Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24425 miejsce

Niemcy nie leżą na równiku, ale prąd mają z fotoogniw

Ciekawa informacja pojawiła się na portalu Centrum Informacji o Rynku Energii. I choć Polska wiąże swój rozwój z technologią lat 50-tych ubiegłego wieku, warto wiedzieć co się dzieje u sąsiadów.

Ponieważ wiadomość zamieszczona 23 marca 2011 roku na portalu CIRE jest bardzo esencjonalna, przytoczę ją w całości:

"Moc zainstalowana w niemieckich systemach fotowoltaicznych wynosi 17,3 GW.
Niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci ogłosiła, że całkowita zainstalowana moc systemach fotowoltaicznych wynosi 17 300 MW. Niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci (Bundesnetzagentur) opublikowała wstępne statystyki dotyczące zainstalowanej w Niemczech w 2010 roku mocy fotowoltaicznej. Moc zainstalowana wzrosła o 75 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i jej całkowita wielkość osiągnęła 17 300 MW.
Fotowoltaika Polska (S. M. Pietruszko) na podstawie Bundesnetzagentur"

Dodać tylko wypada, że moc elektrowni atomowej projektowanej w Polsce ma wynieść 3500 MW.

Wydaje mi się, że co bieglejsi w rachunkach wyliczą, ile należałoby pobudować w Polsce elektrowni atomowych, by osiągnąć potencjał niemieckiej fotowoltaniki. Wątpię, czy ten rachunek ma znaczenie dla absolwenta historii na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Gdańskiego.

Ufam mojemu premierowi, który wskazuje nam jedną właściwą drogę. Ufam naszym mędrcom, którzy mówią nam, że to Niemcy błądzą, że potracili rozum. To nic, że cukier mają dwa razy tańszy. W tej samej Unii.

źródło: http://www.cire.pl/item,53155,1.html?utm_source=newsletter&utm_campaign=newsletter&utm_medium=link

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

jeśli chodzi o niemiecka techologie i fotoogniwa to nie ma od nich lepszych, przykładem mogą być: http://solartime.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=269&Itemid=257 czy: http://solartime.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=273&Itemid=204

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Mucha
  • Adam Mucha
  • 12.10.2011 14:48

"Moc zainstalowana w niemieckich systemach fotowoltaicznych wynosi 17,3 GW."
"Dodać tylko wypada, że moc elektrowni atomowej projektowanej w Polsce ma wynieść 3500 MW."
Zestawienie tych 2 liczb woła o pomstę do nieba - nie wolno tego robić bo silnie sugeruje czytelnikowi ze maja 5x więcej energii z paneli niż my z planowanej elektrowni co jest bzdurą (wartości energii są podobne bo panele np kiepsko sobie radzą w nocy).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zadałem sobie trud analizując powstające w Polsce prawo atomowe. Ciarki mnie przeszły.
Tak samo jest z klującymi sie strategiami Polska 2030 (bardzo mocno prześledziłem tę związaną z Gospodarką Wodną. Polecam , "levy Dzisiaj"
Uważam, że Polska jako kraj zdecydowanie uboższy nie może wybierać elementów najdroższych w swoim rozwoju i najmniej racjonalnych. Nie powinna wybierać elementów napędzających wielkie koncerny a zubażające mieszkańców. Uważam bowiem, że kraj to ludzie. Bo to oni płaca podatki.
Nie zgadzam się z filozofią, że kraj to wielkie firmy, które będą napędzane naszymi pieniędzmi.
Nie przypominam sobie, bym wskazywał kiedykolwiek na marnotrawienie naszych pieniędzy przez Unię. Prawda jest, że wskazuję na marnotrawienie ich przez naszych wybrańców, często wskazujących przy tym na Unię. Jest to zasadnicza różnica. Jak w dowcipie o rozdawanych rowerach na Placu czerwonym, który Pan zna "levy Dzisiaj" :)
Natomiast sprawa samej efektywności Unii - to już inna dziedzina.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 29.03.2011 15:22

Tylko, ze ta forma produkowania energii jest nieefektywna ( subsydiowanie) Akurat teraz dopłacanie do projektu panu nie przeszkadza, w innych sprawach krzyczy pan wniebogłosy o marnowaniu naszych pieniędzy przez unię.
Skąd unia ma pieniądze? Ze składek. Bogatego stać (Niemcy) nas nie, na tę ekstrawagancję.
Zadał pan sobie trud, aby sprawdzić jaki to procent zapotrzebowania na energie niemieckiej gospodarki?
Nie wystarczy szafować liczbami, warto do nich dopasować proporcje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podałem czyste fakty.
Rozumiem, że mogą być niewiarygodne, lecz póki co są nadal pozostają faktami.
Dorabianie do nich naszych polskich obiekcji, to już sprawa komentujących.
Może należałoby porównać malwersacje prawne które stoją za obiekcjami i przemyśleć,i czy czasem nie są ich wynikiem.
Przypominam także, ze fakty nie są przedmiotem wiary. Realny świat też istnieje. Jest całkiem racjonalny, z krwi, kości, a także fotoogniw. Są subsydiowane na warunkach unii. Można subsydiować zakup jednego generatora atomowego w jednej francuskiej fabryce a można też subsydiować zakup miliona fotoogniw w innej. Lecz różnica jest kolosalna: w pierwszym przypadku beneficjentem jest upolitycznione do absurdu państwo i jedna fabryka a w drugim przypadku: milion gospodarstw domowych i fabryka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 29.03.2011 13:58

Autorze, proszę więc założyć ogniwa i odłączyć się od sieci energetycznej.

Należałoby dodać jeszcze jedno stwierdzenie:
''Dzięki rządowym programom w Niemczech elektrownie odkupują energię elektryczną wytwarzaną za pomocą solarnych systemów trzy razy drożej niż jest sprzedawana od odbiorców. Dzięki takiemu systemowemu rozwiązaniu dynamicznie rozwija się rynek ogniw fotowoltaicznych.''

To bez wątpienia najważniejszy element ''działania'' systemu. Cenę ogniw przemilczę, nie stać nas.
Dopiero teraz informacja jest pełna.

Po co to bicie piany? Atom jest najtańszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

na discovery byl film o szwedzkim Malme, tam tez nie ma rownika a cala dzielnica jest eko (ale maja na to pieniadze...)
http://www.umcs.lublin.pl/articles.php?aid=5134

w porownaniu z chlopcem z jednego z najbiedniejszych krajow na swiecie (a ci nie maja, ale nie maja bhp, sanepidu, kontroli skarbowej, ksiegowosci itp):
http://williamkamkwamba.typepad.com/williamkamkwamba/photos.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodzi o to, ze UE walczac z globalnym ociepleniem dyktuje oplaty za emisje CO2, ale globalne ocieplenie to bujda (byly nawet wycieki maili od klimatologow)...

gdy nie bierzemy pod uwage oplat za co2, to:
najtansze sa elektrownie na wegiel
potem ekologiczne zrodla
a potem atom - najdrozszy

gdy wezmiemy pod uwage oplaty za co2, to wegiel jest najdrozszy!

a cala ta ekologia ma niewiele wspolnego z ochrona srodowiska.
im cos jest drozsze tym wiecej kosztuje jego wyprodukowanie, tym jest mniej ekologiczne i trzeba duzo energii na jego wytworzenie,

takie kolektory sa masakrycznie drogie w porownaniu z ich wydajnoscia....

te cale oplaty CO2 sa po to ze najwieksze firmy i tak przeniosly juz fabryki do chin gdzie maja gdzies srodowisko, nie mowiac juz o jakichś wydumanych problemach (nieprawdziwych) jak globalne ocieplenie, a firmy male zostana zabite przez wymogi srodowiskowe


a propo Niemcow, tak kolektory sa fajne, ale co gdy nie ma slonca? wiatraki nawet gdy jest wiatr niestabilnie daja prad, elektrownie plywowe wymagaja duzej infrastruktury, elektrownie rzeczne duzo betonu i stali do tam, energetyka jadrowa wymaga uranu ktory powoli sie konczy, bo zawartosc uranu w rudzie jest bardzo mala... energetyka jest wazna, ale to co mamy teraz to ekoparanoja

a propo cukru
60 % cukrowni w Polsce jest w rekach Niemcow, dwa lata temu unia nam zmniejszyla limit i moglismy produkowac znacznie mniej cukru - to nam go brakuje, a cena cukru w dolarach na swiatowych rynkach bym sie nie sugerowal bo FED zwiekszyl bilans

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.