Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163009 miejsce

Niespełnieni

Setki, tysiące, miliony. Mijamy ich na chodnikach, stoimy wraz z nimi w kolejkach, razem podróżujemy autobusami, pociągami. Czekamy w tych samych poczekalniach. Na pozór tacy jak my. Jednak te oczy, smutne, jakby zgaszone...

Jeśli wierzyć psychologom oraz socjologom na świecie żyją całe rzesze niespełnionych. Aktorów, muzyków, pisarzy, malarzy. Tych, co to marzyli o karierze sportowca, wygrywaniu, zdobywaniu medali. Do kompletu miała być sława, ogromne pieniądze, uwielbienie mas. Jednak po drodze coś szwankuje, idzie nie tak. Ten co miał być jak drugi Boniek i wszystkim pokazać jak się piłkę kopie, korki odwiesza na haku i grzecznie zakłada garnitur zostając przedstawicielem handlowym na dwa województwa. Ta co miała być jak druga Janis Joplin, śniła o występach, kontraktach, przyjmuje posadę nauczycielki muzyki w prowincjonalnej szkole. A ten co to zarzekał się, że jeszcze po czerwonym dywanie w Cannes będzie dostojnym krokiem sunął i ze dwa Oscary zdobędzie, od lat roznosi listy w rodzinnej miejscowości.

Hm... Nie ukrywam, iż nie jeden raz zastanawiałam się jak to jest, że w pewnej dyskotece w Dusseldorfie bawi się kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset pięknych dziewcząt, ale tylko jedna z nich przykuwa uwagę właściciela agencji modelek i zapada w pamięć tak mocno, iż potem Claudia Schiffer przez kolejne ponad 10 lat rządzi wybiegami oraz okładkami najbardziej liczących się magazynów mody. W latach 90. setki tysięcy chłopaków, mężczyzn trenuje judo, ale to Paweł Nastula staje na podium i zostaje mistrzem olimpijskim. Setki, tysiące dziewczyn, chłopaków rysują, szkicują, malują ale to Wilhelm Sasnal zostaje okrzyknięty nadzieją polskiego malarstwa, a ceny jego prac osiągają pułap niedostępny statystycznemu Nowakowi. Więc co? Zbitek odpowiednich cech osobowościowych, talent, ciężka praca, wytrwałość, czy zwykły łut szczęścia, ot takie być w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu? Lata mozolniej pracy, wyrzeczeń, żmudnego doskonalenia warsztatu, czy zwykły fuks?

Bawiąc się w domorosłego psychologa można stwierdzić, że pewnie odpowiedzią na wszelkie pytania może być cierpliwość lub też całkowity jej brak. Wszystko chcemy szybko, od razu, „na zaraz”. Sukces też ma być zaraz, za chwilę. Po pierwszej nagranej piosence, po pierwszym namalowanym obrazie, wreszcie po pierwszym napisanym felietonie, wygranym meczu. A wraz z tym w pakiecie mają być kosmiczne pieniądze o jakich nawet nigdy nie śniliśmy. Bo jak nie, to się na was wszystkich obrażę i więcej już nic nie napiszę, nie zaśpiewam, nie namaluję, a korki i dres to wiecie gdzie sobie możecie wsadzić. Dlatego, może to właśnie brak cierpliwości pełni rolę pierwszego, wstępnego selekcjonera odsiewając tych co chcą łatwo, lekko i przyjemnie bez morderczych treningów, kontuzji, setek porozrywanych w strzępy szkiców, projektów. Tych co się szybko i łatwo zniechęcają.

A co z życzliwymi uwagami, żeby bzdurami sobie głowy nie zaprzątać, bo trzeba mieć zawód, który wyżywi, byt zapewni i pozwoli na kredyt hipoteczny na całe życie? A zawód to lekarz, nauczyciel, prawnik, bankowiec, piekarz itp., itd., przecież takim to pracy nigdy nie zabraknie. Nawet jeśli się buntujemy i nadal malujemy, śpiewamy, piszemy, czy też przepływamy kolejną długość basenu to w pewnym momencie okazuje się, że walimy głową w mur. Trzeba kogoś znać lub też trzeba zostać zauważonym. Potrzebny manager, selekcjoner, sponsorzy. Trzeba usłyszeć, że się ma talent albo dobrze się rokuje i coś z tego będzie, więc zainwestują w nas czas, a przede wszystkim pieniądze. Lecz słyszą to tylko jednostki, nieliczni. Pozostali, co najwyżej to, że nie są medialni, czy też kamera ich nie lubi, bądź też brak im siły przebicia i tego błysku w oku. Więc może właśnie to sprawia, że powoli, stopniowo, głęboko w sobie chowamy nasze marzenia, aspiracje o byciu tym znanym, rozpoznawanym, podziwianym, ponad przeciętność. A brak szybkich, spektakularnych sukcesów oraz nieumiejętność podnoszenia się po porażkach skutecznie nas zniechęcają.

A może to nie tak i jest gdzieś odgórnie ustalone, że państwo długo nie pociągnie jeśli składa się z samych aktorów, malarzy, sportowców, artystów? I nie ma co się buntować jeśli trenuje trzydziestu a medal zdobywa tylko jeden.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

O, fajnie że mamy to teraz lepiej naszkicowane.

Myślę że sporo nowych użytkowników po prostu nie doczytuje regulaminu (tak jak swego czasu ja) i potem wychodzą takie nieporozumienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To tak gwoli uzupełnienia - teksty opublikowane w Wiadomościach24.pl można publikować także i gdzie indziej, ze stosownym podaniem miejsca wcześniejszej publikacji:

"7. Użytkownik może udzielać dalszych licencji do korzystania z Materiału lub Komentarza objętego licencją udzieloną Operatorowi również innym podmiotom pod warunkiem zobowiązania tych podmiotów do podania źródła ich pierwotnego rozpowszechnienia tj. Serwisu link Użytkownik może zwolnić się z powyższego zobowiązania w odniesieniu do określonego Materiału lub Komentarza przez to, że na miesiąc przed udzieleniem licencji poinformuje Operatora na piśmie o zamiarze jej udzielenia"

Nie wiem, czy w tym przypadku mamy do czynienia z takim właśnie mechanizmem (chyba nie), tym niemniej tak sprawy się przedstawiają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://interia360.pl/artykul/niespelnieni,13781

Zeby nie byc goloslowna

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdzie zginal komentarz? Jest minus, nie ma opinii.

Ja uzasadnienie minusa pamietam - tekst autorki pojawil sie rownoczesnie na innym portalu dziennikarstwa obywatelskiego - IThink. Autorem byl bodajze Mariusz Wojcik.

Ja wlasnie natknelam sie na ten sam tekst na jeszcze innym portalu - Interia 360.

Joanno, widzisz to taki pierwszy blad popelniany przez wielu uzytkownikow na poczatku dzialalnosci na W24. Tutaj przyjmowane sa z zasady tylko "unikalne" teksty. Ja popelnilam na poczatku ten sam blad, tyle ze redaktor "wylowil" pierwsza publikacje mojego artykulu z czelusci internetu i zwrocil mi uwage, ze tu sie tak nie robi.

Minus to byla chyba troche za ostro, bo Joanna mogla zwyczajnie o tym nie wiedziec... ale czemu u licha zniknal kometarz????

Przepraszam za brak polskich liter.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.