Facebook Google+ Twitter

Niespodzianka w Rzeszowie. Delecta wygrywa 3:1 z Resovią

Choć faworytem ostatniego spotkania VIII kolejki PlusLigi wydawała się Asseco Resovia, to jednak po czterech setach zwyciężyła Delecta. Siatkarze z Bydgoszczy dość niespodziewanie wygrali 3:1.

Nierówna premierowa odsłona dla Resovii

 / Fot. PAP/Darek DelmanowiczSpotkanie rozpoczęło się od wyrównanej gry punkt za punkt. O ile na pierwszej przerwie technicznej goście przegrywali jednym punktem, to później dominowali już tylko rzeszowianie. Znaleźli receptę na atakującego Delecty, Grzegorza Szymańskiego, libero Krzysztof Ignaczak podbił kilka ważnych piłek, a jego koledzy wyprowadzili skuteczne kontrataki, wobec czego przewaga wzrosła do czterech "oczek". Trener bydgoszczan, Waldemar Wspaniały, poprosił o czas.

Przed drugą przerwą techniczną różnica wynosiła nawet 5 punktów i gdy wydawało się, że Asseco utrzyma korzystny dla siebie wynik spokojnie do końca seta, w pewnym momencie zdarzył się zespołowi z Podkarpacia mały przestój - prowadzenie "stopniało" do 19:17. Wystąpił nawet bardzo nerwowy błąd w komunikacji między podopiecznymi Ljubo Travicy, więc serbski szkoleniowiec wezwał ich do siebie.

Reprymenda pomogła, ponieważ decydujące fragmenty należały do Resovii. Skrzydłowi Aleh Akhrem i Gyorgi Grozer skończyli priorytetowe akcje i premierowa odsłona zakończyła się rezultatem 25:23.

Odwrót sytuacji

Początek drugiej partii przebiegał z lekkim wskazaniem na przyjezdnych. Na drugiej przerwie technicznej, po efektownym pojedynczym bloku Martina Sopko na Mateju Cernicuwygrywali oni 8:6. Kilka chwil później prowadzenie wzrosło i było niemal pewne, iż sytuacja z poprzedniego seta ulegnie odwrotowi.

Co prawda sporo ożywienia w szeregi rzeszowian wniósł Tomasz Józefacki, jednakże Delecta wciąż spisywała się dużo lepiej na siatce. Resovia nie potrafiła znaleźć sposobu na doprowadzenie do remisu, bowiem ekipa znad Brdy kontrolowała wydarzenia na parkiecie. Wykorzystywała każdą z nadarzających się okazji do zdobycia punktu i zasłużenie triumfowała.

Rzeszowianie "na łopatkach"

Trzecia część była podobna do wcześniejszych, i znów padła łupem bydgoszczan. Gospodarze mieli bardzo poważne problemy z przyjęciem zagrywki, dodatkowo coraz więcej błędów w ataku zaczął popełniać Włoch Matej Cernić, więc trener Resovii zmuszony został do przeprowadzenia zmiany i na boisku pojawił się Rafał Buszek.

Rzeszowianie zatrzymywani byli przede wszystkim przez niezwykle czujnego pod siatką Andrzeja Wronę, który raz po raz blokował swoich rywali. Brylowali również, szczególnie na skrzydłach, Martin Sopko oraz Grzegorz Szymański. Skuteczność byłego atakującego reprezentacji Polski utrzymywała się na bardzo wysokim poziomie, a jego zbicia przypominały te z najlepszych występów sprzed lat.

"Rozpędzona" Delecta powiększyła jeszcze przewagę. Zirytowani siatkarze Asseco w końcówce tej partii praktycznie nie podjęli walki, więc przegrywali 1:2.

Konsekwencja i pójście "za ciosem"

Ekipa z Podkarpacia nie miała nic do powiedzenia w czwartym i, jak się później okazało, ostatnim secie tego pojedynku. Bydgoszczanie spisywali się świetnie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, grając "jak z nut". Co prawda Ljubo Travica starał się ratować sytuację wieloma zmianami, ale jego podopieczni byli bezradni wobec bezbłędnego rywala.

Przewaga Delecty była niepodważalna i bardzo wysoka. Drużyna znad Brdy "dowiozła" kilkunastopunktowe prowadzenie do końca, a spotkanie zakończyło się po efektownym zbiciu ze środka Andrzeja Wrony.

MVP meczu został Martin Sopko, przyjmujący Delecty.

Asseco Resovia Rzeszów - Delecta Bydgoszcz 1:3 ( 25:23, 22:25, 17:25, 14:25 )

Resovia: Grozer, Cernić, Kosok, Baranowicz, Akhrem, Grzyb, Ignaczak (libero) oraz Perłowski, Józefacki, Millar, Buszek, Ilić

Delecta: Masny, Siltala, Wrona, Szymański, Sopko, Jurkiewicz, Andrzejewski (libero) oraz Pieczonka, Konarski, Cerven

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.