Facebook Google+ Twitter

Niesiołowski: ja bym chciał, żeby Meryl Streep nie występowała jako intelektualistka

Piątkowym Gościem Radia Zet był człowiek słynący z trafności sądów. Wicemarszałek Stefan Niesiołowski, filar Platformy Obywatelskiej mówi o więzieniach CIA, odnajduje Lenina w Meryl Streep i przeprasza, że Trynkiewicz nie dostał dożywocia.

 / Fot. By Ryszard Hołubowicz (Lublin.com.pl) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsPiątkowym Gościem Radia Zet był sam Stefan Niesiołowski. Polityk PO, biolog, entomolog, senator i wicemarszałek Sejmu to jeden z bardziej wymagających interlokutorów, który żadnych pytań się nie boi. Monika Olejnik mogła tym samym udowodnić, że jej chlebem powszednim są meandry erystyki, erotetyki i logiki pragmatycznej.

Pan co miał zwyczaj obcinać głowy

Gość Moniki Olejnik nie wie, jak szacować wartość 15 milionów dolarów, gdyż nie zna cennika niezwyczajnych usług, a media "różne rzeczy piszą." Oczywiście, mowa o rewelacjach, które odkrył przed światem "Washington Post", a zdradzać mają aspekt finansowy tajnej umowy pomiędzy rządem Polski i Stanów Zjednoczonych; w konsekwencji pomiędzy tajnymi służbami obu krajów, które utrzymywały tajne więzienia CIA, gdzie przesłuchiwano terrorystów podobnymi im metodami. Stefan Niesiołowski uważa, że wynika to z oczywistej potrzeby sytuacji: "jeżeli chce się skutecznie walczyć z terroryzmem to trzeba stać po stronie ofiar, a nie po stronie terrorystów." Nie sądzi też, aby Polska skompromitowała się swoim postępowaniem, choćby "hotelową" gościną w Starych Kiejkutach: "Nie, dlatego że Polska w tej sprawie się zaangażowała po słusznej stronie, nie po stronie Osamy ben Ladena i tego pana co miał zwyczaj obcinać głowy, nie wiem Zawardi, Zahardi, jakoś tak się nazywa, tylko po stronie ofiar, po stronie tych, co skakali z 30 piętra żeby się żywcem nie usmażyć. Po stronie tej, co krzyczała „pamiętaj o dzieciakach” do męża, bo wiedziała, że zginie i ja po ich stronie."

Tak więc, Stefan Niesiołowski zapewnia niedowiarków i ignorantów, że dzięki takim działaniom jest u nas "OK", "correct" i "positive." Jakakolwiek nieprawidłowość jest mało prawdopodobna, chociaż pojedyncze wypadki odnotowuje się na całym świecie: "No jakiś człowiek nieodpowiedzialny, no był ten renegat, który uciekł do Rosji." [duże prawdopodobieństwo, że SN ma na myśli Edwarda Snowdena - przyp. aut.]. Co innego gdyby udowodniono, że osoby przetrzymywane na terenie Polski były podddawane udrękom psychofizycznym: " Torturować nie wolno, winni powinni być ukarani, jeżeli to miało miejsce" - co do tego raczej nie ma wątpliwości. Oprawców nie sposób typować "w ciemno", trzeba mieć pewność popartą dowodami, tak jak w przypadku dochodzenia niewinności: "Nie potrafię odpowiedzieć kto był winny, nie sądzę żeby Leszek Miller kogokolwiek torturował." Jest to jakąś gwarancją dla lidera SLD, tym bardziej że marszałek Sejmu nie przytakuje, iżby w Polsce były tak zwane tajne więzienia CIA.

Posłowie PiS robią polityczną hucpę

Monika Olejnik sonduje stosunek Niesiołowskiego do gender. Zapytuje o wczorajszą wypowiedź Meryl Streep na łamach "Gazety Wyborczej," która zwróciła się do posłów polskiego Sejmu: "Panowie, zachowujecie się jak talibowie." Marszałek Sejmu unika zaczepnego ataku, niby przed chmarą azjatyckich biedronek: "No, ale czy Meryl Streep to jest jakiś autorytet, nie wiem, moralny, czy intelektualny, polityczny, nie wiem, co to za wartość co mówi Meryl Streep." Za to odnosi się z atencją do Moniki Olejnik, której felitony czytuje zawsze i z uwagą i odpowiada na dalsze pytanie, a traktujące o trosce księdza Oko w dobie rozbuchanego genderyzmu. Twierdzi, że zestawianie przez niego postaci Pol Pota i Sartre'a celem porównań, to "przesada, " a nawet "pogarda." W ogólności cały ten genderowski zryw służy własnym interesom: "To jest polityczna hucpa, posłowie PiS robią polityczną hucpę, zależy im na poparciu Rydzyka i w związku z tym wygłupiają się."

Ja bym chciał żeby Meryl Streep nie występowała...

Rozmowa zdaje się wciąż zahaczać o nierówności i podziały społeczne, a nawet o nietolerancję. Zapytywany o ateizm i ludzi niewierzących odpowiadał, że nie widzi ich jako gorszych: "Nie uważam tak, ponieważ Pana Jezusa ukrzyżowali głęboko wierzący, faryzeusze to byli głęboko wierzący ludzie." Kto jeszcze może być gorszy? Monika Olejnik znów przedkłada kwestię wypowiedzianą przez Meryl Streep: "Przeszłość umiera w bólach, a stary porządek nie chce się poddać bez walki, rozumiem to. Ale z radością zawiadamiam was, że reprezentujecie przegraną sprawę." To z pewnością głębokie, ale czym sobie polski parlament zasłużył na tak daleko idące powątpiewanie? Myślę, że Stefan Niesiołowski wyraził się wystarczająco składnie: "Ale to Lenin mówił już, Meryl Streep nie jest oryginalna, dokładnie to Lenin mówił i nawet te bóle, że tak powiem przyspieszył" - ostatecznie daje dowód zrozumienia dla oceny rzeczywistości jaką czyni artystka: "No, ja bym chciał żeby Meryl Streep nie występowała... jako intelektualistka, bo nie ma takich kwalifikacji." W tym momencie jednak Monika Olejnik zaczyna wciągać marszałka w swoje porównania i dowiadujemy się, że ksiądz Oko jest większym [prawdziwszym? - pyt. nieretoryczne aut.] intelektualistą od artystki Streep. Duchowny mówi jak sypiają geje i zna się na darkroomach - to już jest coś.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.