Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181264 miejsce

Niepełnosprawność pełnosprawnych

Niepełnosprawni fizycznie są pozbawieni sprawności ciała, pełnosprawni z kolei często niedomagają w rozumieniu, otwartości na innych, uczuciach.

Co czwarta Polka i co piąty Polak cierpi z powodu upośledzenia fizycznego. Jest ich tak wielu i tak niewielu. Osoby te są w każdym środowisku, ale jak często zdarza nam się ich spotykać? Dlaczego tak rzadko ich widujemy?

Winna dyskryminacja

Powód jest prosty: nadal można dostrzec zaściankowy sposób myślenia o niepełnosprawności oraz wiele oznak dyskryminacji wobec osób niepełnosprawnych, zwłaszcza wśród młodzieży. Wydawać by się mogło, że wszyscy młodzi ludzie są nietolerancyjni, tego uczą nas choćby media. Tak myślałam do czasu, gdy w 2001 roku poznałam Klikę - Katolickie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i ich Przyjaciół działającą w Krakowie przy kościele oo. Dominikanów. Istnieje od 35 lat, a stworzyli ją członkowie Duszpasterstwa Akademickiego Beczka. Chcieli pomagać niepełnosprawnym, umożliwiając im integrację ze społeczeństwem.

Działalność Kliki to przede wszystkim spotkania modlitewne, rekolekcje, spotkania towarzyskie, pomoc w dojazdach do kościoła i szkoły. Kilka razy w roku Kilka organizuje wyjazdy integracyjne: obozy wakacyjne, dwa razy w roku - wiosną i jesienią - trzydniowy wyjazd weekendowy, a także wigilie, sylwestry poza miastem.

Trafiłam do Kliki z siostrą jako 15-latka. Nasze pierwsze spotkanie odbyło się w małej szkole w niewielkiej miejscowości - Płaska. Z początku czułam się nieswojo. Byłam zupełnie "zielona" i nie bardzo wiedziałam, do czego mogę się przydać. Wiedziałam, że niepełnosprawni, że trzeba pomagać... Nie miałam jednak pojęcia, jak pokonać w sobie opory. Jak zacząć, podać rękę, porozmawiać. Pamiętam straszną tremę, zmieszanie. Niepełnosprawni patrzyli z politowaniem na "nowicjuszy", którzy siedzieli skuleni nie wiedząc, co robić, w którą stronę patrzeć.

Pierwszą podopieczną, Basią, zajęłam się gdy miałam 16 lat. Do moich zadań należała pomoc jej w codziennych czynnościach, czyli kąpieli, ubraniu się i oczywiście poruszaniu (Basia jeździła na wózku). Wtedy straszna wydawała mi się walka z krawężnikiem. Często wybieraliśmy się się całą grupą na spacer nad jezioro czy do pobliskiego lasu. Po kilku dniach nawet najbardziej "nieprzystosowani" i "oporni" zaczynali zachowywać się naturalnie.

Odkryć samego siebie

Niepełnosprawność bliźniego stawała się jak chleb powszedni. Myślę, że każdy z nas, "klikowiczów", nosi w sobie szczególną pamięć o tych, których spotkał na swej drodze i został przez nich obdarowany bardziej, niż sam mógł obdarować. Bo przecież aby w Klice być, trzeba mieć w sobie gotowość do oddania części siebie innym. Trzeba czasem zapomnieć o sobie, przezwyciężyć egoizm, nauczyć się pokory i szacunku, zaakceptować własne ograniczenia, pozwolić sobie pomóc i pomagać tak, jak się podaje kromkę chleba.

Może brzmi to banalnie, może górnolotnie, może wszyscy to już wiedzą, ale jeśli takie doświadczenie samemu odkryjesz i przeżyjesz, to stanie się ono prawdziwe i głęboko ludzkie.

Nie zamieniłabym tych kilku lat na nic innego, bo "Klika", ludzie, których w niej spotkałam są moim najciekawszym doświadczeniem.

Więcej informacji o klice na: http://www.klika.krakow.prv.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

wiem coś o tym kondycja fizyczna poprawiła mi się po więzieniu a teraz spatła najnormalniej ech ....czasami tak to jest ze zawyzamy ocenę swojej sprawnosci fizycznej na naprzyklad dostateczną a tu jest tak jak piszesz niedostatecznie czyli niepełnosprawnie pozdrawiam ciekawy temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzialania Beczki znam jeszcze z moich "krakowskich czasów", choć nigdy do niej nie należałam. Dobrze, że nic sie nie zmieniło, że nadal są ludzie, którzy znajdują czas by pomagać i by sie uczyć od tzw. "niepełnosprawnych". Życzę wytrwałości! "+"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.