maleńka, a teraz dochodzi już do drugiego piętra.
Pozdrawiam"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam te palmy daktylowe, rosną też na Wyspach Kanaryjskich. Jak zawsze ciekawy tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję bardzo za informację. Spróbuję znaleźć w Krakowie takie laboratorium:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
5601
  • 5601
  • 16.04.2011 22:07

Można stare zdjęcia zeskanować, można też stare klisze przegrać na płytki.
Znam osobę , która robi tylko zdjęcia na kliszach filmowych, przegrywają jej je na płytki w laboratorium fotograficznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie miałam jeszcze wtedy aparatu cyfrowego. Mam dużo zdjęć "papierowych" z różnych podróży :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
9877
  • 9877
  • 16.04.2011 21:18

Jaka szkoda, że nie załączono do artykułu tych zdjęć o których pisze autorka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.