Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Barbara Podgórska
Niemcy w Polsce. Die Deutschen in Polen. Antologię zawierającą ważne artykuły z polskiej i niemieckiej prasy z lat 1989-2010, wydał Dom Współpracy Polsko – Niemieckiej. Haus der Deutsch- Polnischen Zusammenarbeit.
Dwujęzyczna publikacja, opatrzona podtytułem: "Artykuły z polskiej i niemieckiej prasy z lat 1989-2010", przynosi znamienne teksty, które w minionym ponad dwudziestoleciu ukazały się w wiodących pismach w Polsce i Niemczech. Wczoraj zaprezentowano ją w Gliwicach. W spotkaniu z czytelnikami uczestniczyli znani śląscy dziennikarze, publicyści, autorzy książek, Krzysztof Karwat związany z „Tygodnikiem Powszechnym” i Jan Dziadul z tygodnika „Polityka”. Książkę zaprezentował, dyskusję wzniecił i podsycał smakowitymi cytatami, Rafał Bartek – dyrektor DWPN.
Same tytuły publikacji brzmią fascynująco, oddając klimat czasów w których były pisane: "Rzesza Opolska", "My, naród śląski", "Niemcy pytają o zwrot majątku", "Powstańcy znów walczą z Freikorpsem", "Polak, Niemiec – dwa bratanki", "20-lecie Mniejszości Niemieckiej". To ze strony polskiej. Po niemieckiej, dla przykładu: "Obcy we własnej ojczyźnie", "Brak jednomyślności w polityce względem Niemców", "Śląskie roszczenia, zamieszanie po polskim ataku na prawa mniejszości niemieckiej". "To, co kiedyś było niewyobrażalne, dziś jest na Górnym Śląsku codziennością. Trochę straszymy Polaków".Zobacz także:
Artykuły
(894)
Galerie
(263)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Hanys 05.04.2011 22:53
Takie komentarze jak poniżej (dotyczy: Walenty Fojkis) mogą wychodzić tylko z ust warchołów z przesiedleń, których ze swojego kraju jako typowych okupantów wypędzili Ukraińcy, Litwini i Białorusini ... Owi ... wyzbyci tożsamości są sfrustrowani i zazdroszczą nam Ślązakom tego, iż mamy swoje regionalne i nie-nomadyczne pochodzenie, że mamy swoją mentalność (jakże inną niż ta polska: hipokrytyczno-cyniczna o wiecznie roszczeniowej postawie ) a także własną kulturę, tradycje, specyficzną historie .... i pomimo 70 latniej polonizacji w szkołach oraz okresu systematycznego tłamszenia przez polskich komunistów naszego śląskiego ducha przechodzimy Odrodzenie ... Hanyski momy spis i właściwe zaznaczajcie swoją śląską narodowość ... teraz czos na nos ;) ...
Walenty Fojkis 24.03.2011 22:48
Pan się tego nie obawia? Hm może pana ślązakowcy przekabacili na swoją stronę? Każdy Polak ma prawo widzieć w RAŚ zagrożenie dla Polski i narodu polskiego. Myśli Pan, że ludzie nie wiedzą co sympatycy RAŚ wypisują na forach, jak traktują Polskę i jak ciągle odciągają Polaków na Śląsku od Polski? A do Niemców na Opolszczyźnie nikt nic nie ma. Groźniejszy jest ten cały antypolski RAŚ.
Isabella Degen 24.03.2011 08:03
Przeczytałam. Podzielam opinię Pana Brudysa. W dzisiejszych czasach, gdzie w każdym kraju Europy żyje tyle różnych mniejszości narodowych, sprawy te są sztucznie wyolbrzymiane przez nacionalistyczne partie, organizacje itp.
Sebastian Brudys 24.03.2011 07:36
Nie czytałem.
Podzielę się jednak refleksją.
Na Śląsku, w Opolskim, na problemy mniejszości niemieckiej patrzy się inaczej niż w innych częściach kraju. Są jakieś pseudo-konflikty, niechętne wypowiedzi, ale raczej pochodzące z innych części Polski. I to głównie inspirowane politycznie, gdzie dalej straszak niemiecko - rosyjski jest wyłącznie narzędziem politycznym. Na szczęście, tylko w polityce wewnętrznej.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)