Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2782 miejsce

Nieprzydatne kierunki studiów czy studia w ogóle?

Co jest bardziej nieprzydatne: dziennikarstwo czy filologia polska, zarządzanie czy ekonomia? Prawda jest taka, że wszystkie kierunki są przydatne i nieprzydatne zarazem. Najłatwiej jednak skrytykować dziennikarstwo bądź politologię.

Indeks studencki, zielony / Fot. GPŻyjemy w czasach, kiedy każde większe miasto w Polsce ma przynajmniej jeden uniwersytet, politechnikę i kilka uczelni prywatnych. Kiedy uczelnie rocznie „produkują” kilkadziesiąt tysięcy absolwentów. Coraz częściej słychać, że istnieje jakieś „oszukane” pokolenie, które ma jakieś „roszczenia”, czy że studia są „przereklamowane”. Z jednej strony się zgadzam, z drugiej niekoniecznie. Wiadomo oczywiście, że wszystko w naszym życiu zależy od punktu siedzenia, krótko mówiąc, od sytuacji życiowej, w jakiej się znajdujemy.

„Produkcja” masowa absolwentów


Ciężko dywagować, które kierunki są bardziej przydatne, a które mniej. Śmiem twierdzić, że politolodzy czy socjolodzy z krwi i kości są potrzebni, podobnie jak dobry kardiolog, czy prawnik, ale… W bogatej ofercie uniwersytetów pojawiają się nowe, budzące zainteresowanie kierunki, lecz przeważają takie, które znaleźć można na większości uczelni w Polsce. Weźmy przykład prawa. Wielu ludzi uważa, że jest to kierunek wciąż prestiżowy, natomiast inni stwierdzą, że już przereklamowany i bez przyszłości. Na pewno jest jednym z tych, który generuje pokaźną liczbę absolwentów. Absolwentów, którzy po studiach zostają „na lodzie”.

W samym Rzeszowie prawo można studiować na dwóch uczelniach – prywatnej i państwowej. Na obu w systemie stacjonarnym i zaocznym. Na Uniwersytecie Rzeszowskim w tym roku na studia dzienne przyjmą 250 osób, a na zaoczne 150, na Wyższej Szkole Prawa i Administracji nie podają oficjalnie limitów miejsc, ale możemy przyjąć, że mają odpowiednio 100 i 50 miejsc. W samym Rzeszowie będziemy mieć 550 studentów prawa na I roku. Różnie w życiu bywa, życząc oczywiście wszystkim jak najlepiej, około 50 z nich studiów prawniczych nie ukończy. Suma summarum za 5 lat będziemy w samym Rzeszowie mieli blisko 500 absolwentów prawa.

Studia prawnicze to nie wszystko – trzeba zrobić aplikację


Nie wszyscy pójdą na aplikację. Z różnych względów. Przede wszystkim dlatego, że podczas studiów stwierdzili, że to nie dla nich, i że się w todze nie widzą bądź najnormalniej w świecie, że aplikacja jest dla nich za droga. W związku z tym, zostanie nam pokaźna grupa prawników, którą trzeba gdzieś brzydko mówiąc „upchnąć”. Ci, co wybiorą aplikację, łatwiej mieć nie będą. Raz opłać aplikację (spory koszt), opłać mieszkanie, rachunki, miej na godziwe życie i inne rzeczy. W kancelarii zaproponują kwotę między 500 a 1000 zł brutto, o ile w ogóle coś zaproponują… Po pięciu latach studiów większość przyszłych aplikantów zapuka do drzwi rodziców, prosząc o dalsze wsparcie finansowe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Również nie uważam, by studenci dziennikarstwa czy innych humanistycznych kierunków byli pierwsi do krytykowania, ale na ogół oni pierwsi są krytykowani. Stąd też w dalszej części tekstu stwierdzenie, że specjaliści w każdej dziedzinie są potrzebni. Najgorzej jest siąść i i narzekać... Niestety nic nigdy samo do nas nie przyjdzie. Trzeba zacisnąć zęby i iść pod wiatr... :)
Owszem, zgodzę się z Panem Andrzejem, że jest marnotrawstwo pieniędzy, ponieważ ilość studentów nie przekłada się na jakość kształcenia ani też nie załatwia w żaden sposób problemu bezrobocia w Polsce, a już tym bardziej nie przekłada się pozytywnie na problemy ZUS-u z wypłacaniem emerytur... Działa wręcz negatywnie.
Szkoda, że chce się zabrać maluchom jeden rok dzieciństwa zmuszając je, by wieku sześciu lat szły do pierwszej klasy, skoro szkoła i studia i tak niczego im zagwarantować nie mogą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe niuanse od prawniczo- studenckiego zaplecza. Z drugiej strony nie uważam, że student politologii czy dziennikarstwa, tak zwany "aktywista" ( już na studiach) był pierwszy w kolejce do skrytykowania. Czy wbije się w rynek, załapie w redakcji/ portalu, zależy od jego zaparcia, wcześniejszego przetestowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba uważać studiując, aby nie okazać się zbyt szlachetnym, dobrym, konserwatywnym, sprawiedliwym, religijnym, szczerym i wogóle porządnym. Takie „typy” zostają szybko rozpoznane przez kolegów, asystentów, adiunktów i profesorów, którzy ich maltretują i nie pozwolą dobrze zliczyć nawt prostego kolokwium. Lepiej być głupawym ale posłusznym. Pisać i mówić to co „oni” chcą usłyszeć!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.