Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

133637 miejsce

Niespodziewana porażka Delecty w Warszawie

Bardzo dobra forma młodzieży ze stolicy zaowocowała zwycięstwem w dzisiejszym spotkaniu z naszpikowaną gwiazdami drużyną z Bydgoszczy. Wspaniałą atmosferę stworzyli również kibice biało-zielonych.

 / Fot. Bartłomiej Zborowski PAPPierwszy set cechowała dobra gra Politechniki oraz pełna kontrola wydarzeń w hali warszawskiego Torwaru. Właściwie tylko raz Delecta dogoniła gospodarzy, ale przy stanie 11: 13 o czas poprosił trener AZS Radosław Panas. Uspokoił swoich zawodników, a ci odwzajemnili się bardzo dobrą i ambitna grą już do końca seta.

Na drugą przerwę techniczną siatkarze Neckermanna schodzili z przewagą 3 punktów, którą systematycznie powiększali. Bardzo słabe było przyjęcie gości, nie istniał atak, co doskonale pokazują statystyki dotyczące Grzegorza Szymańskiego, który nie zdobył nawet punktu w I secie. Sytuację próbował ratować jeszcze trener bydgoszczan Waldemar Wspaniały biorąc czas przy stanie 18: 14 i chwilę później, gdy punkt prosto z zagrywki zdobyli warszawianie. Mobilizacja bydgoszczan jednak nic nie dała i AZS nie pozwolił sobie odebrać zwycięstwa w I secie, wygrywając 25:17.

Kolejna partia miała niemal identyczny przebieg z przewagą warszawian od samego początku. Delecta wprawdzie doprowadziła do remisu 17: 17, ale gospodarze szybko zdobyli 2 punkty i po wspaniałej wymianie zakończonej blokiem na Szymańskim, Neckermann prowadził już 22:18. Jeszcze as Buczka i wszystko było jasne. Bydgoszcz przegrała II seta 25:20.

Obraz spotkania uległ zmianie w trzeciej partii. Rezerwowi Delecty mówiąc siatkarskim żargonem pociągnęli grę, zdobyli kilka ważnych punktów (m.in. Konarski). Wprawdzie do stanu 18:18 pojedynek był jeszcze wyrównany, ale końcówka seta należała już do faworytów z Bydgoszczy.
To był jednak tylko łabędzi śpiew podopiecznych Wspaniałego. Czwarty set, choć wyrównany okazał się ostatnim. Do stanu 22:22 drużyny walczyły punkt za punkt. Jednak podobnie jak w dwóch pierwszych setach końcówka należała do gospodarzy. AZS odniósł dziś zasłużone zwycięstwo i ma ogromne szanse na pozostanie w siatkarskiej elicie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Skoro Woicki gra coraz słabiej to czemu ani razu nie został zmieniony w meczu (nie licząc zmian na podniesienie bloku)?

Co ciekawe, człowiek z Gdyni opisuje mecz Politechniki Warszawskiej chociaż W24 mają swojego AKREDYTOWANEGO "dziennikarza".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniały jak chce ratować sytuację, to niech poda się do dymisji. Zespół jest zupełnie rozbity psychicznie, Gruszka, Woicki i Szymański z meczu na mecz grają coraz słabiej, Sopko i Cerven są cieniami samych siebie. Po pamiętnym ostatnim secie z zeszłego tygodnia zawodnicy dostają paraliżu jak tracą 3-4 punkty z rzędu. Są dwa wyjścia z tej sytuacji: albo zmiana trenera, albo dziękujemy "nazwiskom" i do końca sezonu gramy drugą szóstką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.