Facebook Google+ Twitter

Niesłabnący urok Gaudiego

Zamiast filaru – drzewo, a zamiast okna – świetlisty kwiat. To sztuka Gaudiego - architekta, który na wiele lat zostawił po sobie pamięć, ale i pracę…

La Sagrada Familia / Fot. Ela WiejaczkaPraca ta trwa nieprzerwanie od jego śmierci i trwać będzie prawdopodobnie aż do setnej rocznicy odejścia mistrza (2026). Wtedy to właśnie stanąć ma wreszcie pełne dzieło: La Sagrada Familia. A dokładniej: Temple Expiatori de la Sagrada Família - Kościół Wotywny pw. Świętej Rodziny. Prace rozpoczęto w 1882 roku, sam Gaudi pracował przy niej przez 4 dekady, w tym ostatnie 15 lat życie zupełnie jej poświęcił, zmieniając wciąż pierwotne plany. Sklepienie kościoła wyścielił wielkimi kielichami kwiatów, tu i ówdzie wymodelował zwierzę, a wszystko wygładził, zaokrąglił, zmiękczył, jakby budował z myślą o dziecku, które się może zranić ostrym kantem. Wieże od zewnątrz wyglądają jak dorodne kolby kukurydzy z wyłuskanymi regularnie ziarnami - oknami. Na szczycie każdej - hostia, poniżej - mury zaludnione setkami postaci, które tylko barwą różnią się od żywych.

Pawilon przy bramie głównej Parku Güell / Fot. Ela WiejaczkaA jego domy? Zaokrąglony po lewej stronie dach Casa Batlló zwieńczony wieżyczką i krzyżem symbolizuje miecz wbity przez św. Jerzego w grzbiet smoka. Fasada budynku jest kolorowa od tęczowej ceramiki. Duże okna, zajmujące prawie całą ścianę, może tak przesunąć, że znajdziemy się w pokoju o trzech tylko płaszczyznach bocznych. Kolorowe szkło, ślimaki na suficie ponad lampą, finezyjna umywalka czy niebieska klatka schodowa; błękit nieba, granat morza, biel – a wszystko zachodzące, przenikające się, intensyfikujące lub wyciszające się nawzajem. Na tarasie mozaiki z wielobarwnej porcelany. Szkło zaś z resztek. Obok bycia wielkim architektem Gaudi był zatem też ekologiem korzystającym z surowców wtórnych.

Salamandra / Fot. Ela WiejaczkaŁukowate sklepienia, światła wychylające się ze szczelin w suficie podobnych rybim skrzelom to charakterystyczne elementy tego domu. I kominy – w kształcie grzybów, grzbietu smoka, kopuły kościelnej – wszystkie kolorowe, udekorowane kruszoną ceramiką oraz kawałkami szkła. Przy tym wentylacja godna geniusza: system małych, otwieranych okienek dających niewielki przewiew zarówno na poddaszu (wentylacja suszarni) jak i na innych piętrach budynku. Zdobył sobie określenie Dom Kości (Casa dels Assos).

Sala Kolumnowa / Fot. Ela WiejaczkaCasa Milà uznawany jest za majstersztyk prac Gaudiego – ostatni świecki, nigdy nie ukończony, ale ukazujący całe doświadczenie mistrza. Z zewnątrz jest niby bryła gliny wymodelowana wielką dłonią Guliwera, w którą powtykano okrąglutkie szybki. Nie ma tu niemal jednej prostej kreski! Balustrady falują jak wzburzone morze, żelazne ptaki zrywają się do lotu. Wewnątrz mamy eliptyczny w przekroju dziedziniec, w pomieszczeniach nad głowami łukowate sklepienia. A i w wyposażeniu widać rękę mistrza: w zaokrąglonych szafach. łóżkach czy krzesłach-bliźniakach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawy artykuł o ciekawym twórcy (+5)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z Sagradą to nie do końca wiadomo jak będzie link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.