Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26472 miejsce

Niepełnosprawny! Wyślij CV - ktoś czeka

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-10-02 07:00

"Wyślij CV - ktoś czeka" pod takim hasłem odbyła się w Łodzi konferencja, która ma pomóc niepełnosprawnym w znalezieniu pracy. Organizatorem była firma Ciszewski Public Relations, zaś patronem medialnym "Dziennik Łódzki".

 

- Skończyłam studia. Informatykę i administrację. Dobrze trafiłam? Pomożecie mi znaleźć pracę? - zaczyna nieśmiało Agnieszka Kaliniak.

- Owszem. Tylko żeby pani dobrze zrozumiała, my nie jesteśmy giełdą pracy. Pomagamy niepełnosprawnym skontaktować się z pracodawcami, podpowiadamy, jak napisać CV, przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej - tłumaczy cierpliwie jedna z organizatorek konferencji "Wyślij CV - ktoś czeka".

Agnieszka rozumie dobrze. Chętnie weźmie udział w każdej inicjatywie, która da jej jakąkolwiek szansę.

- Studia skończyłam już trzy lata temu - opowiada. - W tym czasie pracowałam tylko przez cztery miesiące. Miałam dostać umowę na kilka lat, ale zatrudnili kogoś innego.

Widzę, że Agnieszka jest ładna, młoda i zadbana. Tylko nogi - one nie są tak sprawne, jak u innych. "Co z tego?!" - myślę jednak i z niedowierzaniem próbuję dociekać, dlaczego przeszkadza to pracodawcom.

- Bo oni chcą pracownic, które pokazują nogi - wyjaśnia dziewczyna. - No, a ja mini nie noszę.

Jestem inny

Nie wszyscy - w przeciwieństwie do Agnieszki - wierzą, że to spotkanie coś im da. Boją się wierzyć. Boją się też przedstawiać.

- Bo gdyby jednak miała się znaleźć praca, a na przeszkodzie stanęłoby to, że w gazecie napsioczyłem na pracodawców, no to chyba sama pani rozumie… - przekonuje mnie młody mężczyzna, któremu poruszanie o kulach sprawia spory problem.

Pracy szuka od pięciu lat.

- To nie jest tak, że zamykam się w domu i boję wysłać CV - opowiada. - Owszem, wysyłam. I nawet często dostaję odpowiedzi. Pozytywne. Biegła znajomość dwóch języków, wyższe studia - to robi wrażenie. Niestety, ono szybko pryska, gdy spotkam się z pracodawcą twarzą w twarz. Widzę ten charakterystyczny grymas i wiem, że tym razem też nic z tego.

Siedząca obok niedowidząca kobieta przytakuje ze zrozumieniem.

- Bo wykształcenie i praktyka nie mają znaczenia - mówi. - Liczy się tylko to, że jesteś inny.

Bądźcie dla nas obojętni

Adam Pietrasiewicz też jest inny. Przez wiele lat chodził o kulach, od dwóch nie wstaje z wózka. Miał jednak więcej szczęścia. Szczęścia? A może po prostu odwagi, bo - jak sam o sobie mówi - jest gruboskórny. Na łódzkiej konferencji był jednym z wykładowców.

- Przyjechałem tu, by świecić przykładem. Mnie się powiodło - mówi.

Pietrasiewicz piętnaście lat mieszkał we Francji. Tam nauczył się dwóch nowych zawodów, bo ukończone w Polsce studia dziennikarskie nie na wiele mu się zdały w obcym kraju. Od kilkunastu lat prowadzi własną firmę.

- I nieźle sobie radzę - przyznaje. - Chociaż dwa lata temu, gdy zmuszony byłem przesiąść się na wózek, moja firma niemal podupadła. Dlaczego? Po prostu. Okazało się, że do większości instytucji państwowych, dla których wcześniej pracowałem, choćby do ministerstw, nie mogę dotrzeć na wózku.

Teraz pan Adam pracuje głównie w domu. Pomaga polskim firmom startować w przetargach ogłaszanych przez Francuzów. I jedno wie na pewno: niepełnosprawnym byłoby łatwiej, gdyby inni byli wobec nich obojętni.

- Tak w pozytywnym znaczeniu - wyjaśnia, widząc zdziwienie. - Tak, żeby niepełnosprawność była traktowana jako jedna z cech. Jak kolor oczu, czy wzrost. Gdyby inni nauczyli się obojętności, byłoby nam łatwiej.

Kary dla firm

Tysiąc pięćset złotych - tyle statystycznie mógłby zaoszczędzić co miesiąc polski pracodawca, gdyby zdecydował się co najmniej 6 procent załogi skompletować z osób niepełnosprawnych. Ci pracodawcy, którzy się na to nie decydują, a zatrudniają co najmniej 25 osób, muszą bowiem płacić składki Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Zdaniem Anny Żarek, zastępcy dyrektora Wydziału Wpłat Obowiązkowych PFRON, średnio od każdego z nich wpływa do kasy PFRON 1500 zł co miesiąc. "Karę" za niezatrudnianie niepełnosprawnych płacą nie tylko prywatne firmy.

- Przerażające jest to, że ZUS w ubiegłym roku był zmuszony wpłacić do PFRON aż 24 miliony złotych - informuje Jan Zając, prezes zarządu krajowego Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. - W planie wydatków na 2006 rok, ZUS przewidział na poczet "kary" podobną sumę.

Dlaczego wizja takich oszczędności nie zachęca pracodawców?

- Ci, którzy mieliby ochotę zatrudnić niepełnosprawnych skarżą się nam na biurokrację i piętrzenie przed nimi problemów - wyjaśnia Jacek Frentzel, główny koordynator projektu "Wyślij CV - ktoś czeka". - Podczas konferencji staramy się im doradzić, jak pokonać bariery prawne.

Projekt jest adresowany nie tylko do niepełnosprawnych, i pracodawców, ale także do władz oraz organizacji pozarządowych. Łódź była jedenastym miastem wojewódzkim, w którym odbyła się konferencja. Do 8 listopada organizatorzy odwiedzą jeszcze Szczecin, Gdynię, Warszawę, Lublin i Opole. Więcej informacji i prawie 80 ofert pracy można znaleźć na stronie internetowej: www.niepelnosprawni.ciszewskipr.pl.

Patrycja Wacławska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ot i rynek pracodawcy, najłatwiej wymówić się biurokracją ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"!500 złotych mógłby zaoszczędzić statystyczny pracodawca..." Mógłby, gdyby chciał... W budżetówcw i tak nikomu na oszczędnościach nie zależy. Jest człowiek ze srednim stopniem niepełnosprawności ( stopień znaczny"w drodze", z uwagi na powazne dolegliwości i przeciwwskazania do zatrudnienia). Zwalnia się go,mimo,ze studiuje ,bez żadnych dopłat skądkolwiek, kierunek deficytowy) pozostawiając znajomych. zwiazki zawodowe nabierają wody w usta. To tylko przyklad, ale podobnych historii znam kilka ). Bardzo dobry artykuł.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.