Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2879 miejsce

Niesforny chłopiec z drewna, czyli "Pinokio" w Teatrze Rampa

Musicalowa wersja słynnej bajki Carla Collodiego opisuje losy nieposłusznego chłopca, który podczas snu zamienia się w pajacyka z drewna wpadającego ciągle w kłopoty.

Pinokio / Fot. Teatr Rampa"Pinokio" w reżyserii Cezarego Domagały to musical familijny oparty na XIX-wiecznej bajce Carla Collodiego pod tym samym tytułem, która należy do klasyki literatury dla dzieci. Początkowo opowieść ta drukowana była w odcinkach w "Dzienniku dla dzieci", dopiero w 1883 roku została wydana w całości.

Bajka jest zabawną i przejmującą historią o drewnianym pajacyku o imieniu Pinokio (Marta Domagała), który został wystrugany przez starego, samotnego stolarza Dżepetta (Robert Kowalski). Skoro ten kawałek drewna mówi, to wystrugam z niego wesołego pajaca. Nie będę czuł się wtedy taki samotny. Razem będzie nam weselej w życiu. Pewnego dnia pajacyk ożył i zaczął przysparzać swojemu ojcu mnóstwa zmartwień. Kłamał nagminnie, w efekcie czego wydłużał mu się nos i uciekał z domu.

 / Fot. Teatr RampaW spektaklu bohaterem jest mały, niegrzeczny chłopiec, któremu pewnej nocy śni się niezwykły sen. Otóż zmienia się w drewnianego pajaca, który marzy o byciu dzieckiem. Aby osiągnąć swój cel, zaczyna się uczyć dobrych manier i odpowiedzialności. Jednak nie jest to wcale takie proste, gdy wokoło tyle pokus. Pinokio rzuca szkołę i wyrusza w podróż. Na swojej drodze spotyka złych ludzi, którzy chcą go wywieźć w pole. W niezwykłej wędrówce towarzyszy mu Gadający Świerszcz.

Adaptacji powieści dokonał Cezary Domagała, który jest także autorem piosenek do muzyki skomponowanej przez Tomasza Bajerskiego. Choć wszystkie utwory były umiejętnie dopasowane do przedstawionej historii, to kilka z nich szczególnie zapadło mi w pamięć.

Najbardziej "Piosenka drewnianych lalek" w wykonaniu Magdaleny Cwen-Hanuszkiewicz, Agnieszki "Fajki" Fajlhauer, Katarzyny Kozak, Roberta Kowalskiego i Roberta Tondery. Co ciekawe, utwór ten żyje już swoim życiem i jest śpiewany podczas festiwali. Ludzie mówią, że nie mamy duszy. Ludzie mówią, że nie znamy łez. Lalki z drewna przecież nic nie wzruszy. Lalka nie ma serca. Czy to prawdą jest? Ludzie mówią, nie znają miłości. Ludzie mówią, lalki nie kochają. Są drewniane, nie znają czułości. Mówią ludzie tak, czy rację mają?

Bardzo podobała mi się także "Piosenka osłów" w wykonaniu Daniela Zawadzkiego i Marty Domagały. Nauk z życia nie wyniosłem. I dlatego jestem osłem. Czyja to jest wina, czyja. Chyba moja - ija, ija. Ani chłopcem, ni pajacem. Za bezmyślność teraz płacę. Czas w zabawie szybko mija. Dużo wolniej - ija, ija. W głowie były harce, psoty. Teraz symbol ja głupoty. Ośle uszy, ośla szyja. I płacz ośli - ija, ija.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.