Pozycja materiału w rankingach:
Tegoroczne pisemne egzaminy maturalne wywołały sporo kontrowersji. Nie wspomina się jednak o niesprawiedliwości matury ustnej. Zachęcam do zapoznania się z moją opinią na ten temat. Polecam również lekturę poradnika mojego autorstwa dotyczącego matury ustnej z języka obcego.
Zobacz także:
Artykuły
(51)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.65)
Wiek: 23 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Moją pasją jest śpiew i muzyka. Ukończyłem studia dziennikarskie, a pracuję za to w handlu. Jeszcze w liceum przywiało mnie do Wiadomości24.pl i tak czasem tu zajrzę, coś napiszę, skomentuję... :-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kajetan Balcer 07.06.2008 15:39
W każdej szkole jest taka możliwość, ale tylko do określonego momentu, trzeba uczynić to jeszcze pod koniec drugiej klasy. Tematu prezentacji nikt nikomu nie narzuca, ale za to komisje sprawdzające jego opracowanie bywają różne...
Autor usunął profil 07.06.2008 13:50
W naszej szkole można było samemu wymyślić sobie temat na prezentację maturalną.
Mój temat to "Wizja świata w tekstach piosenek zespołu Pink Floyd".
Kajetan Balcer 23.05.2008 13:28
No, chyba, że tak:) Jeśli o to chodzi, to dziękuję za wyjaśnienie, rozumiem i miło mi:) Niestety, nie jest tak, że oceniający nie znają tak do końca ocenianych. Osoby w komisji są teraz tylko 2 (niestety, mniejszy obiektywizm...), z czego jedna spoza szkoły, druga to nauczyciel, który nie uczył zdającego w jego ostatnim roku nauki. Czyli mógł go uczyć przez 2 lub 3 lata (liceum lub technikum), a w ostatniej klasie nie. Może się więc na nim uwziąć, albo faworyzować. Nauczyciel spoza szkoły też może trafić się znany;) Słyszałem też o takim czymś, że nauczyciele w jednej szkole działają na niekorzyść maturzystów, by zemścić się na swoich kolegach i koleżankach z pracy. Są takie szkoły, gdzie nauczyciele nie mają ze sobą nawzajem przyjaznych stosunków, ich praca polega na wyścigu szczurów, ciągłej konkurencji. Kiedy polonistka ocenia prezentację swojej koleżanki, może odgryźć się na niej, choćby w delikatny sposób, źle oceniając uczennicę. No i faktycznie bądź tu mądrym... Trzeba by chyba było sprowadzać komisję z zupełnie innego miasta...:) Niestety, wniosek taki, że to są właśnie ludzie i sami sobie próbują czasem utrudniać życie...
Autor usunął profil 23.05.2008 12:56
Nie ironizuję, nie śmieję się. Ja Ci zazdroszę takiego patrzenia na świat. Ciesz się nim - bo to kiedyś minie.
Wydaje mi się, że wszystkie egzaminy i konkursy mają coś z loterii i podlegają wielorakim, przypadkowym uwarunkowaniom. Chyba trzeba się z tym jednak pogodzić? I tak zrobiono już wiele ustanawiając system egzaminów zewnętrznych (oceniający nie zna ocenianego) i jednolite kryteria (testy, klucze). Ale zarzuca się im "równanie do średniej" i pomijanie wyjątkowych talentów. I bądź tu mądry...
Kajetan Balcer 23.05.2008 12:38
"Młodzieńczy sprzeciw"? Od razu widzę, że maturę pisałeś baaaaardzo dawno temu. Czy wydaje mi się, czy lekko ironizujesz, śmiejesz się z tego?! Wybacz, ale tekst to nie tylko lament. Poruszam pewien problem. Być może ktoś, kto za matury jest odpowiedzialny, przeczyta go i da mu to do myślenia. Poza tym wysunąłem propozycję próbnego ustnego egzaminu maturalnego z języka obcego, a także napisałem specjalny poradnik, dzięki któremu maturę można zdać dużo lepiej:) Szczerze mówiąc, na chwilę obecną nie mam pomysłu, jak matury ustne mogłyby być bardziej sprawiedliwe poza tym, że egzaminatorzy powinni traktować wszystkich równo, z jakiej by nie byli szkoły, nie sugerując się poziomem nauczania placówki. Być może właśnie nauczyciele przeczytają ten materiał i coś zrozumieją. Co do punktu 1., o którym piszesz - byłoby lepiej, ale nie uważasz, że czepiasz się już po prostu szczegółów? Jeśli chodzi o punkt 2. - masz rację. Jak znajdę chwilkę, to wniosę poprawki do tekstu i prześlę do redakcji, teraz jestem zajęty niestety. Pozdrawiam
Autor usunął profil 23.05.2008 12:26
Rozumiem ten ogólny sens, twój (młodzieńczy) sprzeciw. Może spróbujesz coś zaproponować, jak taki egzamin powinien być przeprowadzony, tak aby był sprawidliwy? Czytelnik może oczekiwać jakichś wniosków, postulatów. Czegoś więcej niż lament.
Co do moich spostrzeżeń: 1. "prawo wyboru"... czytać Cię może także ktoś nie zorientowany w temacie, więc dodanie: "tematu" - ułatwiło by zrozumienie. 2. klasyfikacje: w pierwszej części zdania właśnie klasyfikujesz ("w szkołach o wysokim poziomie nauczania") więc oczekiwałem konsekwencji w drugiej części zdania np "tych o niższym poziomie". Jeśli zaś wolisz tylko odwołać się do opinii to należało to zrobić w pierwszej części np " szkoły cieszące się znakomitą renomą / uchodzące za znakomite".
Kajetan Balcer 23.05.2008 11:39
Pinion_dr! Widzę, że baaaardzo uważnie prześledziłeś cały tekst, wynajdując w nim błędy, dzięki. Ale... 1. "uczeń ma prawo wyboru" - chyba wiadomo, że chodzi o prezentację?! 2. "w szkołach o niezbyt pozytywnej opinii" - zwykle mawia się, że jedne szkoły mają niższy poziom, drugi wyższe. Nie chcę klasyfikować, więc wolę napisać o opinii publicznej:) Poza tym nie zgadzam się z twoim wnioskiem o małej niekonsekwencji. Rzeczywiście, można odnieść takie wrażenie, że po co się spierać o obiektywizm, skoro matura nigdzie się nie liczy, jednakże nie tak do końca. Dlatego, że coś nie jest potrzebne do przyjęcia na studia ma być niesprawiedliwe? Z jakiej racji? To, że matura ustna nie liczy się w dalszej karierze, nie usprawiedliwia całości tego systemu!!! Pomyśl o samopoczuciu dobrych uczniów, którzy źle zdają tą maturę, o tym, że ten kto wejdzie o 11. zda super, a ten, kto o 14. źle, bo trafi na inną komisję np... Tu chodzi nawet o ludzkie uczucia, poczucie niesprawiedliwości, niedocenienia, niespełnienia. Dlaczego mamy pozwalać na coś, czego być nie powinno?...
Autor usunął profil 23.05.2008 09:41
"nie może sugerować się opinią ucznia." - rozumiem, że: opinią o uczniu?
"uczeń, ma prawo wyboru. " - [tematu]?
" w szkołach o niezbyt pozytywnej opinii - łatwiejsze." - opinie czy stan faktyczny? lepiej: w szkołach na niższym poziomie
"zadając podstawowe pytania" - dodatkowe?
"bo inaczej co niektórzy mogą utożsamiać się z przysłowiem, że.." - utożsamić się można >z kimś< więc może: mogą utożsamić z Polakiem z przysłowia, który mądry jest po szkodzie ?
" ..albo każ innym zaciskać kciuki - to już zależy od ciebie" - to już twój wybór
Mała niekonsekwencja: jeśli ten egzamin nic nie znaczy to po co spierać się o jego obiektywizm, domagać się prób? Stresujący egzamin ma za zadanie nauczyć... radzenia sobie ze stresem właśnie. Widzę, że Tobie się udało - z czego bardzo się cieszę!
Kajetan Balcer 22.05.2008 17:35
Sorry, sonda oczywiście zabiera błąd. Nie chodzi o to, czy w ogóle powinna być matura ustna z języka, ale czy powinna być PRÓBNA matura z języka obcego :))
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +280)