Facebook Google+ Twitter

Nieskuteczność w polityce to "grzech śmiertelny"

Polska potrzebuje silnych związków zawodowych. Ubiegłotygodniowe protesty pokazały, że niestety jest jeszcze do tego daleko. Dodatkowo, wbrew intencjom organizatorów ich efektem może być skok poparcia PO w sondażach.

Chciałbym raz jeszcze wrócić do tematu, który rozpalał nasz przez ostatnie dni zwłaszcza, że w przeciwieństwie do większości komentatorów mam do nich bardzo niejednoznaczny stosunek. Zgadzając się z postulatami nie jestem zadowolony z efektów. Ubiegłotygodniowe protesty wbrew pozorom i niestety obnażyły słabość związków zawodowych w Polsce. I to mimo niewątpliwego sukcesu frekwencyjnego. Pierwszą i najważniejszą oznaką tej słabości był sam fakt protestu. Gdyby związki były silne, nie musiałyby manifestować swojego niezadowolenia na ulicach, ale rozmawiałyby z rządem jako ważny partner, bez którego współpracy nie jest możliwe przeprowadzenie jakichkolwiek zmian, zwłaszcza w obszarze prawa pracy i polityki zatrudnienia.
Po raz kolejny nie udało się uniknąć zawłaszczenia protestów przez politykę i polityków. Symbolem tego był dla mnie były przewodniczący „Solidarności” trzymający parasol nad głową prezesa PiS. Niestety, w tym akurat przypadku, poprzez pojawienie się postulatów stricte politycznych (dymisja rządu) uniknięcie tego było chyba niemożliwe.
Relacja między polityką, a związkami zawodowymi jest zresztą dość skomplikowana. Z jednej strony pojawia się słuszny postulat „rozdziału związków i partii”. Upartyjnianie ich prawie zawsze prowadzi do pewnego „sprostytuowania” organizacji pracowniczych. Powoduje też (zwłaszcza w Polsce, gdzie aktywność polityczna zawsze jest traktowana co najmniej podejrzliwie), że z aktywności w organizacjach pracowniczych rezygnują szerokie rzesze potencjalnych członków. Jednocześnie, o czym trzeba pamiętać – związki są miejscem, które uczy jak mało które aktywności społecznej i pracy na rzecz innych. Co więcej, często z tej perspektywy widać wyraźnie konieczność przeprowadzenia zmian. Związki zawodowe i działanie w nich daje też wiedzę, która może procentować później w działalności politycznej. Nie tylko ustawodawczej, ale i wykonawczej.
Z tej perspektywy podoba mi się sposób działania Adama Ostolskiego. Współorganizowany przez niego (Zielonych) wraz z ZNP i OZZPiP kongres „Europa Społeczna” był wspaniałym przykładem jak politycy powinni współpracować ze związkami. Partnerstwo, rozmowa i wspólne szukanie rozwiązań, ale z poszanowaniem odrębności podmiotowości.
Wróćmy jednak do wydarzeń poprzedniego tygodnia. Może warto zadać pytanie – czy postulaty „czysto polityczne” powinny się były pojawiać? W mojej opinii -nie, mimo że rozumiem argumenty zwolenników tychże. Żądanie odejścia rządu, poza racją „moralną”, czy nawet uzasadnieniem w faktach niestety wymaga również bardzo silnego mandatu społecznego i zaproponowania alternatywy. W przypadku ostatnich protestów tego zabrakło. Tym samym, wbrew intencjom organizatorów wzmocniło nieudolną i niekompetentną ekipę Donalda Tuska. Niestety strategia „nic- nierobienia” praktykowana przez PO-PSL jest skuteczna politycznie, chociaż tragiczna dla kraju. Rząd krytykowany jest w zasadzie z każdej strony. Nie spełnia oczekiwań nikogo poza częścią działaczy i ich rodzin. Zarazem jednak, w myśl zasady „nie ważne jak mi się żyje – ważny by sąsiad nie miał lepiej” - pozwalamy im na to bo widzimy, że inni również czują się zawiedzeni. (likwidacja OFE martwi elity finansowe, ale „za to” wydłużony zostaje wiek emerytalny i uelastyczniony czas pracy; rząd dyskutuje o dopuszczalności in vitro, co nie w smak jest kościołowi, ale kasa płynie nadal – a to w sumie ważniejsze, etc..)
Nie bez znaczenia jest też wsparcie jakiego udzielają rządowi najbardziej wpływowi publicyści. Widać to również w komentarzach po protestach.
Zresztą jak pokazują najnowsze sondaże – Platforma znowu zyskała kilka punktów procentowych poparcia. Strajki więc zamiast być dla rządu sygnałem do opamiętania, stały się szansą na konsolidacje elektoratu przyjaznego rządowi (a raczej przeciwników opozycji).

Konkludując. Sytuacja związków zawodowych w naszym kraju i niski poziom uzwiązkowienia jest problemem. Zresztą w komisji trójstronnej spotykają się trzej słabi partnerzy. Przedstawiciele rządu który nie jest w stanie wywiązać się ze swoich zadań; pracodawców – o których trudnej sytuacji napisano eksabajty informacji, analiz i komentarzy; oraz właśnie związków zawodowych reprezentujących kilkanaście procent zatrudnionych, ale ponad 6000 podmiotów. Ponieważ zaś ten wpis poświęcony jest organizacjom pracowniczym, na nich dalej się skupiajmy. Silne rozbicie polskiego ruchu związkowego, rozgrywającego często indywidualne „interesy” liderów sprawia, że w kraju gdzie zmiana systemu odbyła się w oparciu o związek zawodowy, nie cieszą się one ani renomą, ani popularnością. Cierpi na tym demokracja i gospodarka.
Polska potrzebuje mocnych związków zawodowych. Jeśli będą one reprezentować nie kilkanaście, a połowę lub więcej zatrudnionych będą one miały dużo silniejszy mandat negocjacyjny. Jednocześnie będą one dużo mniej podatne na manipulacje ze strony polityków. Nie bez znaczenia jest również to, że byłby to olbrzymi krok w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, poprzez zwiększenie liczby obywatelek i obywateli bezpośrednio zaangażowanych w działanie w sferze publicznej. Większe związki zawodowe mogą spełniać również więcej ról niż tylko organizacja protestu, czy negocjacje płacowe Angażować się w rozwój pracowników, nabywanie przez nich nowych kompetencji, oraz przejmować funkcję dawnych zrzeszeń cechowych, pilnując odpowiednich standardów pracy. Pozwalają również budować wspólnotę poza miejscem pracy.

P.S.: W pełni zgadzam się z opinią, że obecny rząd jest szkodliwy i niebezpieczny dla obywatelek i obywateli (obecnych i przyszłych) oraz dla państwa. Odsunięcie ich od władzy jest zadaniem ważnym i pilnym. Dlatego koniecznym jest by było to skuteczne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.