Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3112 miejsce

(Nie)śmieć! - Polaków portret własny

Polacy pytani o to dlaczego śmiecą tam gdzie jest to zabronione, najczęściej tłumaczą się brakiem kosza na śmieci w pobliżu...

Akcje społeczne "Smieci do śmietnika", "Sprzątanie ziemi", promowanie recyklingu, wreszcie wysokie kary za wyrzucanie śmieci w niedozwolonych miejscach. Efekt? Niestety dość mizerny. Piaskownice pełne psich kup, przystanki pełne niedopałków papierosów, lasy zanieczyszczone przez rozmaite odpady... Osoby pytane o to dlaczego śmiecą tam gdzie jest to zabronione, najczęściej tłumaczą się brakiem kosza na śmieci w pobliżu. Jak jednak wytłumaczyć morza niedopałków po papierosach na przystankach, mimo że kosz jest na wyciągnięcie ręki? Socjologowie mówią o niechęci do tego, co jest publiczne a więc - w mniemaniu Polaków, wychowujących się jeszcze w poprzednim systemie - niczyje. Młodzi natomiast czują przyzwolenie społeczne na śmiecenie.


Cuchnący problem


Inaczej wygląda problem niesprzątania po swoich pupilach. Ludzie nie sprzątają po swoich psach, bo jak mówią... płacą podatek od ich posiadania. Twierdzą, że sprzątać powinny służby porządkowe. Jednak w krajach rozwiniętych podatki od posiadania zwierząt są o wiele wyższe a jednak trudno spotkać kogoś, kto nie sprzątałby po swoim ulubieńcu. Być może odstraszają również wysokie kary i bezwzględne egzekwowanie prawa. W Polsce jednak, prawo nie jest tak surowe.

Co zmienić?

Pojawia się wiele pomysłów, które mają sprawić, że będzie czyściej, ale wszyscy zgodnie twierdzą, że bez zmiany mentalności Polaków nie uda się wprowadzić zmian, które będę miały skutek długofalowy. Trzeba zmienić nawyki obywateli i uświadomić, że nieśmiecenie wyjdzie wszystkim na dobre. To jednak nie zmieni się z dnia na dzień, lecz będzie bardzo złożonym i długo trwającym procesem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

kamil
  • kamil
  • 26.07.2012 17:51

Zacznijmy od rodziców, którzy nie zwrócą swojemu dziecku uwagi, że rzuciło papierek na środek chodnika.Przecież ich dziecko to bóstwo.Wszystko mu wolno.A spróbujcie zwrócić uwagę wielmożnemu państwu a w szczególności ich dziecku, wyzwiska polecą różne.Niestety, tak jest w Polsce.Ja jestem na takie zachowanie uczulony, chociażby i z racji zawodu.Zajmuję się bowiem zanieczyszczeniami wód.Tu jest spore pole do popisu.Znaczna część naszego społeczeństwa to po prostu (przykro mi to napisać, ale cóż...)ŚWINIE! Czytałem ostatnio wypowiedź jednego pana.Napisał, że zaśmiecanie środowiska, to tak jak sra...na własną matkę bo przecież pokarm daje nam Matka Ziemia, która kiedyś nie wytrzyma i odpłaci się nam w sposób okrutny.Dalej wyrzucajcie śmieci, róbcie tak dalej...Brak mi słów aby określić takie osoby.Może napiszę inaczej-nie ma nawet takiego słowa.Nawet najgorsze wulgaryzmy nie oddadzą tego, co chciałbym takim ludziom powiedzieć.To byłoby na tyle...Tylko się zdenerwowałem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie! Czy tylko Polacy śmiecą? 16 czerwca byłam w Pradze, dla nas długi weekend, dla Czechów chyba nie. W środku upalnego dnia (piątek) na ulicach hulało mnóstwo plastikowych butelek, bywały też pampersy (sic!), bo kosze pełne!!

Ale już: "Inaczej wygląda problem niesprzątania po swoich pupilach." Tu się z autorem zgadzam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

w przypadku ulic naszych miast ich własność prywatna mogłaby stać sie przyczyną różnych perypeti , natomiast ograniczenie własnosci państwowej tam gdzie ona nie jest niezbedna to dobre rozwiązanie, i nie tyle tu chodzi o własnośc dla samej własnosci ale o wynikającą z niej potrzebe odpowiedzialnosci i poczucie obowiązku.Na własnosci tak zwanej wspólnej wywaliły sie wszystkie socjalizmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.06.2006 22:59

Wedlug mnie niestety ciagle jako kraj brakuje nam kultury. I kazdy z nas powinien zaczac od siebie . To moze posprzatam hehe :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkie pomysły jak zwykle rozbijają się o brak funduszy. Aby edukować społeczeństwo, zachęcać do zachowywania czystości, promować recykling, czy wreszcie utrzymywać porządek z pomocą wydajnie działających służb oczyszczania, potrzebne są pieniądze. Bez nich niestety niewiele da się zrobić. Zmniejszenie własności wspołnej, a więc "niczyjej" byłoby niezłym rozwiązaniem, ale osobiście nie wyobrażam sobie aby ulica Iksińska należała do Kowalskiego, a sąsiadująca z nią Igrekowska do Nowaka - zapanowałby wtedy kompletny chaos, a sytuacja taka mogłaby rodzić jeszcze większe patologie... Jedyna szansa w edukacji młodych pokoleń - możliwie małymi kosztami, a skutecznie. Łatwo o tym mówić/pisać, ale wykonać... Cóż - jak zwykle - potrzeba fachowca z wizją!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odnośnie Singapuru, -kraj ten faktycznie ma nie tylko drakońskie kary, bo w kwesti posiadania i handlu markotykami , ale też jest niezwykle dynamiczną i silną gospodarką rynkową, do tego ta wschodnia właściwa dla ludzi żółtych pracowitośc i ambicja,
a co do kar to spacerując póżnym wieczorem ulicami Paryża albo większości zachodnich miast można sie wprost potykać o tony śmieci leżace na chodnikach , - z tym że tam je sprzątają może tu jest więc pies pogrzebany?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spokojnie! To tylko kwestia...3 pokoleń. Nasi prawnucy być może nauczą się podejścia Szwedów albo Szwajcarów do własności publicznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drakońskie kary w połączeniu z ich nieuchronnością załatwiają sprawę (vide: Singapur i gumy do żucia). NIezależnie od rodzaju własności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi panie, -polacy to naród indywidualistów, a wolnościowy indywidualuizm mamy we krwi.Rozwiązanie tej sytuacji jest jedno : mniej własności ,niczyjej, a więcej własności związanej z konkretną osobą , odpowiedzialną za nią.Takie kolektywne ,niczyje, bo pnstwowe miejsca pracy, ulice, autobusy i pociągi nie cieszą sie niestety wsród naszych rodaków szacunkiem.
Pozdrawiam pana,
Maurycy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.