Facebook Google+ Twitter

"Nieprzyjaciel Boga" - druga część trylogii arturiańskiej

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-03-27 18:52

W "Nieprzyjacielu Boga" Cornwell ukazuje oblicze Brytanii w najmroczniejszych dla niej czasach. Starzy bogowie przegrywają z nową religią, chrześcijaństwem, królowe zdradzają, rycerze łamią śluby, a wszystko na tle krwawych wojen z Saksonami.

 / Fot. własneTrylogia arturiańska to cykl, który przedstawia znaną wszystkim legendę o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu w nowy sposób. W tych czasach Brytania owiana była mroczną i makabryczną atmosferą, wiecznymi wojnami i niebezpieczeństwem. Brak tam majestatyczności, niezłomnego bohaterstwa, czyli tego, z czym kojarzymy sobie te mity. Wszystko jest dość przyziemne, przez co wiarygodne i to właśnie stanowi o niecodzienności tej książki.

"Zimowy monarcha". Pierwsza część trylogii arturiańskiej

Świat ukazany w tej powieści porywa swoją osobliwością i nieprzewidywalnością. Roztacza przed czytelnikiem wizję miejsca, w którym stać może się wszystko, bo magia i druidzkie wierzenia z całych sił bronią się przed erą chrześcijaństwa. Artur, który stara się zjednoczyć państwo i dotrzymać ślubów, które każą mu strzec tronu przyrodniego brata, Mordreda, zatraca się w swojej, bezgranicznej wierze w honor. Pogrążona w chaosie Brytania jest coraz słabsza i tylko Merlin, wie, co robić - trzeba oddać ją dawnym bogom, jednak, aby tego dokonać, potrzeba Trzynastu Skarbów Brytanii, do których wiedzie Ciemna Droga.

Narratorem wydarzeń jest Derfel, niegdyś najbliższy przyjaciel i rycerz Artura, teraz chrześcijański mnich, który całą historią opowiada królowej Igraine, następczyni Artura.

Bohaterowie powieści to ludzie z krwi i kości - są ci dobrzy i ci źli, jednak zarówno jedni i drudzy mają wady i zalety. Nie boją się przeciwstawiać światu w imię miłości, ale potrafią też zdradzać przyjaciół. Są prawdziwi. Bernard Cornwell wyzbywa się wszelkich ideałów, które utarły się w innych przekazach. Artur, owszem sprawiedliwy i oddany sprawie, jednak bardzo naiwny. Lancelot, piękny jak we wszystkich mdłych opowiastkach, ale to on podkopywał pozycję Artura i knuł przeciwko niemu spiski. Merlin często obcesowy, a Ginewry po prostu nie da się lubić.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy



Literacka fikcja sprytnie przeplata się historycznymi faktami, opisy bitw są bardzo realistyczne, a dynamika powieści i porywająca narracja nie pozwala się od niej oderwać.

I najlepszą recenzją tej książki niech będą słowa Artura Górskiego, opublikowane na łamach Focus Historia: "Polecam wszystkim miłośnikom świetnych powieści."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.