Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Gospodarka > Nielegalni imigranci napędzają Amerykę

Pozycja materiału w rankingach:

12356 miejsce

Dział: Gospodarka

Ocena: 5pkt

Oceń:

Nielegalni imigranci napędzają Amerykę

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • 2006-09-24 16:21
  • Odsłon: 7313
  • Komentarzy: 7

W Tallahassee (stolica Stanu Floryda), w budynku rządowym gdzie urzęduje gubernator Jeb Bush odkryto, że większość ekipy, która sprząta pomieszczenia biurowe, to nielegalni imigranci.

Szybko aresztowano około 50 osób, nie troszcząc się zbytnio, kto posprząta pomieszczenia następnego dnia.Większość z zatrzymanych pochodziła z Meksyku i Gwatemali. Swoją drogą to bardzo dziwne, że przy dzisiejszej komputeryzacji, histerii na punkcie bezpieczeństwa, ciągłym sprawdzaniu wchodzących do budynku, mogło dojść do tego, że do obiektu rządowego codziennie wchodziły dziesiątki osób nieujętych w jakikolwiek system. Tymczasem sprzątanie - obok zbierania warzyw i owoców, koszenia trawników oraz oczywiście wszelkiego typu robót budowlanych - to jedna z wielu dziedzin usług w USA, opierających się na zatrudnianiu nielegalnych imigrantów. W dodatku większość z nich płaci regularnie podatki i dopłaca do systemu emerytalnego, z którego nigdy nie skorzysta. Co będzie, jak ich wszystkich deportują?

Prawne absurdy

Prawo emigracyjne w USA jest wyjątkowo niedoskonałe i nielogiczne. Przykład: prasa amerykańska niedawno podała, że około 50 proc. nielegalnych emigrantów ma tzw. historię kryminalną, czyli są notowani za dokonanie w przeszłości przestępstw. Dlaczego ich nie deportowano? Dlatego, że policja nie ma nic wspólnego z urzędem emigracyjnym. I te dwa urzędy nie komunikują się ze sobą. Inny przykład. W rodzinie przebywającej w Stanach nielegalnie rodzi się dziecko. Jako urodzone na terytorium USA ma automatycznie przyznane obywatelstwo amerykańskie, na podstawie tzw. prawa ziemi. Ale jego rodzice są nadal uznawani za przebywających tu nielegalnie i podlegają deportacji.

Wszystkim się opłaca

Demonstracja przeciw zaostrzeniu prawa imigracyjnego. fot. Dziennik BałtyckiW latach 2001-2005 wydano ponad siedem milionów tzw. identyfikacyjnych numerów podatkowych, na postawie których można otworzyć konto w banku, znaleźć zatrudnienie w małych firmach, zapłacić podatki i podatek emerytalny. Pracodawcy chętnie zatrudnią nielegalnych. Nie mają wobec nich żadnych zobowiązań, mogą ich w każdej chwili zwolnić. Nielegalni stanowią około 12 proc. wszystkich zatrudnionych w USA. Najwięcej, bo 23 proc., pracuje w rolnictwie i przemyśle spożywczym, 20 proc. w budownictwie, około 10 proc. w obsłudze hoteli.

Nie prowadzi się statystyk podających, jaki procent dochodu narodowego brutto został wytworzony przez tych, którzy teoretycznie nie mają prawa niczego w USA wyprodukować, ani w ogóle tu przebywać. Rządy sąsiadujących z Ameryką krajów nie są również zainteresowane tym, żeby Ameryka przeprowadziła amnestię dla wszystkich nielegalnych, bo wtedy staną się oni legalni, pościągają do siebie rodziny z Meksyku, Gwatemali, Panamy, zamiast, jak do tej pory przesyłać im pieniądze. A są to sumy niebagatelne. W 2004 roku legalni i nielegalni emigranci latynoscy przetransferowali do swoich krajów ojczystych ponad 30 miliardów dolarów. Przypływ tych środków z USA stanowi ogromną kwotę w gospodarkach tych krajów.

Po co coś zmieniać?

Ta „szara” strefa w prawie emigracyjnym USA jest niezbędna do funkcjonowania gospodarki. Potrzebni są Meksykanie do koszenia trawy i zbierania pomidorów, potrzebni są ludzie do budowy domów, potrzebne są polskie, czeskie nianie, bo bez nich wszystkie te usługi i ceny warzyw i owoców musiałaby by pójść bardzo do góry. Dzięki nim właśnie Ameryka ciągle jest tania i konkurencyjna. To jest gospodarka komplementarna. W tym roku wyjątkowo dużo było protestów od Kalifornii do Waszyngtonu, były wielkie nadzieje, że może coś się wydarzy, że będzie amnestia, że będą mieć jakieś prawa, że będą mogli pozostać w Ameryce jako legalni rezydenci. Dla rządu amerykańskiego jest jednakże o wiele wygodniej, i taniej, udawać, że nie ma problemu.

Dane statystyczne wg „Citizens for a Secure Border.org”
Mariola Czerwińska

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Michał Mazik 07.04.2009 15:06

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 33

(+) W Nowym Jorku miałem wrażenie, że dominującym językiem jest hiszpański.

Podobny temat: doświadczenia emigranta
http://e-studenci.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=171:korespondencja-z-usa-qemigranciq&catid=12:wiat&Itemid=75

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 26.09.2006 23:47

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 31

*stolica Stanu Floryda* w zajawce - *stan* od małej litery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 24.09.2006 22:51

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 33

Ten cudzysłów mnie zdezorientował - nie wiem co masz na myśli... Czekają na wszystkich, nie tylko na mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Zawadzki 24.09.2006 21:29

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 29

Mirnal na "Zachodzie" już na Ciebie czekają...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 24.09.2006 18:35

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 37

Do Emgieka - ale u nas też jest tania siła robocza, zatem powinniśmy być konkurencyjni, a tu u nas czekolada, piwo, kurczaki droższe niż na Zachodzie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 24.09.2006 18:34

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 33

Fajnie brzmi - nielegalni imigranci napędzają Amerykę. Czyli łamanie prawa coś (pozytywnie) napędza. Równie dobrze można byłoby uznać, że - im więcej złodziei, tym więcej samochodów sprzedają koncerny. I złodziei ogólnie i złodziei samochodów. Im więcej narkomanów, tym więcej policjantow, psychologów, wykładowców i studentów, aby z nimi walczyć i uzdrawiać. I mniejsze bezrobocie - potrzeba więcej wymienionych zawodów, zaś narkomani z reguły nie starają się o pracę. Oczywiście, koszty społeczne narkomanii są wysokie, ale bezrobocie mniejsze i być może społeczeństwo to "woli" (*woli* nie oznacza *aprobuje*, nawet społeczeństwo sobie może nie za bardzo sprawy zdawać, ale to obiektywna prawda).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej G. Krasny 24.09.2006 16:58

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 30

"Ta „szara” strefa w prawie emigracyjnym USA jest niezbędna do funkcjonowania gospodarki. Potrzebni są Meksykanie do koszenia trawy i zbierania pomidorów, potrzebni są ludzie do budowy domów, potrzebne są polskie, czeskie nianie, bo bez nich wszystkie te usługi i ceny warzyw i owoców musiałaby by pójść bardzo do góry. Dzięki nim właśnie Ameryka ciągle jest tania i konkurencyjna. To jest gospodarka komplementarna." --- to powinni AMERYKANIE wbić sobie do głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.