Facebook Google+ Twitter

Nieruchomości. Ucieczka z wielkiej płyty

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-02 15:25

Mieszkania sprzedają się obecnie jak świeże bułki. Eksperci twierdzą, że główną przyczyną wielkiego ruchu na rynku nieruchomości są taniejące kredyty mieszkaniowe oraz ogromne potrzeby społeczne.

– Obecnie w Polsce na ok. 12,5 mln gospodarstw domowych przypada w przybliżeniu 11,1 mln mieszkań, czyli 3,4 osoby na mieszkanie– twierdzi Magdalena Ciechońska, doradca finansowy Money Expert SA.– Tymczasem w Europie zachodniej ten wskaźnik wynosi od 2,1 do 2,7.

Blok mieszkalny. Fot. Piotr Jasiczek/Gazeta PoznańskaWbrew temu, co się powszechnie sądzi, że młodzi Polacy nie spieszą się obecnie do zawierania związków małżeńskich, liczba gospodarstw domowych co roku się zwiększa. W tej sytuacji, przy 200 tys. małżeństw zawieranych każdego roku, aby rozwiązać problem mieszkaniowy, należałoby przekazywać ok. 400 tys. nowych i wyremontowanych mieszkań rocznie.

– W chwili obecnej w ciągu roku oddawanych jest ok. 45 tys. mieszkań, co zaspokaja jedynie ok. 30 proc. potrzeb mieszkaniowych – twierdzi Ciechońska. – Przy utrzymaniu ubiegłorocznego tempa budownictwa w Polsce zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych może nastąpić dopiero za ok. 40 lat – dodaje.

Trudno się więc dziwić, że poszukujący mieszkań kupują wszystko - nawet lokale, które są jeszcze w budowie, czy też mieszkania, z których zamożniejsi po prostu... uciekają. Do tych ostatnich zalicza się przede wszystkim mieszkania z wysokich, betonowych blokach z wielkiej płyty.

– Wielka płyta jest znakiem rozpoznawczym naszego regionu - ocenia Mariusz Kania, prezes agencji nieruchomości Metrohouse. – Na pewno nie da się zburzyć szacowanego na 4 mln zasobu mieszkań w budynkach z wielkiej płyty z blisko 12 mln lokali mieszkalnych w kraju. Trzeba o wielką płytę dbać i ją rekonstruować – dodaje.

Przyznaje jednak, że wszyscy, których na to stać, wyprowadzają się z blokowisk do własnych domów lub nowych apartamentów w niskich budynkach, postawionych - co bardzo ważne - z cegły lub innych ekologicznych materiałów.

– Z inwestycyjnego punktu widzenia jawi mi się następujący obraz w przyszłości: osiedla z wielkiej płyty będą się wyludniać i na pewno zmieniać na niekorzyść strukturę mieszkańców – twierdzi prezes Kania. – Coraz częściej w wielkiej płycie znajdziemy przyjezdnych i mniej zamożne rodziny, które muszą zdecydować się na tańsze mieszkanie. Wielka płyta stanie się też najtańszym produktem na rynku wynajmu. Kondycja wysokich budynków z wielkiej płyty będzie się pogarszała a wartość ulokowanych tam nieruchomości będzie w stosunku do innych mieszkań malała. Uważam, że w przyszłości wielka płyta będzie jednym z najtrudniejszych produktów do sprzedania – ocenia.
(mu)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A gdyby zawierano 300 tys. małżeństw, to ile mieszkań należałoby budować rocznie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

*W tej sytuacji, przy 200 tys. małżeństw zawieranych każdego roku, aby rozwiązać problem mieszkaniowy, należałoby przekazywać ok. 400 tys. nowych i wyremontowanych mieszkań rocznie.* - dlaczego 2 do jednego?
Czy ktoś policzył - gdyby u nas było takie zagęszczenie mieszkańców co na Zachodzie, to ile węgla (paliw) musielibyśmywiecej wydobywać (importować)? I co z wielką płytą, która za 50-100 lat zacznie sie sypać?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.