Facebook Google+ Twitter

(Nie)pokorny Jan Peszek w Toruniu

Wszechstronny artysta, entuzjasta nieszablonowych ról, pracoholik, pasjonat natury i harmonii, podaje nam pierwszy kawałek festiwalowego tortu otwierając cykl spotkań z mistrzami.

 / Fot. TofifestTo ja , typ… pokorny

W niedzielne deszczowe południe w kinie Centrum zawitał artysta totalny, znakomitość tegorocznej edycji festiwalu - Jan Peszek. Jest on jednocześnie laureatem Złotego Anioła za niepokorność twórczą. Sam jednak następująco skomentował tę sytuację, wyrażając przy tym jej ambiwalencję: „Wydaje mi się, że niepokorność artystyczna ma być potwierdzeniem sensu twórczości, mimo że sam czuję się pokorny. Szczególnie wobec aktorstwa, które jest według mnie sposobem na rozwikłanie skomplikowanej i nigdy do końca nieodgadnionej zagadki – totalnego poznania natury człowieka”.

Wszystkie odcienie tęczy

Oprócz spraw aktorskich Jan Peszek poruszył bardzo poważny i delikatny temat patriotyzmu w Polsce. Zapytany o film Hiszpanka w reżyserii Łukasza Barczyka odpowiedział, że najważniejszym zdaniem które wypowiedział w tej produkcji było: „Ja chcę Polski, której biel i czerwień to truskawki ze śmietaną”.
To kolokwialne – ale jednocześnie boleśnie oddające rzeczywistość – zdanie odnosi się do mentalności Polaków dotyczącej patriotyzmu. Polacy żyją przeszłością i ciągle do niej wracają, nie mogąc skupić się na teraźniejszości. Powinniśmy cieszyć się życiem i niezależnością, zamiast traktować się jako ascetów Polski walczącej i umęczonej.

Show business niszczy młodych ludzi

Tematem przewodnim tegorocznego festiwalu jest Klub 27. W związku z tym, leitmotivem tegorocznego Tofifestu jest pytanie, czy show business niszczy artystyczną psychikę i wrażliwość młodych ludzi. Spytany o to Jan Peszek stwierdził, że show business jest bezkompromisowy, wszystkie chwyty są w nim dozwolone, ale mimo tego jest ciekawy.

Historia w kinie

Jako aktor z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, Jan Peszek ma wyrobioną opinię na wiele tematów. Jednym z nich jest historia przedstawiana w polskim kinie. Aktor uważa, że twórcy w polskim kinie starają się nie mówić o historii wprost. Jest ona w rękach manipulatorów. Do widza dochodzą tylko zdawkowe informacje na temat prawdziwych wydarzeń i faktów.

Co będzie dalej?

Mino ciągłego biegu i zawirowania w życiu Jana Peszka znajduje on także czas na chwile odpoczynku i wytchnienia. Potrafi zatrzymać się, naładować akumulatory i przygotować na kolejne wyzwania. Aktualnie pracuje nad kolejnymi projektami – zarówno w teatrze, jak i na ekranie filmowym

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jan wiecznie tak żywy..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.