Facebook Google+ Twitter

Niemcy wycofują polskie jaja. Bulwersuje ich sposób chowu kur

Niemieckie sklepy wycofują polskie jaja ze sprzedaży, ponieważ ich obecność na sklepowych półkach wzbudziła falę oburzenia. Dla naszych zachodnich sąsiadów niebywale bulwersujący jest sposób chowu kur, z którego pochodzą polskie jaja.

 / Fot. MyName, własność publiczna/ wikipediaJak podaje serwis agronews.com prawie wszystkie niemieckie supermarkety wycofały ze sklepów polskie jaja oznaczone numerem 3. Numer na jajach informuje nas o chowie z jakiego pochodzą. Trójka to chów klatkowy, w którym zwierzę zwykle ma obcięty dziób i pazury, a całe swoje życie spędza w zamknięciu.
Ptactwo do dyspozycji nie ma często nawet minimalnej przestrzeni życiowej (najczęściej jest to powierzchnia kartki A4).

Niemieccy handlowcy swoją decyzję motywują orzeczeniem Federalnego Trybunału Stanu, który już kilka lat temu uznał, że chów klatkowy drobiu to dręczenie oraz znęcanie się nad zwierzętami, a fermy, w których hoduje się drób tą metodą, powinny zostać jak najszybciej zlikwidowane.

Ekologia nie wszystkim się opłaca

 / Fot. COBRA-COBRETTI, własność publiczna/ wikipediaObrońcy praw zwierząt przekonali już wielu producentów jaj na zmianę metody hodowli. Zaczęto przekształcać fermy na ekologiczne, w których kury przebywają na powietrzu i są karmione ekologiczną paszą. Popularny stał się także chów z wolnym wybiegiem. Wtedy drób zamyka się tylko na noc. Ostatnim z uznawanych za etycznie dopuszczalne sposobów hodowli jest chów ściółkowy. Zwierzęta przebywają wtedy w zamkniętym pomieszczeniu, ale mogą się swobodnie poruszać.

Nie wszyscy producenci są jednak zgodni, co do efektywności ekologicznych metod produkcji. Jaja pochodzące z chowu klatkowego można wciąż znaleźć na sklepowych półkach. Być może dlatego, że kupujący w większości nie są zaznajomieni z symboliką ich znakowania. Ostatnia ekologiczna burza w Niemczech rozgorzała dopiero po interwencji przyjaznej środowisku organizacji "Cztery Łapy". To właśnie ona znalazła na półkach bawarskiego supermarketu V-Markt, jaja pochodzące z chowu klatkowego. Okazało się, że jaja pochodzą z polskiej fermy Zaparcin w Stęszewie.

Organizacja proekologiczna zażądała wycofania produktów ze sprzedaży. W odpowiedzi usłyszała, że market przyjrzy się metodzie otrzymywania jaj. Nic więcej w tej sprawie nie da się zrobić, gdyż oficjalnego zakazu sprzedaży jaj 3 kategorii jeszcze nie ma.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

dawid
  • dawid
  • 09.09.2011 08:59

Ale dobrą jajecznicę na śniadanko to by się zjadło:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o KASĘ. Ciekawe, jak np.wygląda w Niemczech przemysłowy chów brojlerów, czy tam ktoś się tak przejmuje losem żywcem patroszonych kurczaków ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
1945
  • 1945
  • 08.09.2011 14:28

Ludzie, o czym wy rozprawiacie?!
Po pierwsze kura, choć ptak, to jednak zwierzę.
Po drugie, Polacy dopiero uczą się dostrzegać w zwierzętach istoty żywe, a nie przedmioty martwe.
Po trzecie, jeśli na łebka w rodzinie wychodzi 663 zł/m-c (a bywa, że i dużo mniej), to nie oczekujcie pogardy dla tanich jajek czy innych tanich artykułów, i w ogóle świadomości ekologicznej!

Czy ta świadomość istnieje w Afryce, Ameryce Łacińskiej oraz w krajach zaliczanych do tzw. III Świata???
W humanizm bawi się Szwajcaria i inne bogate kraje.
Biedota patrzy z czego przeżyć, a nie czym ustroić wejście do swej rudery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Ewa Łazowska - sól na szczęście nie jest droga - posypią takie jaja na grubo i zjedzą... Zwolennicy nabywania tego co najtańsze ogólnie mają klapki na oczach i nie zauważają wielu rzeczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwierzę (więc także kura, choć to ptak) - nie jest rzeczą i nie można go zamykać do pudełka tylko w celu otrzymywania za jajo w ten sposób "wyprodukowane" maksymalnego zysku - o czym właściciele ferm kurzych często zapominają. Jajka do tak "upakowanych" kur nadają się tylko do utylizacji. Są paskudne w smaku, czego klientela kupująca te tanie jajka jakoś nie dostrzega.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chów klatkowy wprowadzili Francuzi i Niemcy o czym zapomnieli napisać. Podobnie jak z wielką płytą w budownictwie. Nie od razu, powoli ale Polskie rolnictwo też zmieni formę chowu kur. A jajka z chowu klatkowego nie są trujące. Tylko ze względu na skalę produkcji tańsze. Ciekaw jestem jak zareagują konsumenci gdy za jajo będą musieli zapłacić więcej niż 60 gr. od sztuki. A w smaku jajecznicy czy ciasta tej różnicy nie uchwycą. Mleko też miało swoją burzliwą drogę do ceny obecnej za litr w sklepie. Rolnik mimo, że to on ponosił koszta inwestycji nie zyskał a stracił. Tu chodzi o demagogię lobby pośredników w handlu, to oni wmawiają konsumentom, że gdy zapłacą za coś więcej, to będzie to zdrowsze i smaczniejsze. U nich liczy się tylko kasa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez jaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kurczakoland
  • kurczakoland
  • 07.09.2011 15:37

Za oszukiwanie powinni dać ostre kary! Producent powinien sam zutylizować te sztuczne jaja. I kara 10 mln złoty za oszukanie rynku niemieckiego. Myślą ze złapali kurki co złote jajka znoszą. Teraz powinni zbankrutować właściciele ściemniacze oszuści! Ja też bym się przyjrzał paszą jakie dodają tym kurom do jedzenia. Nie ma to jak wolna kurka wygrzebująca robaczki w ziemi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
elaszychlińska
  • elaszychlińska
  • 07.09.2011 14:32

To barbarzyństwo , powinni zakazać takiego chowu ! Dlaczego to u nas się dzieje ? Ja od "zawsze kupuję z wolnego wybiegu - ale jaką mam gwarancję ? Podobno producenci oszukują. Ot ,taka polska przypadłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.