Facebook Google+ Twitter

Niesiołowski o ofercie rozbioru: Moim zdaniem prawdopodobnie była

Poseł Stefan Niesiołowski zaszczycił swoją obecnością radiowy "Kontrwywiad RMF". Polityk Platformy Obywatelskiej długo i cierpliwie drążył kwestię rzekomej winy Radosława Sikorskiego po jego sensacyjnej wypowiedzi.

Stefan Niesiołowski (Platforma Obywatelska). By Sławomir Kaczorek (Senat Rzeczypospolitej Polskiej) [CC-BY-SA-3.0-pl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)], via Wikimedia Commons / Fot. Sławomir Kaczorek (Senat Rzeczypospolitej Polskiej)Niefortunna wypowiedź Radosława Sikorskiego komentowana jest przede wszystkim w kategoriach przysłowiowego gwoździa do trumny, czyli końca politycznej kariery. Nie są to nawet żadne kwestie z okołogastronomicznych podsłuchów. Marszałek Sejmu najzwyczajniej w świecie zapomniał, czy 6 lat temu Władimir Putin oferował Rzeczpospolitej rozbiór Ukrainy. Oczywiście nie brakuje głosów usprawiedliwienia w całym zamieszaniu, choćby gość radiowego "Kontrwywiadu", który mówi: "To nie był dzień kompromitacji ani Platformy, ani marszałka Sejmu". Stefan Niesiołowski tłumaczy: "Mamy do czynienia z nagonką w Polsce, to nie pierwszy raz. Jest pewna kategoria dziennikarzy, którzy ożywiają się, jak jest nagonka, uwielbiają nagonkę. Mało tego: uwielbiają niszczenie polityków. Jakiś Wróbel, Surdykowski, Chwedoruk, pseudoeksperci, którzy po prostu ożywiają się i - można powiedzieć - wyjątkowo są obrzydliwi w tym". Poseł wini zatem "dziennikarską szczujnię" jako autorów sensacji i argumentuje: "Część dziennikarzy uprawia niszczenie polityków, z wielką satysfakcją, kłamie - na mój temat, bo to wiem najlepiej. Podłe kłamstwa... (...) ...kłamie na temat polityków i mamy do czynienia z niezrozumiałą jakąś furią." W tym momencie Konrad Piasecki prosi swojego gościa, aby skupił się na osobie Radosława Sikorskiego, a mniej mówił na swój temat.

Gospodarz "Kontrwywiadu RMF" zapytuje wprost "za co przepraszała wczoraj Ewa Kopacz?" Poseł Niesiołowski wyraża swoje zdanie: "Za to, że nie rozmawiał z dziennikarzami" - po czym rozwija swoją myśl - "Odpowiadam panu, że takie same przeprosiny należą się za zachowanie Kaczyńskiego, który notorycznie otoczony płatną ochroną z budżetu państwa odsuwa, że tak powiem, odpycha, nie rozmawia z dziennikarzami - i to uchodzi za normalne zachowanie, bo wielki pan Kaczyński, majestat Rzeczypospolitej, nie rozmawia z dziennikarzami. Natomiast raz jeden Sikorski rzeczywiście, otoczony strażą marszałkowską, nie podszedł do dziennikarzy". Ostatecznie problem z akuratnością wypowiedzi dotyczy Radosława Sikorskiego i same zachowanie wobec dziennikarzy może być uznawane za mniej istotne.

Stefan Niesiołowski usprawiedliwia byłego szefa MSZ: "W porządku, nie pamięta, raz mówi, że rozmowa była, raz, że tej rozmowy już nie było... Rzeczywiście... Ale na czym polega, że tak powiem, całe zło? Że pan Radosław Sikorski ma słabą pamięć? No rozumiem, to jest rzeczywiście straszna zbrodnia. Co złego zrobił Sikorski?" Co ciekawe, zdaniem Niesiołowskiego była w owym czasie składana sensacyjna oferta rozbioru Ukrainy: "Moim zdaniem prawdopodobnie była, bo była później zgłaszana. Przecież taka oferta była zgłaszana przez Żyrinowskiego, taka oferta była ze strony rosyjskiej formułowana akurat nie przez Putina i to nie jest nic nowego... Podjął ją Orban: ten idol PiS-u podjął ofertę rozbioru Ukrainy, w ograniczonym stopniu, może nie militarnym, ale etnicznym i krótko mówiąc istotą..." Z dalszej wypowiedzi gościa RMF wyłania się obraz Rzeczpospolitej przypartej do muru, kraju nie mającego większej zdolności swobodnego manewru wobec potęgi Federacji Rosyjskiej: "Ale jaka była alternatywa? Wojna z Rosją? Przecież dobre stosunki z Rosją leżą w interesie Polski. Odrzucamy ofertę i nie wiadomo..." Zdaniem posła to wszystko nie stanowi powodu dla decyzji o odwołaniu Radosława Sikorskiego.

Konrad Piasecki zapytuje o ocenę poparcia prezydenta Komorowskiego dla idei budowy pomnika smoleńskiego. Stefan Niesiołowski wygłasza krótką, acz treściwą mowę: "To jest błąd. To jest błąd. Dlatego, że to intencja prezydenta jest jak najlepsza. Prezydent chce wyciszyć te haniebne przez PIS rozpętaną wojnę domową, zimną, ale budową tego pomnika niczego nie załatwi, bo PIS żąda pomnika przed pałacem wielkości może nie Wieży Eiffla, ale Kolumny Zygmunta, który ma być dowodem na to, że legalny jest Lech Kaczyński - i tu jest jego pomnik, a tam siedzi uzurpator. Nie ma o czym mówić. Żadnego pomnika". Rzec by można, że Niesiołowski jak Kato Starszy, zawsze uprzedza wypadki.

źródło: RMF24


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.