Facebook Google+ Twitter

Niespodzianka w grupie B! Chorwacja pokonała Niemców 2:1

Darijo Srna i Ivica Olić zapewnili zwycięstwo swojej drużynie. Na ich trafienia odpowiedział Lukas Podolski, strzelając swoją trzecią bramkę na Euro 2008.

Kibic / Fot. PAP EPA HANS KLAUS TECHTO godz. 18 w austriackim Klagenfurcie rozpoczęła się batalia pomiędzy zdobywcami trzech punktów w pierwszych spotkaniach grupy B. W porównaniu z meczem z Austrią, w wyjściowym składzie Slavena Bilicia zaszła tylko jedna zmiana personalna. Mladena Petricia zastąpił Ivan Rakitić, jednak zagrał on na lewej pomocy, gdzie dotychczas występował Niko Kranjčar, który zajął miejsce w ataku. Natomiast Niemcy przystąpili do starcia w identycznym składzie, jak w wygranej z Polską. Oba zespoły wyszły na boisku w ustawieniu 4-4-2, lecz ulegało ono zmianom w zależności od przebiegu spotkania.

Pierwszą groźna sytuację w meczu mieli Niemcy. W 4. minucie Miroslav Klose pomknął z piłką na prawej stronie boiska, podał do Clemensa Fritza, lecz defensywa przeciwnika spisała się dobrze i uniemożliwiła niemieckiemu piłkarzowi na oddanie skutecznego strzału.

Po okresie wyrównanej gry toczonej w spokojnym tempie, przyszedł czas na lekką przewagę Chorwatów, którzy coraz częściej utrzymywali się przy piłce. Widać, że nie bali się utytułowanego przeciwnika. Zdobycie kolejnych trzech punktów niemal zapewniłoby im miejsce w ćwierćfinale.

Nieznaczna przewaga została udokumentowana golem strzelonym w 24. minucie. Z lewej strony boiska Danijel Pranjić dośrodkował w pole karne, gdzie czekał Darijo Srna, który nie dał szans Jensowi Lehmannowi, wbijając piłkę do bramki. Niemcy przygotowali szybką odpowiedź, lecz Mario Gómez nie wykorzystał wrzutki Marcella Jansena z lewej strony.

W 30. minucie mogło być już 2:0, lecz Niko Kranjčar skierował piłkę ponad bramką Niemców, po kolejnym dośrodkowaniu z lewej strony. Chwilę później Michael Ballack uderzył z rzutu wolnego, a bramkarz Chorwatów Stipe Pletikosa wybił piłkę na aut.

 / Fot. PAP EPA GEORGI LICOVSKIPod koniec pierwszej części gry Christoph Metzelder spróbował swoich sił uderzając piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, lecz Pletikosa nawet nie musiał interweniować, ponieważ strzał nie zmierzał w światło bramki. Szybką ripostę przygotowali Chorwaci. Kolejną fantastyczną okazję miał Kranjčar, który stojąc w polu karnym trafił prosto w Lehmanna. To powinna być bramka.

Niemcy próbowali konstruować akcje, które miały przynieść wyrównanie przed zakończeniem pierwszej połowy meczu. Ekipa Slavena Bilicia nie cofnęła się głęboko na własną część boiska i próbowała pójść za ciosem, aby powiększyć prowadzenie.

Joachim Löw zdecydował się na zmianę w przerwie meczu. Szybki skrzydłowy David Odonkor zastąpił lewego obrońcę Marcella Jansena, co wskazuje na to, że Niemcy będą chcieli coraz częściej atakować chorwacką bramkę.

Nasi zachodni sąsiedzi odważnie rozpoczęli drugie 45 minut. Nie mieli wyjścia, musieli konstruować akcje, które dałaby im pierwszą bramkę, lecz nadal mieli kłopoty z defensywą. Po uderzeniu Luki Modricia z dystansu, Lehmann miał kłopoty z pewnym złapaniem piłki, choć strzał nie był bardzo groźny.

W 62. minucie padł kolejny gol dla Chorwatów. Darijo Srna dośrodkował z prawej strony, piłkę na rzut rożny próbował wybić Lukas Podolski, lecz trafiła ona w słupek. Dopadł do niej Ivica Olić, który strzelił na pustą bramkę. Löw szybko zareagował na kolejne trafienie. Mario Gómeza zastąpił Bastian Schweinsteiger. Bilić przeprowadził pierwszą zmianę w 72. minucie. Zamiast strzelca drugiej bramki, zobaczyliśmy Mladena Petricia, napastnika Borussi Dortmund.

Pomimo wielu nieudanych prób, Niemcy jednak zdobyli bramkę. Pletikosa skapitulował w 79. minucie, kiedy to Lukas Podolski zdobył swoje trzecie trafienie w tym turnieju. Tuż po tej bramce Srnę zmienił Jerko Leko, a Clemensa Fritza zastąpił Kevin Kuranyi. Po kilku minutach Bilić wprowadził Dario Kneżevicia za Srnę. Kolejne ofensywne akcje zespołu Löwa nie przyniosły wyrównania.

Już w doliczonym czasie gry, Bastian Schweinsteiger został ukarany czerwoną kartką za agresywne odepchnięcie Leko, a za dyskusje z sędzią, Lehmann otrzymał żółtą kartkę.

Obserwowaliśmy ciekawe spotkanie rozgrywane w dość szybkim tempie. Nikt nie bał się atakować. Chorwaci sprawili lepsze wrażenie niż wyżej notowani rywale. Szczególnie dobrze spisywała się defensywa bałkańskiego zespołu, którą dyrygował Josip Šimunić. Niemcy nie zademonstrowali skutecznej gry, która miała im zagwarantować trzy punkty. Ekipa Slavena Bilicia wygrała zasłużenie, lecz ich tryumf utrudnia Polakom wyjście z grupy.

Chorwacja - Niemcy 2:1 (1:0)
24' Srna, 62' Olić - 79' Podolski
Sędzia: Frank De Bleeckere (Belgia)
Żółte kartki: Srna, Šimunić, Modrić, Leko - Ballack, Lehmann
Czerwona kartka: Schweinsteiger
Stadion: Hypo Ground Arena, Klagenfurt

Składy:
Chorwacja: Pletikosa - Ćorluka, R.Kovač, Šimunić, Pranjić - Srna (80' Leko), N.Kovač, Modrić, Rakitić - Kranjčar (85' Kneżević), Olić (72' Petrić)
Trener: Slaven Bilić
Niemcy: Lehmann - Lahm, Mertesacker, Metzelder, Jansen (46' Odonkor) - Fritz (82' Kuranyi), Frings, Ballack, Podolski - Gómez (66' Schweinsteiger), Klose
Trener: Joachim Löw

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Ano niespodzianka, może nie jakaś wielka, ale jednak. Wiele osób spodziewało się zwycięstwa Niemców, choć sam po cichu liczyłem, że Chorwaci coś ciekawego pokażą. Nasi zachodni sąsiedzi byli stawiani w roli faworyta przed wczorajszym spotkaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cały czas trzymałem kciuki za Chorwatów. Przez chwile nawet wydawało mi się, że będzie powtórka z mistrzostw świata we Francji w 1998 roku, kiedy to w ćwierćfinale Chorwacja triumfowała 3:0. Brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cholera...
W głębi duszy kibicowałam Chorwatom, ale ich wygrana stawia nas, Polaków w fatalnej sytuacji... :|

Komentarz został ukrytyrozwiń

k....

Komentarz został ukrytyrozwiń

koniec, gratulacje dla Chorwatów

Komentarz został ukrytyrozwiń

jakaś kosmiczna końcówka

Komentarz został ukrytyrozwiń

2:1 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

jeśli Chorwaci będą grali tak jak teraz to zrobienie tych trzech goli...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Asen, wiem, że przegrana, bądź remis Niemców z Austriakami jest mało możliwy, co już napisałem.

W 1982 roku miałem -8 lat;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

skomplikowali nam sytuację jak cholera... ale pogratulować Chorwatom, z Austrią wyszło im średnio, ale z Niemcami grają koncertowo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.