Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

70344 miejsce

Niesamowity finał. Spójnia w I lidze!

Pojedynki stargardzkiej Spójni z zespołem AZS Radex Szczecin, jak na derby przystało, obfitowało w wielkie emocje i zwroty akcji. Dopiero trzecie spotkanie obu drużyn wyłoniło najlepszą drużynę gr. B II ligi koszykarzy.

Hubert Mazur / Fot. Paweł MajchrzakFinał jeszcze przed jego rozpoczęciem budził wielkie emocje w całym regionie, a obie ekipy przystąpiły do niego niepokonane na własnym parkiecie w sezonie 2008/09. Jednak play off rządzą się własnymi prawami. Już w pierwszej potyczce doszło do niespodzianki – zespół AZS-u gładko (na wyjeździe ) pokonał Spójnię, stawiając się w uprzywilejowanej pozycji przed spotkaniem w Szczecinie. Jednak koszykarze Spójni pokazali charakter w meczu nr 2, zwyciężając po zaciętej i dramatycznej potyczce w hali rywala. O wszystkim zdecydować więc miało trzecie spotkanie, rozegrane ponownie w Stargardzie.

Środowe spotkanie rozpoczęło się wspaniałym powitaniem zespołów. Fani stargardzkiego klubu postarali się o widowiskową oprawę, której nie powstydziłyby się kluby PLK. Warto zauważyć, iż przez całe spotkanie kibice obu zespołów nie oszczędzali gardeł i przez całe 40 minut meczu gorąco dopingowali swoich ulubieńców.

Pierwszą odsłonę meczu lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po 5 minutach gry prowadzili 11:5. Goście jednak nie odpuścili i natychmiast zabrali się za odrabianie strat. Dwa faule lidera Spójni, Huberta Mazura sprawiły, że już na początku meczu musiał on uważać w defensywie. Po wyrównanych pierwszych 10 minutach gospodarze prowadzili z AZS Radex Szczecin 13:11.

Początek II kwarty znów należał do podopiecznych Mieczysława Majora. Gospodarze, głównie za sprawą Huberta Mazura, odskoczyli gościom na 5 “oczek”. Podobnie, jak w pierwszej odsłonie, również w drugich 10  / Fot. Paweł Majchrzakminutach szczecinianie skutecznie odpowiedzieli jednak na zryw gospodarzy, doprowadzając do remisu 27:27. Końcowe sekundy przed przerwą to prawdziwa wymiana ciosów – stargardzianie dzięki celnemu rzutowi zza linii 6,25 m Jerzego Koszuty oraz 2 punktom Wiktora Grudzińskiego ponownie uzyskali pięciopunktowe prowadzenie. Trzy punkty podopiecznych trenera Majcherka w ostatniej sekundzie pierwszej połowy zmniejszyły jednak dystans dzielący oba zespoły do jedynie dwóch punków (32:30).

Radości i świętowania przez kibiców, działaczy i zawodników nie było końca. / Fot. Paweł MajchrzakPo przerwie to nadal gospodarze byli stroną dominującą, a przewaga Spójni stawała się coraz wyraźniejsza. Dzięki Mazurowi, wspieranemu przez Koszutę, Grzegorzewskiego i Grudzińskiego, stargardzianie uzyskali w połowie III kwarty najwyższe prowadzenie w meczu – 46:33. Koszykarze AZS-u nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych gospodarzy i wydawało się, iż sprawa awansu jest już niemal rozstrzygnięta. Jednak prawdziwe emocje miały w Hali Miejskiej dopiero nadejść.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.05.2009 11:23

:) wiemy o co chodzi!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.05.2009 11:19

Ach co to był za mecz !! Cały Stargard cieszy się z awansu naszej drużyny :) Dziękujemy Spójni za ekscytujący sezon i za wspaniały skok do I ligii :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.