Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2551 miejsce

Niemcy. Zgwałcony przez zakonnicę...

U naszych zachodnich sąsiadów nie ustaje debata na temat bezmiernych i wyjątkowych przestępstw KRK przeciw moralności płciowej. Po latach wałkowania księży dobierających się do chłopców właśnie nastąpiła nieunikniona zmiana tematu.

http://pdc.wikipedia.org/wiki/Feil:Millais_-_Das_Tal_der_Stille.jpg / Fot. John Everett MillaisDzisiejsza prasa niemiecka omawiając sprawę przedstawioną w programie jednej z regionalnych telewizji publicznych (West-Pol, WDR) nie szczędzi pikantnych szczegółów. „Kiedy miałem 14 lat zakonnica zabrała mnie do swojego pokoju. […] Rozebrała mnie do naga, głaszcząc po całym ciele, a potem zaspokoiła ze mną swą żądzę. To wszystko wydarzyło się jakieś pięć-sześć razy. […] Na dole były prysznice, gdzie wszyscy musieliśmy się obnażyć. Pielęgniarze zostawali tam z nami, a zakonnice też tak robiły, a potem się na nas gapiły. Po prostu siedziały i się gapiły.” - wyspowiadał się publicznie przed kamerą liczący sobie obecnie lat 60 Heinz Großmann, a jego zwierzenia publikuje m. in. najpoczytniejszy dziennik naszych zachodnich sąsiadów „Die Welt”. Jak zapewnia, po zaspokojeniu grzesznych żądz oblubienic Chrystusa i Panny Marii otrzymywał czekoladę - referuje pani redaktor Ewa Maria Kegel.
http://www.welt.de/vermischtes/article114750241/Ich-war-14-als-mich-die-Nonne-mit-aufs-Zimmer-nahm.html

Nie warto chyba wdawać się w dalsze szczegóły życia erotycznego, robiącego kochanków z wychowanków w jednym ze szpitali psychiatrycznych dla młodocianych, uznanych za opóźnionych w rozwoju lub skierowanych na badania z powodu dokonanych aktów przemocy, albowiem... Może to sobie wyobrazić każdy, kto ukończył lat dwanaście. Nie
muszę też chyba wyjaśniać jak i dlaczego niemało jest takich, którzy w tym wieku zaczynają właśnie coś takiego sobie wyobrażać, a może nawet należałoby to określić wyraźniej. Niejeden młodociany czytający te słowa zapewne się uśmieje (co naturalne), a niejedna osoba dorosła uzna to za obrzydliwe (i słusznie) itd. itp. Dość na tym, że temat, który już się dość mocno osłuchał i opatrzył, nabrał nowych rumieńców wstydu i zapewne nie tylko wstydu.

Jak się okazuje obecna siostra przełożona tego zakładu gnie się w przeprosinach, wyraża skruchę, wstyd, obrzydzenie oraz błaga o przebaczenie w imieniu przedstawicielek swej klasztornej rodziny, które ... już zakończyły swoje życie doczesne. To z kolei też można uznać za śmieszne, gorzej niż śmieszne albo wręcz obrzydliwe. Również pod kątem, który niegdyś określano słowami: nikczemna pokora. Nikczemna. bo nie wypływająca ze świadomości własnej znikomości, niechęci do rozpychania się łokciami, ale ze strachu lub żądzy korzyści materialnej. Człowiek popisujący się nikczemną pokorą tak naprawdę nie jest pokorny, ale zasługuje na określenie: nędznik lub nędznica.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Dopowiem jeszcze, że Zło i Dobro to są wielkości - być może jak wszystko inne - relatywne, nie jednoznaczne. Z resztą tu już było wspomniane, że tak jedno jak i drugie może dla różnych odbiorców, być czymś innym i wywoływać inne odczucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pod tym linkiem jest bardziej przejrzyście i więcej wyjaśnień. http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/moja-wizja-chrystusowego-mesjanizmu

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wasiluk Wczoraj 06:19

Grzegorzu, na Twoje pytanie zawarte w komentarzu (06:19) zawarłem swoje stanowisko tutaj:

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=1&t=21652
Gdybyście zajrzeli - może się dowiecie, czegoś o moim światopoglądzie. A może i coś skomentujecie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gwoli ścisłości; czerni i bieli nie zalicza się do barw, a jedynie jeste to stan braku światła względnie jego nadmiaru. Zaś pomiędzy brakiem światła a światłem oślepiającym jest całe mnóstwo możliwości pośrednich, z powodu których ani czerń ani biel nie przestają istnieć.

Podobnie też w sprawach moralności są sytuacje obojętne i niejednoznaczne (np. masturbacja wychowanków przyklasztornego zakładu psychiatrycznego dla nieletnich względnie oglądanie przez nich tzw. świerszczyków) nie usuwające sytuacji jednoznacznych (gwłacenie wychowanka przez zakonnicę względnie zakonnicy przez grupę wychowanków).

Takim oto może tanim, ale chyba skutecznym sposobem rozprawię się z podsuwaną przez mego szanownego imiennika ideą powszechnej względności, aby oddać się ponownie lekturze fascynującej gazety z roku 1914 p . t. "Deutsch-Ostafrikanische Zeitung". Czytam właśnie o tamtejszym bractwie kurkowym z wielką radością odpakowującym skrzynki z karabinami Mauser M 98. Już niebawem wiele żon angielskich oficerów oraz osadników zostanie przez to wdowami... Przykład sytuacji moralnie niejednoznacznej ma się rozumieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świat nie jest dwoisty tak jak nie ma tylko dwóch kolorów (czarnego i białego) w całej palecie barw. Nawet daltoniści widzą odcienie szarości.
Wszystko jest zróżnicowane w zależności od sytuacji i nic nie jest takie samo dla wszystkich. Prosty przykład - łyk wody może uratować spragnionego na pustyni, ale można też się nim zakrztusić i umrzeć. Ten sam łyk wody może tylko trochę zaszkodzić choremu po operacji, albo tylko trochę pomóc komuś wypłukując mu np brud ze skaleczenia. Może być też neutralny jak ktoś wyleje taką porcję wody na nasze kalosze. :)

Dualizm to skrajne uproszczenie obrazu świata. Jest bardzo wygodny do tresowania ludzi. Prosty przykład z naszego kraju: "Kaczyński dobry, Tusk zły" (albo odwrotnie) i już mamy cały tłum ludzi walczących ze sobą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wasiluk Wczoraj 20:45 - ale nie jestem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku... Czy to znaczy, że odrzucasz od siebie precz tę prawdę, że w naszym własnym życiu i na całmy świecie występują: smutki i radości, płacz i śmiech, przyjemność i ból, strach i odwaga, tchórzostwo i ofiarność, słodycz i gorycz, słota i pogoda, nadzieje i zawody, rozpusta i wstrzemięźliwość, kwasowość i zasadowość... jako głupi i bezużyteczny wynalazek? Słowem czy twym zdaniem dwoistość całego świata oraz natury ludzkiej w nim uznać należy za dzieło głupiego i niepotrzebnego przypadku?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tadeuszu! Czytałem przed chwilą przy jedzeniu "Kuriera Lwowskiego" z 1914 i ... Pisze Pan tak pięknie jak tam pisano. Niemalże w ten sam sposób. Teraz już mało jest w naszym kraju takich, co nawet o sprawach złych i smutnych tak pięknie po polsku pisać potrafią. Aż mi się łzy w oczach zakręciły...

Pani Jadwigo. Gdyby pani była babką uczennicy w środowisku muzułmańskim wykorzystanej łóżkowo przez imama lub mułłę to by pani się nie odezwała o tym, bo inaczej mąż dokonałby na pani morderstwa honorowego, aby zmyć krwią tę hańbę, którą pani na swój ród ściągnęła... W środowiskach pobożnych wyznawców za mniejsze rzeczy... Mamy zresztą najnowszy przykład z Anglii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Tadeusz Śledziewski Dzisiaj 19:39

Panie Tadeuszu, lubię taką erystykę. W ten sposób przekonywano mnie kiedyś, że Bóg dla równowagi stworzył Szatana, żeby zrobić taka swoista równowagę w świecie, o której Pan pisze... Potem to już wszystko poszło gładko... raj, grzech, wypędzenie, rodzenie w bólach, w pocie czoła będziesz zdobywał pożywienie itp. sprawy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.