Facebook Google+ Twitter

Niejedno znaczenie "Pierogów"

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-06-23 16:20

"Bo do pierogów możesz dodać wszystko, co lubisz, jak czegoś nie lubisz to to wyrzucasz, albo tego po prostu nie dodajesz... tak jak z siebie wyrzucasz to, co ci się nie podoba...". Czy spodziewałeś/aś się takiej interpretacji? Przeczytaj.

 / Fot. PlakatJeżdżę po świecie, ze świadomością braku zbyt wielu atrakcji we własnym mieście, czyli Gryfinie. Jednak jeśli chodzi o stronę kulturowo-rozrywkową, która zdecydowanie jest stroną reprezentatywną miasta, stoimy na wysokim poziomie. Oprócz chyba znanego wszystkim miłośnikom podróży festiwalu 'Włóczykij', który niewątpliwie w niedługim czasie będzie rozpoznawany na arenie międzynarodowej (gdyż staram się obecnie o przyjazd mojego niedawnego gospodarza z Barcelony, który mógłby zrelacjonować wyprawę do krajów bliskiego wschodu), możemy się również pochwalić nie tylko organizacją przez Gryfiński Dom Kultury dużego, ogólnopolskiego (jak i po części międzynarodowego) Festiwalu - Intymnych Form Artystycznych (FIFA) jak również wielce utalentowanym młodym teatrem o nazwie Uhuru.
Owy teatr zaprezentował w Młodzieżowym Domu Kultury spektakl pt. "Pierogi". Spodziewać się można było wiele, tym bardziej, że uczestnicy nie występują jedynie na deskach teatru naszego miasta.

O spektaklu mówi się, iż jest to próba określenia i uchwycenia specyfiki czasów, w których żyjemy oraz stosunku młodych ludzi do tak zwanych 'odwiecznych prawd', tradycji i wiary.
Faktycznie takie było przesłanie i zamierzenie. Początek niezapowiadający tematu sztuki, a nie czytając informacji o "Pierogach" nie można nic wywnioskować. Po zastosowanym rodzaju języka bardziej można byłoby się spodziewać śmiesznej komedii aniżeli skłaniającej do refleksji farsy.
Akcja rozkręca się na dobre, gdy dołącza reszta bohaterów, wtedy pierwszy raz słyszymy o pierogach i dowiadujemy się o głębszym znaczeniu tego słowa w sztuce, a po trafnym stwierdzeniu głównej aktorki wiemy już wszystko,

'Bo do pierogów możesz dodać wszystko, co lubisz, jak czegoś nie lubisz to to wyrzucasz, albo tego po prostu nie dodajesz... tak jak z siebie wyrzucasz to, co ci się nie podoba...',

żyjemy w świecie, w którym każdy człowiek może decydować za siebie, o sprawach moralnych, moralno-religijnych. Decyzja chce, czy nie chce wierzyć należy jedynie do niego samego, jednak w obrębie działającego programu społecznego wciskającego masę bredni, który jest tak zaprogramowany by działać zgodnie z utworzonymi wiele lat wcześniej normami ideologicznymi, obyczajowymi i moralnymi nie jest już to takie proste. Śmiało można stwierdzić, że ten spektakl to coś w rodzaju agnostycyzmu poznawczego. Człowiek całe życie próbuje zgłębiać idee Boga, jednak nie jest w stanie w pełni udowodnić Jego istnienia, jednak opuszczając metafizyczne rozważania, a skupiając się bardziej na etycznej stronie tej kwestii, program społeczny nie ma prawa ingerować w zachowania innej jednostki społecznej. Korzystając z maksymy Immanuela Kanta: 'Postępuj tak, jak chciałbyś, by wszyscy postępowali'.

Kończąc wywód o spektaklu i lekko wyróżniony temat obrazu świata, jednym zdaniem chciałbym to zamknąć. Spektakl "Pierogi" jak napisałem, jest farsą skłaniającą do refleksji, spektaklem o wolności. Rzecz naprawdę warta zobaczenia, bez słodzenia, szczerze polecam!

Autor: Karol Klimczak
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie moje-wlasne-dasein.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Pierogi powstały prawdopodobnie w Chinach, i stamtąd wyszły w świat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko chińska? A to ciekawe. A ja myślałam, że narodową potrawą Chińczyków jest ryż. No cóż. Człowiek bywa omylny i fajnie jest, gdy ma odwagę przyznać się do pomyłki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pierogi to nie nasza narodowa potrawa, tylko chińska ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli pierogi to nie tylko nasza narodowa potrawa. Gości ona, jak przypuszczam, na stołach całego współczesnego świata. No, może z drobnym wyjątkiem, dotyczącym tzw. "plemion prymitywnych", choć nie jestem tego tak do końca pewna.
Pozdrawiam autora "Pierogów".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.