Facebook Google+ Twitter

Nieliteracka droga przez mękę albo dziewięćdziesiąt szczęśliwych kilogramów

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-11-06 14:51

- Tato, ty masz brzuch! - słowa ośmiolatki przy wspólnym, niedzielnym śniadaniu, wywołują wesołe błyski w oczach starszej córki, którą gromię wzrokiem oraz żony, na którą nie działa poza bazyliszka... - Ty też masz brzuch... - Tak, ale ja mam mały! - wesołe błyski ewoluują do gromkiego śmiechu i jajecznica spada z trzęsących się widelców.

Śmieją się ze MNIE!

Prowiant na dwa tygodnie... / Fot. Adam Jacek PisulaDzień pierwszy, poniedziałek, 98,8 kg.

"Przerwa obiadowa" to zwrot nieadekwatny. Po prostu głupi. Spacerkiem podążam do najbliższej apteki.

- Dzień dobry. Chciałbym możliwie szybko zrzucić kilka kilogramów. Co może mi pani polecić?
- Nie radzę panu szybkiego spadku wagi.
- Tak, rozumiem. Mimo to prosiłbym panią o radę.
- Mamy "A*****d", jednak to nie dieta, a post. Dwa tygodnie bez jedzenia.
- Ach, niektórzy wytrzymali 40 dni, bez środków pomocniczych.
- 40 dni? Pan żartuje?
- Eeeeee... No tak. To ja poproszę puszkę.

Wieczór. Pobieżnie przeglądam ulotkę z planem diety i robię pierwszy koktajl. Nigdy nie jadłem trawy ale prawdopodobnie posiada podobne walory smakowe.

Dzień drugi, wtorek, 97,9 kg

Wstaję nieco wcześniej, by dokładnie przeczytać postną instrukcje. "Dziękujemy Państwu za zakup..." - nie, to nie to. "Środek, na którego kupno Państwo się zdecydowali, jest jednym z najbardziej skutecznych..." - też nie to! "Jedną łyżeczkę koncentratu na 8 kilogramów wagi ciała rozpuścić w wodzie lub odtłuszczonym mleku. Dobrze wymieszać. Stosować 3 -4 razy dziennie, w zastępstwie posiłków. Konieczne jest przyjmowanie dużej ilości płynów (niesłodzonej herbaty, lub niegazowanej wody mineralnej) - minimum 2 litry dziennie."

Pozwala mi się na kawę - czarną i bez cukru. O piwie ani słowa, a w komórce czeka prawie cała skrzynka "Żywca". A może...? Biegnę do komórki... Próżne nadzieje - piwo jest pasteryzowane, ważne do czerwca 2009.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Z dziećmi to zawsze jakiś kłopot. Wszystko widzą, wszystko wypaplają. Potem człowiek publicznie cierpią, a inni pękają ze śmiechu. I jeszcze to śniadanie w niedzielę o czwartej rano! Zgroza! Serdeczne współczucie od kogoś kto rzucił skutecznie palenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dowcipny, wciągający thriller :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach Ci mężczyźni..:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre :-)))

Jako weteran walki z kilogramami nie mogę nie wymądrzyć się troszkę: :-)

Jedyny - według mnie - rozsądny sposób na trwałe pozbycie się nadmiaru tu i ówdzie brzmi następująco:

Karm swoją docelową wagę.

Czyli:

1. Ustal własną spoczynkową przemianę materii ( tzn ile kcal/kg spalasz)
2. Przemnóż to przez wymarzoną wagę ( np 75 kg ) i otrzymasz dzienną porcję dozwolonych ale i też niezbędnych kalorii. ( uwzględniając poziom aktywności fizycznej )
( to tak w ogromnym skrócie, wiele do tego trzeba by jeszcze dodać informacji)

Metoda ta ma ogromną zaletę. Od początku jest nie dietą, lecz właściwym sposobem odżywiania. Czyli wdrażamy coś co nie jest szokiem i czego później nie musimy i nie chcemy odstawiać.
Wada jest jedna. Wagę tracimy powoli. Ale skutecznie.

W każdym innym przypadku istnieje więcej niż duże prawdopodobieństwo, że usłyszysz dzwonek u drzwi. A tam będzie stał gość ze złośliwym uśmieszkiem:

" Jestem Jojo, twój niezawodny efekt" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacku, dlaczego tak się katujesz?!
Rosołek z piersi kurczaka z ogromną ilością warzyw /marchewka, pietruszka, seler, kapusta włoska, fasolka szparagowa, kalarepka, nawet kalafior, bez ziemniaków - zjadać wszystko!/ i 2x dziennie /śniadanie, kolacja/ po 2 suchary obłożone chudą wędliną lub posmarowane topionym serkiem, lub białym, ale bez masła.
Owoce do oporu.
Będziesz syty, a efekt murowany; nie w 4 tygodnie, ale np. 2 miesiące. Sprawdziłam., spróbuj! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to mówią? "Wisisz mi czyszczenie monitora". :)
P.S.: Ja nie stosuję żadnych diet. Jak zgromadzi mi się zbyt dużo pod skórką, to po prostu rzucam się w wir pracy. O jedzeniu wtedy zapominam i chudnę błyskawicznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hi hi;) Jest co czytać:D
"Ach te kobiety"

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus za poczucie humoru :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Brawo, Adamie Jacku, tak trzymać.
Nie rozumiem Twojej żony, tzn. dlaczego niby masz nie odzyskać figury dwudziestolatka? Jest to jak najbardziej realne. Chyba że Ona jest z tych, co wolą u swego boku zapasionego misiaczka:)
W takim razie żoniną wole uszanuj, co też w sumie ma swoje fajne strony...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacku, rewelacja :) Zaczęłam czytać, żeby zobaczyć, co takiego napisałeś i zwyczajnie mnie wciągnęło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.