Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4054 miejsce

Niemcy spotka los Ukrainy? Rośnie napięcie wokół ruchu PEGIDA (1)

Demonstracje, które nie mają końca. Coraz większe tłumy na ulicach, nie bojące się zimy i chłodu. Naród, który woła, że nie odda swojego kraju swoim wrogom. Okrzyki: "Zdrajcy!" Pierwsi ranni i oczekiwanie na zabitych. Co nam to przypomina?

Demonstracja przeciwników islamizacji w Lipsku, 21 stycznia. Okrzyki: Można dużo napisać i nie wyjaśnić niczego. Życie zwykłych ludzi, które zamieniło się w nie kończącą się mękę, tragedia stawania się niewolnikiem we własnym kraju, opowiedziane ich własnymi słowami wyjaśniają o wiele więcej:



Możecie oczywiście, Drodzy Czytelnicy, obejrzeć również dalsze cztery części. Dla potrzeb tego artykułu wybrałem część pierwszą tego filmowego dokumentu, tak ponurego i wstrząsającego, że nie pozostawia tu w Polsce prawie nikogo obojętnym. Ze swej strony pragnę podkreślić dwa punkty: „Od kiedy ta religia opanowała dziedziniec, wszystko się zmieniło. Niemieccy uczniowie wycofują się. Muzułmanie pozostają między sobą.” Oraz: „Braki językowe uczniów imigrantów są wielką przeszkodą.”

Jeśli ktoś twierdzi w tej sytuacji, że Niemcy nie są zagrożeni islamizacją oraz, że niekontrolowana imigracja ogromnych rzesz ludzi bez jakichkolwiek kwalifikacji nie stanowi groźnego problemu w ich kraju, to w pełni zasługuje na określenie: zakłamana hiena prasowa (Lügenpresse). Tak sama ta sytuacja jak próby jej zakłamywania tworzą przesłanki dla silnych i niebezpiecznych wstrząsów społeczno-politycznych. Popatrzmy na gniew ludzi manifestujących swoje niezadowolenie z jednego i drugiego w Lipsku:

https://www.youtube.com/watch?v=j5Ab5LMM-Xk

Jak widać porządkowi i policjanci mają trudności z powstrzymaniem rozgniewanych i przerażonych młodych uczestników demonstracji Lipsk Przeciw Islamizacji Zachodu (Leipzig Gegen Islamisierung des Abendlandes, LEGIDA) przed czynnymi atakami na „zakłamane hieny”. Rozgniewanych propagandą samouspokajania się i chowania głowy w piasek, szerzoną przez rzekomo wolne i niezależne media, a przerażonych możliwymi skutkami rozpoznania ich w programach telewizyjnych przez islamistycznych kolegów ze szkoły dla nich samych względnie dla ich rodzeństwa. Jest to jednak tylko przedsmak tego, co już wkrótce może się wydarzyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Dziiękuję wszystkim licznym czytelnikom tego ważnego tematu. Dożyliśmy znowu tzw. ciekawych czasów. O ile jednak przemianom, które towarzyszyły czasom mojej młodości towarzyszyły wielkie nadzieje, to obecnie jest miejsce głównie na wielkie obawy. Aczkolwiek również radosnego scenariusza nie da się z góry wykluczyć, a mianowicie upadku Eurokołchozu (EUdSSR) i zastąpienia go przez prawdziwą demokrację - rządy rozumnej większości, nie wykluczające porządku i bezpieczeństwa. Jedyną o jaką opłaca się walczyć. Postaram się odnieść do tego w części trzeciej, którą spodziewam się wkrótce zamieścić (jest w toku pisania).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skala zagrożeń, jakie wynikły z arogancji i niewymienialności elit pieniądza i władzy, z zatraty przez nie umiaru, jest ogromna. To nie tylko islamizacja i tak sam ruch PEGIDA jak związani z nim w różnym stopniu intelektualiści, ałe także dabata jaka rozpętała się w Niemczech, poruszają wszystkie te zagadnienia. Chodzi np. o utratę moralności chrześcijańskiej w nauczaniu i postępowaniu duchowieństwa obu wyznań państwowych (rzymsko-katolickiego i ewaneglicko-augsburskiego), o politykę państwa prowadzącą do zniszczenia normalnej rodziny i pogłębienia katastrofy demograficznej narodu niemieckiego; o współudział UE i USA w doprowadzeniu do wojny bratobójczej na wschodzie. Każdy kto biegle zna niemiecki może dostrzec jak wołanie mówców wiecpowycg Pegidy jest zmieszane z krwawymi łzami wstydu, ze śmiertelną obawą, ale zarazem wyraża nieugiętą odwagę, podobną do tej z jaką szli na stracenie pierwsi chrześcijanie. Przebija z nich głęboka troska o jutro całej Europy, namiętne i stuprocentowo szczere potępienie własnych dawnych błędów i zbrodni, z hitleryzmem na czele, wołanie do Boga o pomoc i zmiłowanie.

Niemcy przeżywają historyczne chwile, które można porównać tylko do narodowo-demokratycznej rewolucji lat 1848-49. Naród niemiecki powstaje! W ślad za nim zaczyna swą walkę lud Austrii i Skandynawii. Jego walka to nadzieja dla nas wszystkich. Jestem o tym głęboko przekonany. odczuwam to samo co młody Wagner czytając doniesienia prasowe o walkach powstania listopadowego. To samo co czuli skazani na śmierć przez pruskich tyranów Polacy, uwolnieni z Moabitu przez lud Berlina w marcu 1848.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda, że zadufanie elit przekracza wszelkie granice przyzwoitości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przed chwilą opublikowałem ten artykuł w autorskim tłumaczeniu na niemiecki:

http://www.news4press.com/Wird-Deutschland-Schicksal-der-Ukraine-z_867393.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popełniłem omyłkę w jednym z komentarzy. Na zdjęciu tytułowym obok flag niemieckich i rosyjskich widać holenderskie. Na wiecu w Dreźnie 25 stycznia odczytano posłanie od przywódcy narodowców Holandii - Wima Wildersa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakaś władza musi być i na jakichś zasadach musi się opierać. Nawet w takim świecie o jakim marzą anarchiści (przykład: machnowcy na Ukrainie niespełna sto lat temu). Jednak naprawdę źle jest dopiero wtedy kiedy pojawia się władza totalitarna. Nieraz zasłaniająca się płaszczykiem demokracji. Są pięcioprzymiotnikowe, tzw. wolne i demokratyczne wybory. Co z tego, skoro to tylko teatr polityczny dla ubogich w rozum, a w praktyce narzuca się jedynie słuszny, a na zdrowy rozum idiotyczny i niebezpieczny plan, którego nie wymyślili zwykli ludzie i który ich niszczy?

Tak było już sto pięćdziesiąt lat temu, kiedy abolicjoniści zakrzyczeli wszystkich co mieli ine zdanie na zniesienie niewolnictwa na Południu i rozhuśtali atmosferę w Stanach Zjednoczonych tak, że doszło do długiej i wyniszczającej wojny domowej. Co ich na zdrowy rozum obchodziło jak żyją inni ludzie dopóki im samym nie narzucano sposobu życia? Zazdrościli plantatorom nieformalnych haremów? Pobożnych protetsantów ciągnęło do piekła na skróty? A może po prostu byli narzędziem w rękach przemysłowców, nie mogących znieść, że południowcy sprzedają swoją bawełnę Anglikom, mogącym zaoferować wyższe ceny niż Jankesi?

Dla co mądrzejszych było jasne, że niewolnictwo tak czy owak zostanie stopniowo zniesione, bo przestaje się opłacać i że z drugiej strony Chata wuja Toma to jaskrawe przerysowanie sposobu w jaki traktuje się czarnych ludzi w południowych stanach. Nie! Trzeba było doprowadzić do śmierci około miliona ludzi od kul, bagnetów, głodu, ran i chorób. W tym wielkich rzesz owych niewolników, za których rzekomo walczono. W imię ideologii rzekomej naturalnej równości między ludźmi - jednego z największych kłamstw wszystkich czasów. Po to, by nagle zapewnić samodzielność tym, co jeszcze nie byli do niej przygotowani. Z fatalnymi skutkami dla Murzynów amerykańskich, trwającymi do dzisiaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz, tak czy siak, za ludzkimi pobudkami do jakiegokolwiek działania stoją zawsze w tle jakieś prawdy (idee) objawione bądź ubzdurane w umyśle człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

„Klasyczna” hipoteza tzw. skrajnej prawicy odpowiada na takie pytania krótko: spisek żydo-masoński. Bardziej uprzejmie: odwieczny plan tajnych towarzystw. Ze swej strony zauważyłem jednak, że poważna analiza faktów historycznych oraz współczesnych dylematów społeczno-politycznych nie za bardzo to potwierdza. Oczywiście nie da się wykluczyć, że różne ugrupowania, w tym tzw. kosmopolici spiskują w imię osiągnięcia swoich celów. Część takich grup spiskowców posiada nader szerokie możliwości, a na dodatek ich działania zostają zdemaskowane. Skoro tak się stało warto zapytać na ile wielkie spiski mogą być skuteczne? Najnowszy przykład – afera podsłuchowa Krajowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA).
Na początku XXI wieku, wskutek otwarcia dla badaczy tego zagadnienia szeregu archiwów akt urzędowych okazało się, że twierdzenia tzw. skrajnej prawicy, że rewolucja bolszewicka została przygotowana w wyniku wielkiego spisku międzynarodowych awanturników oraz służb specjalnych i dyplomacji kilku państw zachodnich, od Stanów Zjednoczonych przez Niemcy po Szwecję. Główną rolę odegrali rosyjscy Żydzi z Leninem i Parvusem (prawdziwe imię i nazwisko: Izrael Helfant) oraz Lwem Trockim (Lejba Bronsztajn) na czele, a także służby specjalne mocarstw anglojęzycznych. Przebieg tej rewolucji oraz dalsze dzieje ZSRR okazały się jednak przedsionkiem piekła dla wszystkich tych synów i córek Izraela, którzy nie zaparli się wiary przodków, języka jidysz względnie wiary w Boga Abrahama, praktykowanej dalej przez część z nich w wyznaniach chrześcijańskich.
Dalsza, bardzo poważna niejednoznaczność oceny tego i podobnych wydarzeń wynika z podstawowego faktu, że zwycięstwo KC WKP(b), obsadzonego w ok. 80 procentach przez ateitycznych Żydów płci obojga (reszta to byli głównie mieszkańcy Kaukazu i Zakaukazia) nie byłoby możliwe, gdyby nie poparcie udzielone partii Lenina przez wielu Rosjan, w tym nawet posiadających tytuły szlacheckie. Wbrew temu co dotąd sądzono tajne do niedawna dokumenty wyjawiły, że większość członków Rządu Tymczasowego potajemnie wspierała bolszewickich wrogów ojczyzny, aczkolwiek jego premier – Aleksander Kiereński usiłował odeprzeć ich zakusy. Bolszewików wsparła ogromna większość chłopów i robotników fabrycznych. Kiedy zorientowali się, że zawodowi rewolucjoniści pędzą ich na rzeź i do dołów śmierci głodowej nie zdecydowali się na masowe wsparcie białych armii. Byli tak „niekumaci”, że białych bali się bardziej niż czerwonych, mimo że Wrangel uznał (również w praktyce rządzenia na odebranych Bolszewii obszarach) podział pańskiej ziemi między chłopów, samorząd robotniczy w fabrykach itp. Z kolei pracujący dla Sowdepii tzw. intelektualiści odczuwali najwyraźniej masochistyczną przyjemność z powodu ich politycznego gwałcenia przez wyznawców i strażników leninowskiej bzdurologii.
Obawiam się, że mamy do czynienia z powtórką z historii. Bolszewizm złamał kark w Niemczech w latach 1919-23, bo zdecydowana większość mas robotniczych i żołnierskich nie poparła Róży Luksemburg i spółki. Obecne wystąpienia Pegidy nie osiągną żadnego z postawionych sobie celów jak długo niemieccy intelektualiści będą odczuwać dziwaczną przyjemność z powodu poniewierania i gwałcenia (pedofilia i homoseksualizm są głęboko zakorzenione w zwyczajach Bliskiego Wschodu) ich dzieci i wnuków. Nie osiągną zbyt wiele dopóki nie ockną się wreszcie niemieccy i tureccy (Turcja była przez pokolenia krajem ześwieczconym; większość rodzin tureckich zamieszkałych od dawna w RFN odrzuca szariat) robotnicy fabryczni, którzy jak dotąd demonstrują pod sztandarami swoich związków zawodowych po przeciwnej stronie niż ta, jaką nakazuje im wybrać instynkt samozawchowawczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze inną kwestią jest pytanie, czy ta głupota jest "sama z siebie", czy też jest sterowalna z pełną premedytacją. Chodzi nie o sterowanie z zewnątrz, tylko z wewnątrz, w sensie własnego kręgu kulturowego. O ile o psychopatach można w ogóle mówić, że są z jakiegoś kręgu kulturowego....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, Twoje porównanie uzupełniłbym w następujący sposób. Uciążliwy gość zaczyna grozić, że jeśli gospodarz nie zaspokoi jego uroszczeń do wchodzenia w rolę gospodarza, poderżnie gardło jego córce. Po pewnym czasie naprawdę to robi... Na miejsce okropnego wydarzenia przybywa policja i rusza w pościg za mordercą. Po drodze do policjantów dzwoni wojewoda i wyjaśnia im, że sprawę należy zamknąć, bo inaczej zostaną uznani za rasistów, a on straci stanowisko. Tak wygląda dzień codzienny naszych zachodnich sąsiadów, acz... Mam skrupuły odnośnie zamieszczenia opisu pewnego dość podobnego wydarzenia. Osoby nieletnie mają wolny dostęp do przedstawianych tu treści.. Nas to nie dotyczy? Ku przestrodze:

https://www.youtube.com/watch?v=CkhoIFMmC-o

Pragnę jednak zaznaczyć. Islam ma wiele kierunków. Można żyć wedle Koranu, a nawet zgodnie z prawem szariatu na wiele różnych sposobów. Zdaniem zwolenników filozofii sufickiej muzułmanin powinien być człowiekiem pokornym, ale... Dotyczy to najpierw żony, a dopiero potem męża. Jeśli Europejka, Amerykanka itd. rozważa wyjście za mąż za mahometanina powinna najpierw upewnić się jaki kierunek islamu wyznaje, jakie są stosunki w jego rodzinie, czy pochodzi z kraju, gdzie jest sporo chrześcijan, zastanowić się czy jest gotowa na poligamię itp. Jeśli on jest wyznawcą np. ortodoksyjnego sunnityzmu to sprawy mogą ułożyć się nieciekawie, a nawet tragicznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.