Facebook Google+ Twitter

Niepełnosprawni wzięli we władanie Rudę Śląską

Niepełnosprawni przez "okrągły" tydzień rządzili Ruda Śląską. Oddali klucze do miasta prezydentowi Stani, dopiero po fajerwerkowym festynie.

Mali i duzi / Fot. Adam PodgórskiPrzez siedem dni Rudą Śląską niepodzielnie rządzili niepełnosprawni. Po raz siódmy obchodzono w mieście Tydzień Godności Osób Niepełnosprawnych, pod honorowym patronatem prezydenta Andrzeja Stani i dyrektora Caritas Archidiecezji katowickiej ks. dr. Krzysztofa Bąka.
Zaczęło się w poniedzialek 18 maja od konferencji Zrozumieć chorego, podczas której niepełnosprawni odebrali klucze do miasta. Zwrócili je włodarzom grodu dopiero w niedzielę 24 maja, wieczorem podczas zorganizowanego w ogrodach Miejskiego Centrum Kultury im. Henryka Bisty.

Gospodarzem imprezy był Ośrodek dla Niepełnosprawnych "Najświętsze Serce Jezusa" w Halembie, a szalejącym konferansjerem, porywającym tłumy do zabawy
zastępca dyrektora placówki Witold Hanke.

Abba / Fot. Adam PodgórskiPogoda dopisała. Najpierw w niebo poszybowały różnokolorowe baloniki, wieszcząc światu, że Ruda Śląska jest miastem wrażliwym na dole i niedole niepełnosprawnych. W zeszłym roku, jeden z wypuszczonych w podobnych okolicznościach baloników dotarł ponoć aż na Arktykę. A nawet jeśli to tylko żart, nic nie zmienia postaci rzeczy, że w Ruda Śląska autentycznie przejmuje sie problemami osób niepełnosprawnych. Niedawno magistrat rudzki został laureatem prestiżowego wyróżnienia Lodołamacze. Tu także odbyła się poważna debata pod hasłem: Równe szanse - równy start, z udziałem posłów na Sejm Marka Plury i Kazimierza Kutza, kandydata na szefa Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka i Janka Meli znanego, niepełnosprawnego globtrotera.

Powróćmy jednak do festynu, na którym pokazano rzeczy niesamowite. Zaprezentowano dorobek plastyczny i artystyczny ośrodków pomocowych i terapeutycznych. Rozegrano moc konkursów: dojenia cygi (kozy) szczylonia ze szlojdra do łokna rechtórki, lotonia w miechu, ciepania balem do cylu, kulonia felgi, karaoke bez tekstu. Fto chcioł móg porajtować na konikach, dosionść moplika, pocingnonć fanty na loteryji, zjyść za darmo chlyba ze tustym i ogórkiem ze buncloka, a na talony dostać żymła ze wusztem abo krupnikiem i zymftem. Oj, smakowało, smakowało!!! Kosztowali mali i duzi. A na scenie durś działo się i działo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.