Facebook Google+ Twitter

Niespodziewana wizyta

Natura dąży do jakiegokolwiek kontaktu. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy kto zagląda w nasze okna...

Ciekawski owad na mym parapecie. / Fot. Judyta RykowskaDosłownie przed chwilą, na mym parapecie pojawił się Pan Pasikonik. Może nie byłoby w tej wizycie nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że mieszkam na IX piętrze. Czy owad z rodziny prostoskrzydłych nie powinien w tym czasie hasać po łąkach, zamiast wzbijać się na poznańskie blokowiska? Może zainteresowała go cywilizacja? Z zainteresowaniem bowiem przewiercał wzrokiem strzegące mieszkania żaluzje. Niestety jak to w obecnych czasach bywa -nikt nie lubi paparazzich. Po chwili po koniku polnym pozostało jedynie zdjęcie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

no to naprawdę potrafią wyyyysoko skakać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Acha! Potrafią bardzo wysoko skakać. Ja mieszkam na VIII piętrze, a okna mojego mieszkania wychodzą na skwer i stąd te wizyty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to jest prawdopodobnie cykada. Zielona jak młoda trawka i mająca tak około 3 cm albo więcej. Moje kocice oszalały gdy pewnego wieczoru wskoczyła do mieszkania i nie chciała się wynieść. Cykady uaktywniają się w sierpniu i "grają" na całego - pocierając odnóżami odwłok.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O, porszę tu zając, tam konik polny, fajnie!
Judytko dobry tekscik, fajnie napisani. Miałaś widzę na parapecie miłego gościa. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj jak z Oleńką opuszczałyśmy redakcję po godz. 23 w samym centrum miasta, w jego biznesowym mokotowskim sercu, po trawie przy parkingu dla pracowników biurowców skakał sobie dziki zając

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.