Facebook Google+ Twitter

Niespełnione marzenie, czyli wspomnienie Michaela Jacksona

"Król Popu" - tak o nim mówią i będą mówili jeszcze przez lata. Fenomenalny artysta odszedł z tego świata, ale w świadomości ludzi będzie żył wiecznie.

 / Fot. Volker DornbergerMJ - dla mnie te inicjały znaczą wiele. W latach 90. zetknąłem się z dwójką artystów, którzy je nosili. "Miłością" do obu zaraziła mnie kuzynka. Do Michaela Jordana długo się nie przekonywałem, bo byłem fanem sportu, a Chicago Bulls i numer 23 na koszulce "Byków" wywoływały u mnie mocniejsze bicie serca. O drugim z jej idolów miałem gorsze zdanie, nie potrafiłem spojrzeć na niego przez pryzmat jego dokonań.

"Jacko" był dla mnie kimś, kto nie może znieść tego, że jest Afroamerykaninem i próbuje zmienić kolor skóry. Po drugie był oskarżony o molestowanie seksualne. Dla chłopaka w wieku kilkunastu lat to wystarczający powód, by ktoś był "be".

Po latach jednak stwierdziłem, że nie mogę się na niego "obrażać". Zacząłem zapoznawać się z jego muzyką i dokonaniami. Stwierdziłem, że bez względu na to kim jest, jak wygląda, jaki ma kolor skóry zasługuje na szacunek.

Cóż można powiedzieć o jego muzyce? Po prostu jedno słowo - MISTRZOSTWO. 12 albumów, kilkanaście singli, które dotarły na pierwsze miejsca list przebojów. Nie potrzebuję już aprobaty innych ludzi, by stwierdzić, że Jackson był, jest i będzie wielki.

Dzisiaj rano, gdy dowiedziałem się, że nie żyje, to pomyślałem: "Będzie jak Elvis". Niezniszczalny. W latach 90., gdy ja dopiero go poznawałem na topie byli "idole-wydmuszki" - "niezapomniane" zespoły - Spice Girls i Backstreet Boys. Gdzie są oni teraz, kto o nich pamięta? Już chyba naprawdę nikt. Ludzie wiedzą, że takie zespoły istniały, ale nikt za nimi tęskni. Z MJ na pewno tak nie będzie. Nikt o nim nie zapomni, będzie żył wiecznie.

Mnie tylko boli jedna rzecz. Gdy już "zakochałem się" w muzyce Jacksona, to pragnąłem pojechać na jego koncert. To marzenie już się nie spełni - żałuję. Jednak wiem, że nie zapomnę o nim, tak jak miliony ludzi na świecie. Wywarł ogromny wpływ na muzykę, można powiedzieć, że wyprzedzał swoją epokę o miliony lat świetlnych. Nadal ją wyprzedza - jego muzyka jest zjawiskowa.

Na koniec chciałbym jeszcze przeprosić "Jacko", że nie potrafiłem na początku spojrzeć na niego jako artystę. Pewnie wielu ludzi popełniło ten błąd. Mam nadzieję jednak, że MJ zostanie zapamiętany za to, że był wspaniałym muzykiem, a jego życie prywatne nie będzie miało wpływu na to, jak będzie funkcjonował w świadomości ludzi.

Michael Jackson - Legenda!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Iza ja dzisiaj nie mogę się oderwać od MJ. Na rozbudzenie chciałem sobie posłuchać jakiejś telewizyjnej stacji muzycznej - wszędzie Jackson, jadę autobusem i włączam radio - ponownie Jackson. Jutro w pracy też pewnie będę katował MJ. Warto sobie przypomnieć ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.