Facebook Google+ Twitter

Niepełnosprawni dyskryminowani przez prawo

Osoby niepełnosprawne są niezauważane, a często wręcz nietolerowane przez nasze społeczeństwo. O zgrozo, do tej dyskryminacji przyczynia się również prawo, które nadal zawiera przepisy dyskryminujące osoby niepełnosprawne.

Konferencja / Fot. fot. Anna Kluczyńska25 września odbyła się konferencja prasowa dotycząca przepisów prawnych dyskryminujących osoby niepełnosprawne. Do dyskusji zorganizowanej przez Fundację Instytut Rozwoju Regionalnego oraz Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych zostali zaproszeni parlamentarzyści, urzędnicy administracji, samorządowcy, organizacje zrzeszające osoby niepełnosprawne oraz media. O ile przedstawiciele mediów, czy organizacji w większym, bądź mniejszym składzie na konferencję przybyli, o tyle żaden z posłów, mimo wcześniejszych deklaracji, na konferencji się nie zjawił. Konferencję przeprowadzono w formie merytorycznej dyskusji.

Pierwszym poruszonym na konferencji tematem był dostęp uczniów niepełnosprawnych do oświaty. W szkołach integracyjnych czy też specjalnych, można zatrudnić osoby "wspomagające", które jak sama nazwa wskazuje, mają uczniom pomóc. Pomijane są jednak szkoły ogólnodostępne, do których chodzą osoby niepełnosprawne. Jak podkreślają przedstawiciele FiRR jest to jawna dyskryminacja, którą jest także sam podział na szkoły ogólnodostępne, integracyjne i specjalne.

Pan Paweł Wdówik, który wspiera osoby niepełnosprawne na Uniwersytecie Warszawskim, mówił o błędzie jakim popełniono przy tłumaczeniu Konwencji Narodów Zjednoczonych o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Zwrot "all inclusive education system", który znajduje się w konwencji przetłumaczono na "integracyjny system edukacji", tymczasem powinno się to tłumaczyć jako "edukacja włączająca". Skutkiem pozostawienia sformułowania w źle przetłumaczonej formie będzie - "promowanie kształcenia integracyjnego jako rozwiązania zgodnego z Konwencją, a co za tym idzie zwolnienie szkół ogólnodostępnych z obowiązku równego traktowania osób pełnosprawnych i niepełnosprawnych".


Swoją historię przedstawił pan Tomasz Jarosiński, który stał się osobą niepełnosprawną w wieku 16 lat, ucierpiał wtedy w wypadku. Od 40 lat pobiera on rentę przyznaną, w drodze wyjątku, przez prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (nie istniała wtedy jeszcze renta socjalna przyznawana obecnie). Aby dorobić do niskiej, wynoszącej 700 zł renty, pan Jarosiński zatrudnił się w telepracy. Jak się okazało, było to sprzeczne z przepisami, zgodnie z którymi osoba, która otrzymuje taki rodzaj świadczeń, nie może podjąć żadnej pracy. Pan Tomasz musiał zatem zwrócić rentę wypłaconą przez ZUS, za 8 miesięcy, które przepracował. Jak przekonuje PiRR, działania te są sprzeczne z Konstytucją, której jeden z artykułów stanowi o tym, że nie wyklucza się możliwości zatrudniania osób niepełnosprawnych do telepracy. Osoby, które otrzymały rentę w drodze wyjątku, są jedyną grupą osób niepełnosprawnych, której zabrania się pracować, pod rygorem utracenia świadczeń. Jest to zatem przejaw dyskryminacji nie tylko w porównaniu z osobami sprawnymi, ale nawet innymi osobami niepełnosprawnymi.

Reprezentantka Polskiego Związku Głuchych, pani Kajetana Maciejska - Roczan przedstawiła problem niesłyszących studentów. Osobie głuchej, która chce się kształcić często potrzebny jest tłumacz, których brakuje. W Europie jeden tłumacz przypada na 35 osób, w Polsce na 200. Przejawem dyskryminacji jest także brak informacji dla osób głuchych. Przykładem może być sytuacja, w której na dworcu słyszymy komunikat o zmianie peronu, z którego odjeżdża pociąg. Osoby słyszące po tej informacji przejdą na właściwy peron osoba, która nie słyszy zostanie.

Konferencja / Fot. fot. Anna KluczyńskaPoruszony był także problem oddawania krwi, której to oddać nie może osoba niewidoma czy też głuchoniema. Istnieje bowiem rozporządzenie wedle, którego krew oddać może tylko osoba, która zna język polski w mowie i piśmie. Osoba, która nie słyszy, czy nie widzi z racji niepełnosprawności tego wymogu spełnić nie może. Kwestionariusz, który wypełnia się zanim oddamy krew należy uzupełnić osobiście, więc na nic zda się obecność pomocnika, z którym często przychodzą niewidomi.

***

Konferencja była częścią kampanii na rzecz poprawy warunków funkcjonowania osób niepełnosprawnych we wszystkich dziedzinach życia, poprzez przygotowanie polskiego prawodawstwa do ratyfikacji Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawach osób niepełnosprawnych. Jak podkreślają przedstawiciele PFON i FiRR, jest to ogromny krok w kierunku uznania nowoczesnego modelu niepełnosprawności - "przejścia od podejścia opiekuńczego i charytatywnego, do tworzenia społeczeństwa i środowiska otwartego na wszystkich". W ramach tego projektu opracowywana jest "czarna księga" - wykaz przepisów o charakterze dyskryminującym. W związku z tym FiRR wystosował prośbę o nadsyłanie informacji o zapisach, które dyskryminują osoby niepełnosprawne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

wojciech kubica
  • wojciech kubica
  • 13.09.2011 16:49

Mieszkam w Chorzowie na ul.Gałeczki38.Moja żona ma 1szą gr.inwalidztwa.Dwa lata staram się o przebudowę posesji gdzie po chodniku odbywa się ruch samochodowy.Jak taka osoba może być bezpieczna nz takim chodniku??Ani spóldzielnia mieszkaniowa, ani policja nikt nie pomógł do tej pory.Czy to nie jest dyskryminacja??

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.05.2009 23:14

Witam
Mam pytanie-czy przejawem dyskryminacji można nazwac badania psychologiczne, które jako osoba niepełnosprawna muszę przechodzic?
Czy tkoś odpowie na to???
Pozdrawiam i czekam
PS.
Ja walcze z tym szkoda że samemu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lena 1: "Cieszy bardzo fakt, że społeczeństwo "zdrowych" wreszcie dostrzega problemy nierównego traktowania niepełnosprawnych".
Nie dostrzega! Ot, jakaś konferencja, trochę pogadali, wypili kawę i herbatę. Rozejdą się do swoich spraw, "wejdą w stare buty".
Dużo wody upłynie zanim cos się zmieni. Jestem przekonany, że wszelkie poważne zmiany jakie ewentualnie nastąpią w tym temacie, nastąpia nie dlatego, że nasze władze to dostrzegą, ale dlatego, że przyjdą wytyczne z UE. Bo tam się to dostrzega.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pan Wdówik*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piomay, artykuł przede wszystkim Informuje, o zjawisku dyskryminacji niepenosprawnych istniejącym nie tylko w społeczeństwie, ale i w prawie, które powinno przed tym zjawiskiem chronić.
Co do przykładu dziecka bez nogi: ostatnio, coraz częściej w ramach wf-u organizowany jest basen i myslę, że uczeń bez nogi spokojnie mógłby w takich zajeciach uczestniczyć...ostatnia paraolimpiada pokazuje zresztą, że pływac można nie tylko bez nogi, ale i bez obu rąk.

Na koniec dodam, że pan wdówik jest osobą niewidomą, pani Roczan niesłyszącą - jako osoby niepełnosprawne najlepiej wiedzą, jak to z tą dyskryminacją jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.09.2008 10:49

+ za poruszony i bardzo ważny temat !

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.09.2008 10:02

Nazywanie równouprawnienia "polityczną poprawnością" świadczy o całkowitej ignorancji. Posłużę się tu wykrzywionym przykładem ilustrującym ten pogląd... Lata pięćdziesiąte w USA. Rząd federalny postanawia doprowadzić do równouprawnienia politycznego czarnoskórych mieszkańców stanów południowych i w tym celu wysyła do ich ochrony przed Ku Klux Klanem agentów FBI. Dzięki temu Murzyni mogą po raz pierwszy naprawdę wziąć udział w wyborach. Przygląda się temu z boku biały farmer i mówi: "Jak my (biali) idziemy do wyborów, to nikt nas nie chroni. Powinno się skończyć z tą polityczną poprawnością. Ja i tak nie puszczę moich dzieciaków do szkoły w której uczą się czarnuchy, bo są przecież głupsi i opóźnialiby rozwój moich dzieci. Lepiej byłoby zostawić wszystko po staremu i to dla ich dobra."
Zrozumiałeś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo... (uzasadnie moze...) niepełnosprawny niepełnosprawnemu nierówny (no.. naprawdę nie ma tu równouprawnienia) Taki przykład: Mając umysłowo chore dziecko w życiu bym nie chciał aby się uczyło w szkole ze zdrowymi dziecmi (szybciej bym sam je wolał uczyć) tak samo jak nie chcę aby moje zdrowe dzieci uczyły się w szkole z dziećmi umysłowo chorymi. Z kolei nie wyobrażam sobie sobie dziecka bez nogi który ma ćwiczyć na lekcji WF razem ze swoimi pełnosprawnymi kolegami. Nauczmy sie ROZSĄDKU ! a polityczną poprawność wywalmy na śmienik !.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego artykułu wynika NIC.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.