Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14951 miejsce

"Niepokonani" - tragiczne historie znanych osób

"Nie ma jednej recepty na zmianę nastawienia do siebie, innych i całego świata... Ale jest jeden warunek - trzeba tylko chcieć" - wspomina Krzysztof Ziemiec w swojej książce "Niepokonani".

okładka / Fot. Dom Wydawniczy Rafael"Niepokonani" to historie znanych ludzi, którzy zostali zaproszenie do programu autorskiego Krzysztofa Ziemca i opowiedzieli w nim po raz pierwszy o drastycznych wydarzeniach z ich życia. Wywiady z nimi przeprowadzone stały się inspiracją do powstania tej niezwykłej książki.

Wśród zaproszonych gości znaleźli się: Monika Kuszyńska (była wokalistka Varius Manx, która miała poważny wypadek samochodowy), Robert Skolimowski (ojciec i trener Kamili Skolimowskiej), Kuba Błaszczykowski (piłkarz, który był świadkiem zamordowania matki przez ojca), Eleni (piosenkarka, której córka została zamordowana), Jasiek Mela (najmłodszy zdobywca dwóch biegunów i pierwszy niepełnosprawny, który tego dokonał), Jacek Olszewski (mąż Agaty Mróz), Radosław Pazura (aktor, który doznał poważnych obrażeń w wypadku samochodowym), Jerzy Stuhr (aktor, który wygrał z chorobą nowotworową), Henryk Gołębiewski (aktor, który pokonał raka i walczy z alkoholizmem), Tomasz Osuch (założyciel Fundacji Spełnionych Marzeń, którego synek zmarł na białaczkę), Ewa Błaszczyk (aktorka, której córka pozostaje w śpiączce) oraz Kazimierz Sałata (doktor filozofii i etyki, którego niepełnosprawna córeczka zginęła w wypadku drogowym).

Nieszczęśliwy wypadek może przekreślić nasz plany i marzenia. Jednak są ludzie, którzy się nie poddają. Dobrym przykładem jest Jasiek Mela, niepełnosprawny podróżnik i polarnik. W 2002 roku w wyniku porażenia prądem stracił przedramię i podudzie. Choć początkowo był załamany, jednak szybko zrozumiał, że to do niczego nie prowadzi. Jak sam wspomina: Po wypadku myślałem o tym, czego nie będę w stanie zrobić. Kiedy wyjeżdżałem z domu, na początku na wózku, wydawało mi się, że ludzie cały czas się na mnie patrzą, że jestem inny, gorszy. Najtrudniejsze było dla mnie zaakceptowanie samego siebie. Kiedy mi się to udało, zrozumiałem, że to nie ilość nóg i rąk decyduje o tym, kim jestem, ale to, co mam w głowie. Jeżeli człowiek chce się poddać i wmówić sobie, że jest beznadziejny, to niepełnosprawność jest najlepszą wymówką. Wiele osób niepełnosprawnych właśnie tak podchodzi do swojej sytuacji. Mimo swojej niepełnosprawności Jasiek śmiało patrzy w przyszłość: ...najpiękniejszym wyobrażeniem i marzeniem, które pojawia się w mojej głowie, jest budzenie się rano przy mojej, dziś przyszłej żonie i jej uśmiech z rana, najlepiej pośród hałasu galopujących dzieciaków. Jak widać, bardzo ważne jest zaakceptowanie samego siebie - bez tego nie ruszymy z miejsca.

Nowotwór to jedna z najpoważniejszych chorób, której niestety nie można do końca wyleczyć. Zmagać się z rakiem musieli Jerzy Stuhr oraz Henryk Gołębiewski. Czasem zwyczajne słowa otuchy osoby znanej, która choruje na to samo, co my, mogą uskrzydlić. Jak wspomina Jerzy Stuhr pewnego dnia do jego pokoju szpitalnego weszła śliczna szesnastoletnia dziewczynka i poprosiła o autograf. Leżała na tym samym piętrze co ja. Kiedy bezwiednie podpisywałem, powiedziałem, nawet dość sucho: "Będziesz zdrowa". Poszła. Następnego dnia przychodzą lekarze i mówią: "Panie Jerzy, co pan zrobił? Ta dziewczynka oszalała ze szczęścia".

Jednakże niektórzy muszą sobie radzić sobie z o wiele gorszym cierpieniem niż choroba - ze stratą dziecka. Tak jest w przypadku Roberta Skolimowskiego, Eleni, Tomasza Osucha, Kazimierza Sałaty, a także po części Ewy Błaszczyk, której córka pogrążona jest w śpiączce. Zadziwiające jest to, że ludzie ci się nie poddają, co więcej starają się wspierać inne osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji. Tomasz Osuch założył Fundację Spełnionych Marzeń, zaś Ewa Błaszczyk - Fundację "Akogo?" oraz klinikę Budzik. Krzysztof Ziemiec opisuje ją jako drobną i subtelną kobietę, która jest po prostu tytanem. Osobą niezłomną, której nie załamał życiowy zakręt. Mimo że spotkała ją wielka tragedia - najpierw nagła śmierć męża, potem wypadek 6-letniej córki, potrafiła znaleźć w sobie siłę, by pomagać innym. Ewa Błaszczyk poświęca czas opiece nad córeczką, funkcjonowaniu fundacji oraz kliniki. Nie zrezygnowała także ze sceny, gdyż występy dają jej ogromną siłę. Aktorka wciąż wierzy, że jej córka wreszcie się obudzi. Wierzę w medycynę i nie wykluczam cudu. Cud to takie trudne słowo, choć oczywiście cuda się zdarzają.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.