Facebook Google+ Twitter

Niespokojne lato dla morskich służb ratowniczych

W pierwszym tygodniu wakacji morskie służby ratunkowe dwukrotnie zostały postawione w stan alarmowy. Nadal trwa poszukiwanie żeglarza na Zatoce Gdańskiej.

Śmigłowiec ratowniczy Marynarki Wojennej Wydawałoby się, że tegoroczne lato będzie spokojne. Jednak już w środę, 3 lipca, do pasażera na promie Stena Visio został wezwany śmigłowiec. Ratownicy z lekarzem Marynarki Wojennej śmigłowcem "Anakonda" podjęli z promu pechowego pasażera i dotransportowali do szpitala.

Po raz drugi morskie służby ratunkowe zostały zaalarmowane w piątek. W godzinach wieczornych z jachtu Holly 2 płynącego z Gdańska na Hel wypadł żeglarz. Na ratunek wystartował śmigłowiec "Anakonda" oraz wypłynęły dwa statki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa " Wiatr" oraz "Sztorm".

Akcję przerwano o godzinie 21 by podjąć na nowo w sobotę o świcie. Do akcji dołączył drugi śmigłowiec MW RP Mi-2. Przez blisko 15 godzin ratownicy przeszukali akwen ponad 2 tysięcy km2, niestety jak na razie bez sukcesu.

Radio Gdańsk podało, że pechowym żeglarzem jest 68-letni Edward Zając z Ustki, laureat kilku nagród żeglarskich, który przepłynął samotnie ponad 7 tysięcy mil morskich. Chociaż szanse na odnalezienie żywego żeglarza są już czysto matematyczne to nadal ratownicy pozostają przy nadziei.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W okolicach wejścia do portu gdańskiego wyłowiono ciało mężczyzny. Policja przyznaje, że może to być poszukiwany żeglarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.