Facebook Google+ Twitter

"Niepokonani" Petera Weira. Bohaterski obraz Polaka z rysą w tle

Dziś do kin wchodzi największa polsko-zagraniczna koprodukcja. Zaskakująco mało mówi się u nas o tym filmie, a przecież to ważny dla nas i dla propagowania naszej kultury za granicą obraz.

plakat promujący film "Niepokonani" / Fot. fot. materiały prasoweZnakomita gwiazdorska obsada - z Colinem Farrellem i Edem Harrisem w rolach głównych, znakomita praca reżyserska legendy kina - Petera Weira, a przede wszystkim bohaterska historia Polaków uciekających z sowieckiego gułagu jest chyba wystarczającym powodem, dla którego warto wybrać się na ten film.

Premiera filmu w USA miała miejsce we wrześniu zeszłego roku. Do Polskich kin wszedł on 8 kwietnia, w tym czasie trafi także do kin innych europejskich krajów. Obraz Petera Weir’a kanadyjskiego reżysera takich filmów jak "Piknik pod wiszącą skałą" czy "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" jest ukłonem złożonym Nam przez zafascynowanego niesamowitą historią Polaków, reżysera. Powinniśmy cieszyć się, że opowieść o bohaterskiej ucieczce grupy polskich więźniów z rosyjskiego łagru poruszyła serce tak znakomitego twórcy i przyczynia się do odbarwienia naszego dosyć niekorzystnego stereotypu na świecie. Czy od tego momentu zmieni się postrzeganie naszego narodu za granicą? Jedno jest pewne Hollywood z pewnością lubi takie historie, więc film ma spore szanse na sukces również w Europie. Goście i krytycy odbywającego się w ten weekend w Krakowie Fesitwalu Filmowego Off Plus Camera będą mogli się o tym przekonać już dziś, na uroczystym otwarciu tegorocznej edycji Festiwalu. Ja wróżę mu sukces głównie za sprawą fabuły, do której scenariusz napisało samo życie. Powiedzenie, że życie nie raz przerasta film w tym przypadku sprawdza się zupełnie.

Film nakręcony z epickim rozmachem bo takie też, epickie przedsięwzięcie podjęła grupa więźniów uciekających z rosyjskich łagrów przez stepy Mongolii, Chin, pustynię Gobi, Himalaje aż do Indii, powstał na podstawie książki "Długi marsz" Sławomira Rawicza, oficera Wojska Polskiego, który po wojnie osiadł na stałe w Wielkiej Brytanii. Beletrystyczna wersja wielkiej ucieczki stała się światowym bestsellerem, przetłumaczonym na 25 języków. I tu pojawia się rysa na tej jakże wspaniałej historii, niewątpliwie godnej opisania, a tym bardziej zobrazowania. Rysa na obrazie wyidealizowanego Polaka – Rawicz, uważany za pierwszego autora i głównego bohatera, w rzeczywistości, jak wyszło po latach, opisał historię nikomu nieznanego niejakiego Witolda Glińskiego, który w 1941 wraz z grupą więźniów uciekł z łagru na Syberii. Rawicz przedstawił jego historię jako swoją, a prawda dopiero po latach wyszła na jaw, dzięki dociekliwości dziennikarza BBC, Hugh’a Levinsona.

Prawdziwy, do tej pory cichy bohater swojej opowieści - Witold Gliński, w wywiadzie udzielonym Neewsweekowi po pięćdziesięciu latach milczenia, sam odbrązawia swój mit. W rzeczywistości nigdy nie był podejrzewany o szpiegostwo, a podczas ucieczki wcale nie chciał brać nikogo ze sobą, obawiając się problemów. Dzięki pomocy żony komendanta obozu Marii Uszakow, udało mu się wydostać poza obręb łagru, gdzie zauważył dopiero, że zachęceni jego odwagą, przyłączyli się doń również inni więźniowie. W sumie było ich ośmiu - trzech Polaków, w tym dwóch oficerów, młody Chorwat Zaro, blisko trzydziestoletni, oskarżony o morderstwo Białorusin Batko, próbujący dostać się do Legii Cucodziemskiej, a także Amerykanin Smith, inżynier pracujący przy budowie moskiewskiego metra, oskarżony o szpiegostwo, którego gra Ed Harris. Pozostałej dwójki nigdy nie poznamy - jeden z uciekinierów przestraszony zrezygnował i wrócił z powrotem do obozu, drugi zgubił się tej samej nocy. Potem do zbiegów dołączyła Polka, Krystyna Polańska, grana przez Saoirse Ronan, zesłana do kołchozu za próbę morderstwa. Jej obecność utrudniła ucieczkę, ponieważ młoda kobieta wkrtóce po wyruszeniu ciężko zachorowała. Nie mogąc jej zostawić, więźniowie nieśli chorą na gangrenę Krystynę (w filmie Irenę), zmieniając się co kilka kilometrów. Agonia Krystyny trwała długo, ale jak wspomina po latach Gliński - Przed śmiercią powiedziała, że jest szczęśliwa, iż umiera w polskich rękach.

Nie czekaj, zgłoś się! Trwa konkurs Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Malutki
  • Malutki
  • 11.04.2011 09:35

A ja z przyjemnością obejrzę sobie dziś w domu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za ciekawe zaproszenie. Z przyjemnością wybiorę się do kina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.