Facebook Google+ Twitter

Niesforne nastolatki Pragi

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2007-09-11 08:48

Noc z niedzieli na poniedziałek nie była na Pradze Północ spokojna. Pijany 15-latek omal nie zdemolował komendy, 14-latek jechał maluchem ul. Kawęczyńską, a jego o rok starszy kolega został złapany z piwem i marihuaną.

 / Fot. PolicjaPrawdziwe urwanie głowy mają ostatnio z miejscowymi nieletnimi policjanci z Pragi Północ. W nocy z niedzieli na poniedziałek zatrzymali: nietrzeźwego, agresywnego 15-latka, który w alkoholowym szale chciał zdemolować komendę oraz młokosa, który wpadł za kółkiem nie swojego malucha. Kilka godzin później przy ul. Brzeskiej na policyjny patrol napatoczył się kolejny nastolatek z piwkiem w ręku i trawką w kieszeni. Tym razem pod „opieką” 10 lat starszego kolegi.

- Ja was zabiję - krzyczał do policjantów 15-letni Piotr J., którego kilka minut po 2 w nocy z niedzieli na poniedziałek zatrzymano na jednym z podwórek przy ul. Wileńskiej. Kiedy wezwani przez okolicznych mieszkańców stróże prawa przyjechali na miejsce okazało się, że w środku nocy Piotr J. krzyczy w niebogłosy, używając najwymyślniejszych wulgaryzmów.

- Policjanci podeszli do młodego człowieka i poprosili o dokumenty – mówi sierż. Agnieszka Hamelusz z północno-praskiej komendy. – Chłopak odmówił i zaczął wyzywać policjantów. Był jednak coraz bardziej agresywny, krzyczał na policjantów i wyzywał ich.

W czasie próby obezwładnienia chłopak uderzył jednego z funkcjonariuszy i próbował uciec. Szybko został skuty i przewieziony do komendy przy ul. Cyryla i Metodego.- Tutaj nie chciał podać swoich danych i zaczął uderzać głową w ścianę – relacjonuje Agnieszka Hamelusz. - Nie chciał też poddać się badaniu alkomatem. Policjanci ze względu na stan pobudzenia zatrzymanego musieli wezwać pogotowie ratunkowe.

Lekarz podał chłopcu środek uspokajający. Dopiero to pomogło opanować jego alkoholowy szał. Badanie alkomatem wykazało, że Piotr J. miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Chłopak trafi w najbliższym czasie do sądu rodzinnego i nieletnich. Odpowiadać będzie za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.
W czasie gdy jedna załoga północnopraskiej policji walczyła z pijanym Piotrem J., inny patrol przy ul. Kawęczyńskiej zatrzymał do kontroli malucha.

- Kierowca jechał bez pasów, więc policjanci chcieli go pouczyć – wyjaśnia sierż. Hamelusz. Ku ich zdziwieniu okazało się, że fiatem kieruje 14-latek Piotr K. Chłopak nie miał prawa jazdy, a auto nie należało do niego. - Tłumaczył policjantom, że samochód pożyczył od znajomego – mówi Agnieszka Hamelusz. – Właściciel fiata twierdził zaś, że pożyczył auto mężczyźnie, który chciał go kupić i nie wie, w jaki sposób auto trafiło w ręce nieletniego. Wyjaśniamy teraz, kto pozwolił Piotrowi K. jechać samochodem. Za kierowanie bez uprawnień 14-latka czeka sąd dla nieletnich.

Kilka godzin później kolejny nastolatek wpadł przy ul. Brzeskiej tuż przy nowym boisku, oddanym mieszkańcom dwa tygodnie temu do użytku. Trudna młodzież z Pragi Północ miała tu spędzać wolny czas grając w piłkę, zamiast pić piwo w bramach. Prezydent miasta, Hanna Gronkiewicz –Waltz, podczas uroczystego otwarcia kopnęła nawet pierwszą piłkę. Porządku na boisku mieli pilnować mieszkańcy. Niestety, obiekt sportowy stał się miejscem schadzek, gdzie leje się piwo i króluje trawka, niekoniecznie ta zielona. Tak też było wczoraj ok. godz. 10. Pobliską ul. Markowską właśnie w kierunku boiska przy ul. Brzeskiej maszerowało dwóch mężczyzn. 15-letni Adrian M. i 26 – letni Jarosław J. Szli popijając piwo, gdy zatrzymał ich patrol policji.

- Jarosław J. okazał się wieloletnim kolegą Adriana. Przyznał się, że od dawna funduje mu piwo – mówi sierż. Hamelusz. – Tak też było i tym razem. Szli wypić na boisku. Dodatkowo Jarosław J. miał przy sobie fifkę, a Adrian torebkę z marihuaną. Przyznali, że chcieli zapalić trawkę – dodaje policjantka.

Adriana M. czeka teraz sąd dla nieletnich, a Jarosław J. usłyszał zarzut rozpijania nieletnich. Grozi mu za to do 2 lat więzienia.

Piotr Sieńko, Polskapresse

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

"Tutaj nie chciał podać swoich danych i zaczął uderzać głową w ścianę " buahahahaha To co sie tam działo naprawde niech sie kazdy domyśli ... :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przypmniało mi się takie zdarzenie z Pragi: Wraz ze znajomymi zwiedzaliśmy sobie to piękne miasto, zaglądając do knajp także :) , ale nigdzie nie udało nam się spotkać pijanego Czecha. Wydało nam się to dziwne, zwłaszcza że każda knajpa wypełniona była w całości przez gości którzy piwa ani paciorka nie odmawiali. Pijanego jednak ze świecą szukać, zero. Przy którejś z knajp, patrzymy - jest, ledwo trzyma się na nogach, "nawalony jak stodoła", utrzymujący równowagę dzięki filarowi który obejmował. Podchodzimy do niego z tymi słowami - "...ładnieś się ubzdryngolił pepiczku", a ten jak nie ryknie "Rodacy, prowadźcie na Balonową 14. Normalnie szczęki nam opadły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.