Facebook Google+ Twitter

Niespokojna noc w Chorzowie na ul. Odrowążów

Noc z piątku na sobotę nie przyniosła spokojnego snu mieszkańcom ulicy Odrowążów w Chorzowie Batorym.

 / Fot. Jakub LepiorzNoc z piątku na sobotę nie przyniosła spokojnego snu mieszkańcom ulicy Odrowążów w Chorzowie Batorym. O wpół do pierwszej w nocy pierwszy samochód policyjny pojawił się pod klatką nr 40. Policję wezwał któryś z sąsiadów 26-letniego Krzysztofa M., zaniepokojony odgłosami awantury w jego domu. W mieszkaniu znajdowała się również jego żona oraz dwoje kilkuletnich dzieci.

Przybyli na miejsce czterej funkcjonariusze policji najpierw rozmawiali z mężczyzną, skłaniając go, by się uspokoił a następnie zbadali alkomatem jego oraz jego żonę. Następnie mężczyzna zamknął się w pokoju uzbrojony w trzy duże noże i groził, że podetnie sobie żyły, jeśli policjanci wejdą jeszcze raz do jego mieszkania. Funkcjonariusze wyszli więc na zewnątrz budynku a rozmowy kontynuowali z żoną Krzysztofa M. wyglądającą przez okno.

Kobieta poprosiła ich, by wezwali karetkę, gdyż mąż nadal groził, że potnie sobie nadgarstki. Około godziny 00.50 nadjechała karetka. Sanitariusze jednak nie udali się do mieszkania, lecz razem z policjantami pozostali pod jego oknami. / Fot. Jakub Lepiorz

Kilkanaście minut później pojawiła się również straż pożarna, która jednak po kilku minutach odjechała. Po godzinie pierwszej nadjechał mężczyzna prywatnym samochodem, prawdopodobnie znajomy Krzysztofa M., wszedł do lokalu i do godziny trzeciej w nocy prowadził z nim rozmowy, próbując skłonić go, aby się uspokoił.

Mężczyzna nadal był agresywny, krzyczał i prowokował mężczyznę zapewnieniami, że zrobi sobie krzywdę. Nie szczędził też przy tym obelg własnej żonie. Karetka odjechała spod okien około godziny drugiej, chwilę przed  / Fot. Jakub Lepiorznią odjechali policjanci. Po trzeciej odgłosy awantury ucichły i ulica Odrowążów na powrót pogrążyła się w ciszy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.