Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

89757 miejsce

Nierównej gry Trefla ciąg dalszy. Znowu przegrali na własnej hali

W piątek 22 listopada o godz. 18 w Ergo Arenie siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk podjęli drużynę Cerrad Czarnych Radom. Mimo walki gospodarze ulegli gościom i przegrali mecz 2:3.

 / Fot. PAP/Piotr WittmanPierwszy set gdańszczanie rozpoczęli zepsutą zagrywką, a dalsza gra zapowiadała się walką punkt za punkt. Przez skuteczny blok i atak Trefl szybko objął dwupunktowe prowadzenie, które utrzymało się do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Po powrocie na boisko goście zdołali wyrównać, a siatkarze Lotosu zaczęli popełniać mnóstwo błędów. Zagrywki w aut, nieskuteczny blok i obrona ułatwiły sprawę rywalom. Przez swoją nieuwagę gdańszczanie pozwolili siatkarzom z Radomia objąć dwa punkty przewagi. Przy stanie 24:21 dla Czarnych, gospodarze uratowali dwa punkty, tym samym doprowadzając do stanu 24:23. Set zakończył się dobrym atakiem przejezdnych, który objęli prowadzenie w całym meczu 1:0.

Drugi set rozpoczął się od udanego bloku Kuby Jarosza. Przez kilka chwil żadna z drużyn nie była w stanie objąć większego prowadzenia. Wkrótce Siatkarze Lotosu się zmobilizowali i na pierwszej przerwie technicznej schodzili ze stanem 8:5. I tutaj powtarza się sytuacja z I seta - podopieczni trenera Roberta Prygla dogonili gospodarzy. Nierówna gra toczyła się prawie do samego końca, chociaż przez chwilę na drugiej przerwie technicznej Czarni Radom objęli dwupunktowe prowadzenie (16:14), dzięki atakowi Kooistry. Po powrocie na boisko gospodarze nie odpuścili, co pozwoliło im na wyrównanie 16:16 - skuteczny atak Wojciecha Żalińskiego na blok. Szybko goście doprowadzają do różnicy dwóch punktów – przy stanie 17:19 o przerwę poprosił szkoleniowiec Trefla – Radosław Panas. Po przerwie w siatkę trafia siatkarz Czarnych – Wachnik, a następnie zawodnik Lotosu Bartosz Gawryszewski popisał się blokiem, przez co kibice zgromadzeni w Ergo Arenie doczekali się stanu gry 19:19. Do samego końca toczyła się walka punkt za punkt. Przy stanie 25:24 dla siatkarzy z Gdańska, na zagrywce pojawił się Krzysztof Wierzbowski, który asem serwisowym zakończył drugiego seta (26:24), a w całym meczu był remis 1:1.

Trzeci set to ponowna nerwowa gra. Gdańszczanie nie potrafili zdobyć się na choćby dwupunktowe prowadzenie, co wykorzystali goście prowadząc 4:2. Podopieczni Panasa nie zamierzali jednak odpuścić i już po kilku chwilach zremisowali – 6:6. Zarówno po stronie przejezdnych jak i gospodarzy zaczęły się pojawiać liczne błędy. Żadna z drużyn nie potrafiła objąć większego prowadzenia. Mimo przewagi w końcówce seta – 19: 17, Lotos Trefl pozwolił Czarnym Radom doprowadzić do remisu, a następnie przez liczne błędy – w ataku, przyjęciu, w zagrywce wygrać trzeciego seta – w całym meczu Cerrad Czarni Radom prowadzili już 2:1.

Czwarty set to moment przebudzenia gdańskich siatkarzy. Na pierwszej przerwie technicznej objęli prowadzenie trzema oczkami (8:5). Po powrocie na boisko przewaga wzrosła do 5 punktów (12:7). Lotos znowu zaczął popełniać błędy, przez co wypracowana przewaga szybko stopniała (12:10). Przez szybki atak Wojciecha Żalińskiego i obicie bloku przez Kubę Jarosza, gospodarze szybko odskoczyli prowadząc przy tym 14:10. Przewaga kilku punktów, chwiejnie utrzymała się do końcówki seta, w której nastąpił prawdziwy horror dla zgromadzonych w Ergo Arenie kibiców– goście się zmobilizowali i odrobili utracone punkty, doprowadzając przy tym do remisu – 23:23. Lotos nie zamierzał odpuścić i wygrał seta 25:23. W meczu był remis 2:2.

Piąty set rozpoczął się dwupunktową przewagą Lotosu. Goście nie składali broni. Szybko odrobili straty, a także wywalczyli kilku punktowe prowadzenie – po pierwszej przerwie technicznej Radom prowadził 8:4. Do końca seta nie pozwolili na odebranie sobie wyrobionej przewagi, przez co cały mecz zakończył się stanem 3:2 dla Czarnych Radom a MVP meczu został wybrany Wytze Kooistra.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szkoda piątego seta :( Zwłaszcza, że przez cały mecz poziom był bardzo wyrównany, gdańszczanie dzielnie walczyli i dostarczyli kibicom sporo emocji :) cóż nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki w najbliższą środę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.