Facebook Google+ Twitter

Niesiołowski o tajnym posiedzeniu Sejmu: Stała się rzecz haniebna

Gościem "Kontrwywiadu" RMF24 był profesor i poseł Platformy Obywatelskiej, Stefan Niesiołowski. Jeden z bardziej medialnych polityków w Polsce ubolewał nad zachowaniem immunitetu przez Mariusza Kamińskiego i lojalnością PSL.

 / Fot. Wojciech Barczyński/PolskapresseKonrad Piasecki porównuje zachowanie immunitetu przez Mariusza Kamińskiego do katastrofy. Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego uchronił swoją nietykalność, choć brakowało tylko 15 głosów, by przywilej został uchylony na tajnym posiedzeniu Sejmu, jakie odbyło się w dniu wczorajszym. Stefan Niesiołowski przyznaje, że jest to dla niego rzecz niesłychana: "Tak, no to jest rzeczywiście wypadek przy pracy w demokracji. Ja muszę powiedzieć, że stała się rzecz haniebna, dla Kamińskiego i dla PiS-u. Został sprofanowany hymn narodowy, no bo co się takiego stało - stało się to, że potencjalny przestępca Kamiński na jakiś czas uniknął stanięcia przed sądem" - poseł Platformy Obywatelskiej nie wspomniał o hymnie, li tylko w kategoriach figur retorycznych i innych metafor - "Bo posłowie PiS-u wstali na sali i śpiewali hymn narodowy." Stefan Niesiołowski zaznacza, że uczciwy człowiek stanąłby przed sądem i tam dowodziłby swojej niewinności. Popiera swoje zdanie znamiennymi przykładami: "Nawet "agent Tomek", postać odrażająca, jednak zrzekł się immunitetu. Proszę bardzo, ja się nie boję. Bardzo dużo posłów Platformy zrzekało się immunitetu, np. minister Nowak. Były przypadki, że się nie zrzekali..."

Niejednomyślność PO w czasie głosowania o uchylenie immunitetu posła Mariusza Kamińskiego wywołała spory i dyskusje. Wszak zaledwie 7 posłów Platformy były przeciw, ale już Prawo i Sprawiedliwość nie znajduje w swoich szeregach nawet jednego parlamentarzysty, który byłby za wnioskiem: "Był spór o to. Klub był zamknięty. Istota jest taka, że można było rzeczywiście zwołać klub po tym wystąpieniu, bo ono było niesymetryczne. To samo było na komisji. Tam była pani prokurator i ona rozniosła na strzępy tę argumentację. Natomiast na sali mówił tylko Kamiński i nie było żadnej odpowiedzi, riposty na to. I to był błąd, żeśmy do tego dopuścili." Niesiołowski twierdzi, że były szef CBA odznacza się retoryką, która może trafiać do niektórych mniej lub bardziej zainteresowanych i podatnych na pewne słowa.

Podejrzenia byłego szefa CBA wobec Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich są w ocenie Stefana Niesiołowskiego chybione: "Nie, prokurator to rozniósł na strzępy. Kwaśniewscy moim zdaniem nie byli winni. Nieudolna pułapka, polowanie na niewinnych ludzi." Poseł PO argumentuje: "Od badania takiej sprawy są wyspecjalizowani ludzie, ale nie 460 politycznie podzielonych posłów." Konrad Piasecki podsuwa swojemu rozmówcy myśl o zwołaniu komisji śledczej. Myśl marszałka nie zdąża w tym kierunku: "Chyba pan żartuje" - dziennikarz stara się rozwinąć wątek, ale Stefan Niesiołowski jest nieprzejednany: "Ja nie wierzę, że pan to może mówić poważnie..." Zarazem poseł PO przyznaje, że nie może prezentować obrazu państwa Kwaśniewskich jako absolutnie nieskazitelnych obywateli: "Nie mówię tego, bo nie ma kategorii "absolutnie czyści". Jeżeli w ogóle mamy tu jakieś nieprawidłowości, to w wymiarze deklaracji podatkowej, skarbowej, a nie przestępstwa karnego. Natomiast to, co mówił Kamiński, robiło wrażenie nierzetelnego, tendencyjnego i bardzo upolitycznionego."

Stefan Niesiołowski ubolewa nad postawą koalicjanta, który głosował w sile 32 posłów, z których jedynie dwóch było przeciwnych, ale jednak: "Nie wiem, czym się kierował PSL. To jest niepojęte" - marszałek zaczyna popadać w tonację wieszczącą apokalipsę i inne ostateczne rozwiązania - "Prawie całe PSL głosowało za Kamińskim. Niepojęte to dla mnie. Można powiedzieć, że lojalność nie jest najsilniejszą cechą Polskiego Stronnictwa Ludowego." Ludowcy zdają się wiele tracić w oczach Stefana Niesiołowskiego: "Nielojalni. Mieli jakąś kalkulację, której ja nie rozumiem. Dlaczego Piechociński, który jest na sali, ja nie rozumiem tego... Proszę ich pytać. Ja tego nie rozumiem, jak mogą rozumni posłowie, bo naprawdę z Platformy tam były - że tak powiem - bardzo zasłużone nazwiska, jak mogą głosować za tym jednym z najobrzydliwszych - obok tej kliki Kaczyński, Macierewicz, Pawłowicz, Brudziński to jest Kamiński, Mariusz Kamiński - jak można za takim człowiekiem głosować? Niepojęte." Wyroki Stefana Niesiołowskiego są niezbadane w nie mniejszym stopniu.

źródło: RMF24


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Teraz widzicie jak posłowie ciężko pracują... Dotychczas myślałem, że to taka ich tylko gadanina o tym ciężkim zapracowaniu...

Taki dowcip z czasów komuny. Wysoki dygnitarz partyjny wizytował budowę i patrzy, a tu ludzie zasuwają w pocie czoła, nikt się nie obija. Zaczepił robotnika biegnącego z pustą taczką i zaskoczony pyta bezosobowo: tak bez ładunku?
- Panie tu taki jest zapie....ol, że nie ma czasu kiedy załadować! - padła rzeczowa odpowiedź.

Komentarz został ukrytyrozwiń

S Niesiołowski jako jedyny z czołowych polityków przeczytał uzasadnienie zarzutów Kamińskiego .Nie było w nim mowy o majątku Kwaśniewskich . Kamiński jak na agenta przystało wszedł na mównicę i całą sprawę skierował na inne tory . Zrobił to bardzo sprytnie ratując siebie .Kaczyński chyba w szpitalu obmyślał strategię . Nie mówić o przekroczeniu uprawnień a zaatakować Kwaśniewskich . Wczorajsza wypowiedź Seremeta była jednoznaczna " nie ma podstaw do wznawiania dochodzenia p-w majątkowi Kwaśniewskich ,
PiS " złapał " temat i politycznie go wykorzystuje .
Niesiołowski zna treść uzasadnienia a jego komentarz oparty na wiedzy . Jeden uczciwie przygotował się do posiedzenia Sejmu .
Choć jego styl wypowiadania budzi zastrzeżenia ma rację .. hańba !

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nawet nie jest "wypadek przy pracy", tylko efekt lenistwa, inercji i bezmózgowia posłów, którzy nie zapoznali się z materiałami i "porażeni" danymi na temat majątku Kwaśniewskich nie mieli pojęcia, że głosowanie dotyczyło przekroczenia uprawnień przez pana Kamińskiego, a nie danych uzyskanych przez działania prowokatora - agenta Tomka.
Zasiedzenie na stołkach poselskich pozbawiło wielu z mandatariuszy zdolności do myślenia i rozumienia i czas najwyższy rozgonić to towarzystwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I oczywiście o wszystkim wie Pani Szychlińska , bo posłowie są nieświadomi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego pan Kamiński nie odniósł się do zarzutów , które mu przedstawiono ? Dlaczego tylko 9 posłów zapoznało się z materiałem prokuratorskim ?
Najlepszą obroną jest atak ...! Całą mowę poświęcił Kwaśniewskim i ujął tym nieświadomych posłów . Pozostałe sprawy nie trafiły do ich świadomości przez zwykłe lenistwo .
To czy Kwaśniewscy robili przekręty czy nie wie tylko Kamiński i agent Tomek .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co nowi buc Niesiołowski w sumie jest nieważne , bo nie ma nic do powiedzeni.
Dlaczego posiedzenie sejmu zostało odjęte klauzulą niejawności . Czyżby była duża obawa przed ujawnieniem prawdy opinii publicznej ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.