Do Great Ormond Street Hospital w Londynie przybyła trzymiesięczna Landina Seignon, która została wyciągnięta spod gruzów po trzęsieniu ziemi na Haiti.
Dziewczynka doznała poważnych obrażeń głowy, miała amputowaną rękę, a w dodatku spłonął szpital, w którym leżała. 20 pielęgniarek i ortopeda zmarli, gdy budynek się zawalił. Landina nie ma żadnej rodziny, jej matkę uznano za zmarłą.Zobacz także:
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)