Facebook Google+ Twitter

Niekolorowy świat Kapliczek

MAGDALENA GOC (NATONEK) została wysoko oceniona Przez mieszkańców Jabłonna za wspaniałe szare i brązowe Gdowskie Kapliczki fotografowane za pomocą Lustrzanego Aparatu

kopiec ze Gdowa / Fot. MAGDALENA GOC (NATONEK)Kapliczka ze Gdowa / Fot. MAGDALENA GOC (NATONEK)Magdalena Goc / Natonek / mieszkanka Gdowa

Gdów – wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie wielickim, w gminie Gdów.
Integralne części miejscowości: Dłużyzny, Grobla, Grzybowa, Nowa Wieś, Obrytka, Pod Górą, Ulice, Wygon, Zagaje, Zarabie . W miejscowości krzyżuje się droga wojewódzka nr 966 z drogą wojewódzką nr 967 Miejscowość jest siedzibą gminy Gdów.Wykopaliska archeologiczne prowadzone w okolicach Gdowa poświadczyły, że osadnictwo na tym terenie miało miejsce już w paleolicie, neolicie i w epoce brązu. Z zapisów Jana Długosza wynika, że pierwsza stała osada została założona w XI wieku przez Gedkę herbu Gryf. Prawdopodobnie był on fundatorem kościoła, którego istnienie odnotowano po raz pierwszy w 1272 (jest to najstarszy dokument potwierdzający istnienie Gdowa). Gdy siła Gryfitów zaczęła słabnąć Gdów dostał się we władanie Drużynów, co miało miejsce ok. 1270. Na rozwój Gdowa miało zasadniczy wpływ jego położenie na skrzyżowaniu szlaków kupieckich prowadzących na Węgry (obecnie Kraków – Limanowa) i Bochnia – Myślenice. Mieszkańcy średniowiecznego Gdowa zajmowali się rybołówstwem, rzemiosłem i kupiectwem. Rozwój osady był hamowany przez przepływającą od południa Rabę, która często występowała z brzegów, niszcząc zabudowę. W 1417 przez Gdów przeszedł orszak Władysława Jagiełły zmierzający z Halicza do Niepołomic. W 1444 król Władysław Warneńczyk jako wotum dziękczynne nadał gdowskiemu kościołowi pw. Najświętszej Marii Panny prawo dożywotniego czerpania dochodu, które jest przypisane do zajmowania określonego urzędu kościelnego i nosi nazwę beneficjum (prawa tego przestrzegano jeszcze w XIX wieku). Legenda głosi, że król zgubił podczas polowania drogę do zamku w Niepołomicach, uratowała go Matka Boża Gdowska, która wskazała mu prawidłowy kierunek jazdy. Gdów został przez króla przekazany sekretarzowi dworu Fihauserowi. W późniejszych latach Gdów często zmieniał właścicieli, byli nimi m.in. Stanisław II (Wielopolski) oraz Mikołaj II, ostatnimi właścicielami pod koniec XVII wieku zostali Lubomirscy. To stąd marszałek Hieronim Lubomirski wyruszył na czele rycerstwa szczyrzyckiego na odsiecz wiedeńską. August III Sas nadał dobrom gdowskim przywilej organizowania czterech jarmarków rocznie i cotygodniowego targu. Od tego czasu uważano Gdów za miasto. W 1772 miał miejsce I rozbiór Polski, Gdów wraz w ziemiami położonymi na prawym brzegu Wisły dostał się pod panowanie Austrii. Podczas powstania krakowskiego pod Gdowem miała miejsce jedna z najważniejszych bitew Bitwa pod Gdowem. 26 lutego 1846 wojska austriackie dowodzone przez gen. Ludwiga von Benedeka rozbiły oddział pułkownika Jakuba Suchorzewskiego. Po odzyskaniu niepodległości Gdów był ośrodkiem administracyjnym gminy leżącej w powiecie wielickim. W 1933 przeprowadzono w kraju reformę administracyjną, na podstawie ustawy scaleniowej Gdów stał się gromadą, która była częścią gminy zbiorowej. W Gdowie działał młyn, tartak i cegielnia, powszechnie też było koszykarstwo. Po 1945 miejscowość stała się lokalnym ośrodkiem handlowym i usługowym pełniącym funkcję lokalnego ośrodka obsługi rolnictwa. Okolice Gdowa charakteryzują się rozwiniętą agroturystyką Podobnie jak Gdańsk i Gdynia od prasłowiańskiej podstawy

gъd (lit. gudē, chorw. gdinjica = mały las, żupa serbska Gacka, u Konstantyna Porfirogenety w „De administrator imperio” Gutzeka, łac. Goduscani, żupa chorwacka Gacko zamieszkiwana przez plemię Gadczan, w kronikach frankijskich łac. natio Guduscanorum pod rządami księcia Borny dux Guduscanorum oraz kilka nazw miejscowych w Serbii Gacko [Gъd-ьsko], nazwa rzeki w Słowenii Gacka, chorwacki Gdinj na Hvarze, Dinjiška w Dalmacji, czeska Kdyně, po niem. Gedein) oznaczającej „mokry, wilgotny, bagienny” i równocześnie „zarośnięty”. Jest to nazwa topograficzna o budowie Gd-ów, *gъd + przyrostek pierwotnie topograficzny -ów jak w Krak-ów (wieloznaczne słowiańskie krk), Tarn-ów (psł. tьrnъ=cierń, stąd tarnina) Max Vasmer w odniesieniu do dwóch innych Gdowów, tj. rosyjskiego Gdowa i Gdowa ukraińskiego, a kiedyś leżącego w województwie lwowskim, odrzucał teorię Mikkoli rzekomego pochodzenia tej nazwy od Gotów oraz teorię Brücknera wywodzącą ją od hipotetycznie mającego przynależeć do zgodności bałto-słowiańskich staropruskiego gude – „krzaki, las”, ze względu na brak (wg niego) takiego słowa

W Gdowie znajduje się cmentarz rzymskokatolicki. Pierwsze zapiski pochodzą jeszcze z czasów rozbiorów, kiedy Gdów był pod panowaniem austriackim. Najstarsze groby pochodzą z poł. XIX wieku. Na cmentarzu znajduje się kopiec-mogiła powstańców 1846 roku, który usypano w 1906 roku. Jest on mogiłą zbiorową 154 powstańców poległych w bitwie pod Gdowem. Na szczycie rzeźba przedstawiająca personifikację Ojczyzny fundacji rodziny poległego Michała Rottermunda. Znajduje się tam także groby bezimiennych żołnierzy z I wojny światowej.

O NIEZWYKŁYCH LUDZIACH Z GDOWA: MAGDALENA GOC (NATONEK)

Oto ja, Magdalena, Olkuszanka z urodzenia, Gdowianka z wyboru – opowiada specjalnie dla Gazety Gdowianin Magdalena Goc Natonek Mówi się, że ciągnie wilka do lasu, więc 12 lat temu, postanowiłam osiąść w Gdowie, gdzie mieszkali moi pradziadkowie i dziadkowie. Z perspektywy czasu, mając na myśli kwestię zamieszkania, nie wyobrażam sobie powrotu do miasta. Mówię to ja, która 17 lat mieszkała we Wrocławiu. Na co dzień godzę obowiązki kieratu pracy z byciem mamą trójki wspaniałych i wyjątkowych dzieci: Władzia (9 lat), Amelki (6,5) i Stasia (4 lata). Z wykształcenia technik krawiectwa i technik ekonomista, z zawodu pracownik ochrony. Jednym słowem kobieta pracująca, która żadnej pracy się nie boi. Moje życie jest pełne pasji, którym oddaję się w każdej wolnej chwili. Jestem kobietą z fotograficzną pamięcią, który to atrybut jest niezwykle niezbędny w pracy zawodowej oraz w pasjach pisania i fotografii. Czasem jedno niepozorne zdjęcie sprawia, że w mojej głowie rodzi się pomysł na opowieść. Tak było w przypadku opowiadania „Lwowski wehikuł czasu”, które ukazało się w zbiorze opowiadań „Zaczarowani słowami”, sygnowanego nazwiskiem znanej i lubianej pisarki, Magdaleny Kordel. Była to moja pierwsza tak poważna publikacja, która niewątpliwie pozwoliła mi uwierzyć w siebie, z czym do tej pory miałam ogromny problem. Przeszłość znajduje swoje odbicie w mojej osobowości, co ma odzwierciedlenie w moim opowiadaniu „Wigilijny cud”, które można przeczytać na razie na mojej stronie KSIĄŻKOWY ŚWIAT MAGDALENY https://web.facebook.com/ZaczytanaMagducha/ , ale w przyszłości, kto wie. Na razie cicho sza, nie zapeszam. Tę przeszłość widać także na niektórych moich zdjęciach, które można obejrzeć na mojej stronie W OBIEKTYWIE MAGDALENY https://web.facebook.com/FotoswiatMagdaleny/ Moje fotografie zostały docenione w dwóch konkursach, w których to zdobyłam odpowiednio pierwsze i trzecie miejsce. Zwycięstwo przyniosły mi zdjęcia z duszą w konkursie „Gmina Gdów jest piękna” organizowanym przez Gazetę Gdowianin. Trzecie miejsce zdobyłam w konkursie „ Rodzinne, jesienne spacery”, zorganizowanym przez Przedszkole Samorządowe w Gdowie. Te małe sukcesy utwierdzają mnie w przekonaniu, że we wszystko, co robię, warto wkładać serce. Mam cichą nadzieję, że moje zdjęcia to odzwierciedlają. Co mnie w życiu inspiruje? Moje dzieci, których miłość jest budująca i jest dla mnie największym motorem do działania. To właśnie im będzie dedykowana bajka, nad której korektą właśnie w tej chwili pracuję. Gdy ujrzy światło dzienne, będę bardzo szczęśliwa, gdyż będzie to spełnienie jednego z moich wielu marzeń. Może tak jak jedna z moich ulubionych pisarek, także i ja wydam swoją książkę na moje 40 urodziny? Kto wie, czas pokaże. Nigdy nie czekam na pomyślny wiatr, tylko sama biorę sprawy w swoje ręce. Nie liczę na uśmiechy losu, ale polegam na swojej pracowitości i doświadczeniu. Gdy dopada mnie chandra i na mojej drodze pojawiają się jakieś trudności, oddaję się mojej trzeciej pasji, którą jest tworzenie Aniołów. Można je obejrzeć na mojej stronie ANIOŁY Z KRAKOWA , https://web.facebook.com/Anio%C5%82y-z-Krakowa-632692536847282/ której nazwa celowo inspirowana jest tytułem pięknego filmu. Moja uwaga, skoncentrowana na ich tworzeniu oraz idące z nią w parze wyciszenie, pozwalają mi znaleźć odpowiedź na nurtujący mnie problem. Odpowiedź jest w naszym wnętrzu, więc zawsze tam znajduję rozwiązanie na frapujące mnie sprawy. Daję sobie czas i odpowiedź sama się ujawnia Ludzie są różni. Daleko mi do wyglądu modelki, ale jestem sobą. Mam blizny i mam swoją historię. Nie udaję, że jestem kimś, kim nie jestem. Jestem sobą, nie zmienię się. Nie przepraszam za to, jaka jestem. Jeśli kogoś kocham, robię to całym sercem. To serce wkładam w codzienny trud wychowywania moich dzieci oraz w moje pasje, do których należy także mój nieuleczalny nałóg czytania, o którym pisałam na łamach Gazety Gdowianin w artykule „Wyznania mola książkowego” http://www.gazetagdowianin.pl/wiadomosci-z-gminy-gdow/wyznania-mola-ksiazkowego/ Mam bardzo upartą osobowość, dzięki której już od urodzenia, z cierpliwością stawiam czoła wszystkim przeciwnościom życia. Stale próbuję wyciągnąć ze wszystkiego to, co najlepsze, nie tracąc przy tym poczucia humoru. Mój niepoprawny optymizm nadaje memu życiu sens i pomaga mi zmagać się z problemami życia codziennego i nigdy nie stracić z oczu swoich celów. Mam też wojownicze serce i jestem gotowa walczyć o swoje marzenia, ale nie robię tego „po trupach do celu”. Może właśnie dlatego, prędzej czy później, one się spełnią. Moim wzorem nieustannie są Powstańcy Warszawscy, którzy nieodmiennie są dla mnie wzorem i poparciem tezy, że NIGDY NIE WOLNO SIĘ PODDAWAĆ. W moim przeświadczeniu, poddanie się nawet nie wchodzi w grę, ponieważ po każdej porażce szybko się podnoszę i znowu daję z siebie wszystko. Nie muszę być piękna, bogata, szczupła i najmądrzejsza. Wystarczy mi, że będę szczęśliwa i kochana przez osoby bliskie memu sercu. Oto ja. Magdalena, kobieta pełna pasji, która korzysta z każdej chwili życia. CARPE DIEM „Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie HORACY, Pieśni (1,11,8)

Magdalena będzie miała wystawę w Chotomowie / Powiat Legionowski / w 2017 roku

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.