Facebook Google+ Twitter

(Nie)spodziewane porażki faworytów

Już w 1/8 finału Ligi Mistrzów pożegnaliśmy dwie piłkarskie potęgi, czyli Real Madryt i AC Milan. Czy zaskoczeniem jest fakt wyeliminowania ich już w tej rundzie?

"Królewscy" w dwumeczu zmierzyli się z AS Roma, obecnie drugą drużyną włoskiej Serie A mającą szansę na zdobycie Scudetto. Rzymski zespół ma w swoim składzie bardzo dobrych zawodników takich, jak żywa legenda tego klubu, czyli Francesco Totti albo Mancini - świetny skrzydłowy pochodzący z Brazylii. Roma obydwa starcia z Realem wygrała 2:1.

"Rossoneri" odpadli po potyczkach z Arsenalem Londyn. Milan na wyjeździe bezbramkowo zremisował z "Kanonierami", lecz przed własną publicznością przegrał 0:2 tracąc bramki w ostatnich minutach spotkania. Młodzi podopieczni Arsene'a Wengera nie są tak ograni w europejskich pucharach jak starzy wyjadacze Carlo Ancelottiego, lecz mimo to nie bali się swoich przeciwników. W przeciwieństwie do podopiecznych Bernda Schustera, którzy zajmują pozycję lidera w Primera Division, Milan znajduje się dopiero na piątym miejscu we włoskiej lidze tracąc aż 18 punktów do pierwszego Interu Mediolan. Tu mogę pokusić się o stwierdzenie, że sukces Arsenalu w batalii z Włochami można było przewidzieć. Ich słaba forma była przeciwstawiona dobrej grze chłopców Wengera.

Wiele osób może uznać za niespodziankę wyeliminowanie Milanu i Realu, lecz proszę spojrzeć na rywali, z którymi oni toczyli boje. AS Roma nie ma w składzie tylu gwiazd wielkiego formatu, co "Królewscy", lecz zawodnicy rzymskiej ekipy tworzą na boisku bardzo dobrą drużynę, a niedawno zespół z Madrytu zanotował serię trzech porażek z rzędu. Natomiast Arsenal aktualnie znajduje się na pozycji lidera w mocnej Premier League wyprzedzając o punkt Manchester United. Cesc Fabregas rozgrywa fantastyczne spotkania, w młodym wieku przebił się do pierwszego składu "The Gunners" i dopiero wspina się na europejski szczyt. Pewnie osoby, które pozwoliły przejść Hiszpanowi z FC Barcelony na Wyspy Brytyjskie, teraz plują sobie w brodę. Podobnie jak Roma, Arsenal tworzy zgraną ekipę.

Poza tym, Milan i Real odpadli przez to, że byli gorsi. Ich rywale zwyciężyli zasłużenie prezentując lepszą grę.

Moim zdaniem, wszystkie tytułu prasowe, które mówiły o wielkich zaskoczeniach można potraktować z przymrużeniem oka. Poziom Ligi Mistrzów wyrównuje się, a domniemani faworyci będą odpadać z drużynami, które były niedawno skazane na porażkę. Myślę, że teraz będzie działo się to coraz wcześniej, ponieważ jest więcej drużyn mierzących wysoko i posiadających silne kadrowo zespoły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.