Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przeprowadziła badania na temat funkcjonowania działalności i finansów zakładów aktywności zawodowej (ZAZ) (w latach 2006-2008 I półrocze).
Niepełnosprawni to dochodowy biznes
Wiele osób mających pomagać niepełnosprawnym, z fałszywym uśmiechem na twarzy wylicza ile to już do tej pory zrobiło, ile to wywalczyło itd., ale zapominając jednocześnie dodać, że niepełnosprawni to dla nich bardzo dochodowe źródło - źródło dla tych co bez skrupułów i zwykłej ludzkiej przyzwoitości potrafią robić interesy na ludzkich nieszczęściach.
Być może to stwierdzenie oburzy wiele osób, ale tylko niepełnosprawni i ich opiekunowie wiedzą, że tak właśnie jest. No bo jak to możliwe, że w Polsce wydaje się miliardy złotych na różnego rodzaju dofinansowania do zatrudniania "niepełnosprawnych", a tymczasem rodzicie dzieci niepełnosprawnych z najcięższym inwalidztwem wychodzą na ulicę i niemalże żebrzą o pomoc, a odsetek pracujących niepełnosprawnych jest prawie żaden. Odpowiedź jest wręcz banalna - gros pomocy idzie nie na niepełnosprawnych, tylko do osób z orzeczeniem o jakimś tam stopniu niesprawności. Przecież to jest nienormalne, jak zdrowy młody mężczyzna pracuje w ochronie, a w dokumentach ma napisane... że posiada II stopień inwalidztwa. Co gorsza, wszystko ma umocowanie w przepisach i nie zapowiada się, aby ten stan rzeczy miał ulec zmianie.
Jeśli ma się zacząć naprawdę pomagać niepełnosprawnym, to najpierw należałoby zmienić definicję opisującą niepełnosprawnych. Pomoc powinna być uzależniona od stopnia uszczerbku dla zdrowia podobnie jak to jest przy obliczaniu odszkodowania przez ubezpieczycieli. Teraz jest tak, że jak ktoś nie może ruszyć ręką czy nogą i jest zależny od innych to ma I grupę, podobnie jak osoba która chodzi o dwóch kulach. Wystarczy mieć ciut krótszą nogę i już jesteś niepełnosprawny. To prowadzi do oczywistych nadużyć w systemie pomocowym, bo przecież nikt nie zatrudni sparaliżowaną osobę, mając tylko o kilka procent niższe dofinansowanie zatrudniając zdrowego człowieka legitymującego się II stopniem niesprawności. Pracodawcy to wiedzą i skrupulatnie potrafią to wykorzystać.
W mediach pokazuje się ile to dla niepełnosprawnych się robi, jak oni są szczęśliwi i w ogóle jak im się dobrze żyje. Ale to jest jeden wielki fałsz i kłamstwo, o czym świadczy najnowszy raport NIK. Organizacje mające pomagać niepełnosprawnym, pomagają...ale głównie sobie. Są też i takie organizacje pozarządowe, które urażone tym, co się o nich pisze, potrafią ścigać po sądach śmiertelnie chore osoby, na rzecz których działają. I nawet nie pomyślą, aby im pomóc.
Oczywiście, że są szczęśliwi i samorealizujący się niepełnosprawni, ale bardzo wiele osób cierpi w czterech ścianach, nie mogąc nawet wykrzyczeć swojego bólu i poprosić o pomoc. I dopóki te osoby nie pokażą jaka jest prawdziwa sytuacja osób niepełnosprawnych w Polsce, dopóty różnej maści organizacje będą robić niezły interes. A społeczeństwo i sponsorzy będą to oglądać bijąc im brawa za to, jak dzielnie pomagają chorym i potrzebującym. No chyba, że któregoś dnia ktoś przyjdzie i odłączy kabel z napisem "niepełnosprawni to dochodowy biznes".
Pomoc niepełnosprawnym - TAK, ale nie w takiej formie jaka jest im teraz fundowana.
[*] Raport NIK: Informacja o wynikach kontroli zasad działania i finansowania zakładów aktywności zawodowej, KPZ-41013-2008, Nr ewid. 132/2008/P/08/100/KPZ, 6 październik 2009.